REKLAMA

Tak wygląda nowy SUV Mercedesa. Jest jak mniejszy brat

Mercedes-Benz pokaże nowe GLE dopiero jutro, ale zdjęcie SUV-a segmentu E wyciekło już do sieci. Na ulicy na pewno nie pomylicie go z poprzednikiem.

Tak wygląda nowy SUV Mercedesa. Jest jak mniejszy brat
REKLAMA

Może niektórym będzie trudno w to uwierzyć, ale aktualną – drugą generację GLE – zaprezentowano pod koniec 2018 roku. Trzy lata temu na rynek trafiła jej odświeżona odmiana, ale część klientów chce już czegoś nowego. Jeśli myślicie, że w tym miejscu powinna pojawić się trzecia generacja, jesteście w błędzie. Mercedes-Benz poszedł na łatwiznę i zdecydował się na drugi lifting obecnego GLE. Premiera odbędzie się dopiero jutro, ale do sieci wyciekły już zdjęcia tego modelu.

REKLAMA

Mercedes-Benz GLE po drugim liftingu wyciekł przed premierą

Trzeba przyznać, że niemieckiemu producentowi nie brakuje odwagi. W tym roku na rynek trafią kolejne generacje BMW X5 i Audi Q7, ale Mercedes-Benz postanowił pozostać przy obecnym GLE i drugi raz poddać je liftingowi. Co prawda SUV raczej nie narzeka na brak popularności, ale w momencie, gdy w gamie pojawia się tyle nowych modeli z nową stylistyką, klienci szybko mogliby odczuć, że czegoś mu brakuje. A teraz będzie jak równy z równym.

Ponownie odświeżone GLE miało zadebiutować dopiero 31 marca razem z większym modelem GLS, jednak podobnie jak on, mniejszy SUV też wyciekł do sieci. Mowa konkretnie o zdjęciu przedstawiającym tył samochodu, który wyróżnia się przede wszystkim reflektorami. Zamiast oddzielnych lamp GLE ma teraz masywną listwę świetlną z podwójnymi trójramiennymi gwiazdami Mercedesa. W centralnej części klapy bagażnika znalazło się miejsce na poziome LED-y, a logo wydaje się wyraźnie większe i znajduje się niżej niż wcześniej. Całość przypomina trochę GLC z technologią EQ, czyli mniejszego i elektrycznego brata tego modelu.

Do sieci nie trafiły zdjęcia przedniej części samochodu, ale charakter zmiany mogliśmy podejrzeć już na przykładzie GLS-a. To oznacza, że w GLE również można spodziewać się większej podświetlonej atrapy chłodnicy i świateł z motywem gwiazdy takim samym jak z tyłu. Zdaje się jednak, że LED-y będą rozmieszczone obok siebie, a nie nad sobą, co zdradzały wcześniej spotykane zakamuflowane muły testowe.

Gdzieś już to widzieliście

Zauważalnie zmieni się też wnętrze GLE, które też można było podejrzeć już wcześniej. Do tej pory znajdowały się w nim dwa ekrany ukryte pod jedną długą taflą szkła, jednak po drugim liftingu będą one większe, a trzeci wyświetlacz znajdzie się jeszcze przed pasażerem, podobnie jak w nowym CLA. Zapewne skorzysta z nowego oprogramowania opartego na sztucznej inteligencji.

Jeśli chodzi o gamę napędową, pod maskę trafi odświeżony trzylitrowy diesel oraz benzyna, a w najmocniejszej odmianie AMG można spodziewać się czterolitrowego V8, które już wcześniej trafiły do odświeżonej Klasy S. Wszystkie te zabiegi wpłyną na cenę GLE, która aktualnie zaczyna się od 390 300 zł za odmianę SUV i od 464 800 zł za wariant Coupe w wydaniu 300 d 4MATIC. Reszta tajemnic wyjaśni się już za kilka godzin, więc poczekajmy jeszcze krótką chwilę.

REKLAMA

Dowiedz się więcej o marce Mercedes-Benz:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-29T17:04:05+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T15:26:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T12:19:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T10:04:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-29T08:22:00+02:00
Aktualizacja: 2026-03-28T19:17:45+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T15:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T11:57:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T21:47:03+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T20:46:37+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA