Hyundai pokazał swój nowy terenowy SUV. Pragnę go
Hyundai pokazał światu projekt swojego terenowego SUV-a. Zrobił to wczoraj, ale nie byłem przekonany co do autentyczności tego dzieła. Na szczęście 1 kwietnia już minął, więc mamy pewność, że koreański producent naprawdę zrobi takie auto. Pragnę go jak kania dżdżu.

Hyundai w ostatnich latach wyrasta na najbardziej odważnego producenta. Pokazał nam szalonego Instera, jeszcze dziwniejszego Ioniq 9, a za rogiem czeka zupełnie nowy projekt. Nazywa się Boulder i ma rywalizować z Fordem Bronco oraz Jeepem Wranglerem. Jeszcze dekadę temu nikt nie podejrzewałby Hyundaia o taki odważny krok. Czego możemy się spodziewać poza opadem szczęki na sam widok auta?

Hyundai Boulder to terenowy SUV. Jest wspaniały
Powstaje na ramie, co jest swojego rodzaju nowością dla marki. Do tego mamy dwubryłową, kanciastą sylwetkę. Według producenta użycie takich kształtów i sylwetki pomaga osiągnąć dużą głębokość brodzenia oraz wysokie kąty natarcia, zejścia i rampowy.

Ma 37-calowe opony, które mają mu zapewnić możliwość dotarcia w każdy zakamarek globu. Tylna klapa otwiera się na obie strony, co ma ułatwić korzystanie z przestrzeni bagażowej. Drzwi z tyłu uchylają się pod wiatr, co już pokazuje z jakim szaleństwem mamy do czynienia.

We wnętrzu znajdziemy cudowny retrofuturyzm. Zamiast jednego dużego ekranu mamy ogromny HUD, a na środku cztery małe kwadratowe wyświetlacze z najważniejszymi informacjami. Nie zabrakło sporej liczby fizycznych przycisków. Wnętrze nie jest surowe, jak przystało na terenówkę, tylko jest pełne skóry, dobrej jakości materiałów. Czuć piniądz, jak to mówią.

Jakie silniki wariacie?
Hyundai nic nie mówi o tym, co pod maską będzie miał Boulder, ale możemy się spodziewać, że będzie na pewno dostępy jako elektryczny oraz jako hybryda plug-in. Lepsze to niż nic, więc nie ma sensu narzekać i krzyczeć na chmury. Oprócz Bouldera Hyundai ma wypuścić pickupa. Trochę mnie to martwi, bo sugeruje, że to rynek najbogatszego kraju trzeciego świata, będzie tym najważniejszym rynkiem dla nowego modelu. Szkoda, ale może Hyundai podzieli się z Europą tym wspaniałym autem. Jestem w nim zakochany.

Sprawdź więcej aktualności ze świata Hyundaia:



















