Oto wnętrze nowego Jaguara. Nie chcesz, ale i tak je zobaczysz
Jaguar pokazał wnętrze produkcyjnej wersji czterodrzwiowego GT, które ma zostać zaprezentowane jeszcze w tym roku. Chyba nawet słowo „futurystyczne” niewystarczająco je opisuje.

Brytyjski producent samochodów ma bogatą historię, ale ostatnie lata nie były jego najlepszym okresem. Większość osób uznała decyzję o rebrandingu za niepotrzebną, a jako dobre lekarstwo na zwiększenie sprzedaży zalecano raczej stworzenie nowoczesnego i ładnego auta, jednak nawet w tej kwestii Jaguar obrał inną drogę. Mimo to coś sprawia, że wszyscy i tak są ciekawi nadchodzącego czterodrzwiowego GT, więc może to tędy droga? Jedno jest pewne – premiera jest coraz bliżej, a do sieci trafiły zdjęcia pokazujące jego wnętrze.
Wnętrze czterodrzwiowego GT Jaguara pokazane
W ciągu ostatnich miesięcy poznaliśmy już odpowiedzi na większość nurtujących pytań dotyczących tego modelu, ale wciąż nie wiedzieliśmy, jak prezentuje się jego wnętrze. Jaguar postanowił zaprosić kilku recenzentów, którzy mieli okazje przejechać się prototypem Type 00 przed oficjalną premierą produkcyjnego samochodu planowaną na ten rok. Mogli oni pokazać najważniejsze elementy wnętrza auta i chyba sami przyznacie, że nie przypominają one wcześniejszych rozwiązań stosowanych przez producenta.
Kierownica ma dwa szerokie ramiona, na których umieszczono dotykowe lub haptyczne przyciski do sterowania głosowego, tempomatu i wykonywania połączeń. Szkoda, że nie pokuszono się o klasyczne rozwiązanie, bo w ostatnim czasie wielu producentów zdecydowało się do niego wrócić. Na dole znajduje się trzecie, węższe ramię, ale chyba jeszcze większą uwagę przykuwa charakterystyczny użebrowany element, który przypomina mi trochę komputery z lat 2000.
Tuż za kierownicą widać dwa kanciaste pałąki. Lewy posłuży zapewne do uruchamiania świateł i wycieraczek, a prawy do obsługi skrzyni biegów. Co ciekawe, z podobnego rozwiązania w przyszłości skorzysta również elektryczny SUV Bentleya, choć coś podobnego można spotkać nawet w nowym Audi Q3. Oczywiście nie można pominąć też długiej tafli szkła, pod którą zdają się skrywać dwa ekrany służące jako zegary i do obsługi multimediów.
Wiadomo już całkiem dużo
Resztę wnętrza wciąż pokrywają materiały maskujące, ale można spodziewać się, że też będzie ono minimalistyczne i w stylu retro. Warto jednak przypomnieć, co jeszcze wiadomo o elektrycznym czterodrzwiowym GT Jaguara, które mierzy ponad 5,2 metra długości i 1,4 metra wysokości, a jego rozstaw osi ma 3,2 metra.
Jaguar skorzysta z wydajnej architektury 800 V, ale jego akumulator rzekomo nie znajdzie się pod podłogą, dzięki czemu zachowano niską sylwetkę. Jedna bateria o pojemności 19 kWh ma znajdować się przed kabiną, a cztery pozostałe o pojemności 25 kWh każda rozmieszczono w tylnej części auta. Oczekuje się, że ich łączna pojemność wyniesie jakieś 120 kWh, co pozwoli na pokonanie 770 km według WLTP. Wcześniej producent wspominał, że 15-minutowe ładowanie wystarczy do pokonania kolejnych 321 km.
Samochód zaoferuje napęd na cztery koła, a dzięki trzem silnikom z magnesami trwałymi powinien generować ponad 1000 KM i 1300 Nm. Wcześniejsze próby potwierdziły, że czterodrzwiowe GT rozpędza się do ponad 250 km/h. Całkiem prawdopodobne, że nie będzie to jedyna wersja Jaguara. Słabsze odmiany, jak i te mocniejsze, pozwoliłby marce elastyczniej odpowiadać na potrzeby klientów.
Nic więc dziwnego, że klienci będą mieli do dyspozycji także trzy tryby jazdy wpływające na to, ile napędu trafi na tylną oś. Mówi się, że samochód zostanie zaprezentowany latem tego roku, a rynkowa premiera odbędzie się jesienią. Pierwsze egzemplarze trafią do nabywców dopiero wiosną przyszłego roku. I nawet jeśli uważacie, że nowy model jest zbyt kontrowersyjny, zapewne i tak znajdą się chętni na auto, które skutecznie obraca głowy przechodniów na ulicy.
Dowiedz się więcej o marce Jaguar:



















