Oto nowy Hyundai Tucson. Macie, czego chcieliście
Już niedługo Hyundai zaprezentuje piątą generację Tucsona. W sieci pojawiły się ciekawe wizualizacje nowego koreańskiego hitu. To zupełnie inny samochód, ale będziecie zadowoleni.

Patrząc na gamę SUV-ów Hyundaia, nietrudno odnieść wrażenie, że wszystkie z nich wyglądają minimalistycznie – poza jednym. Mowa o Tucsonie czwartej generacji, który zadebiutował w 2020 roku. Samochód co prawda jest futurystyczny, ale osiąga ten efekt inaczej niż reszta nowszych modeli producenta. Na szczęście wkrótce w ofercie zapanuje harmonia, bo nadciąga piąta odsłona hitu.
Tak może wyglądać nowy Hyundai Tucson
Tucson jest jednym z najlepiej sprzedających się modeli Hyundaia, choć przy debiucie każdej kolejnej generacji jego stylistyka zauważalnie się zmieniała. Czwarte wcielenie SUV-a też wygląda dobrze, ale mimo wszystko niektórzy klienci chcieliby, żeby samochód miał prostszą bryłę, która upodobni go do kanciastego Santa Fe i Ioniqa 5. I wszystko wskazuje na to, że Hyundai spełni oczekiwania klientów.
W sieci pojawiły się nawet wizualizacje Hyundaia Tucsona piątej generacji stworzone przez @kolesaru. To jednak nie pierwsze lepsze widzimisię, tylko projekt stworzony na bazie zakamuflowanych prototypów spotykanych na przestrzeni ostatnich miesięcy. Widać też podobieństwo do koncepcyjnego Hyundaia Cratera, co może potwierdzać, że był on swojego rodzaju zapowiedzią nowego Tucsona.
Hyundai Tucson z komputerowej wizualizacji nawiązuje stylistyką do nowszych modeli producenta, dlatego stracił charakterystyczną atrapę chłodnicy z wkomponowanymi w nią reflektorami. Zamiast tego pojawiła się listwa świetlna, pod którą znajdują się drugie lampy połączone szerokim grillem jak chociażby w Ioniqu 9.
Nadkola są ostro narysowane jak w poprzedniku, jednak sąsiadujące z nimi przetłoczenia nie nachodzą tak zauważalnie na drzwi. Niektórym pewnie nie spodoba się duża ilość plastiku na progach, ale przynajmniej ich ciemniejszy kolor nadaje fajnego kontrastu do przeszklonej części nadwozia, która ma czarne słupki. Swoją drogą, to właśnie w przodzie SUV-a widać najwięcej nawiązań do konceptu, który Hyundai pokazał w listopadzie ubiegłego roku.
Warte uwagi są też zlicowane klamki, ale trudno stwierdzić, jaką formę przyjmą w już produkcyjnym samochodzie. Tył Tucsona z wizualizacji przypomina natomiast Volvo EX60, zwłaszcza przez reflektory, i chyba jest trochę aż zbyt prosty. Ale przynajmniej w jego dolnej części dzieje się więcej i cała bryła i tak wydaje się naprawdę spójna. Ciekawe jak bardzo urośnie Tucson – generacja obecna na rynku ma 4510 mm długości, a jej rozstaw osi to 2680 mm.
Dieslowi mówimy pa, pa
Niestety wizualizacje nie dają wglądu do wnętrza Tucsona, więc pozostaje ono największą zagadką samochodu. Mimo to oczekuje się dużych ekranów, klasycznych przycisków, zaawansowanych systemów wspomagających jazdę i asystenta opartego na sztucznej inteligencji. Co do silników, prawdopodobnie pożegnamy jednostkę wysokoprężną, a gama oprze się na benzynowym 1.6 T-GDI z różnymi układami hybrydowymi. Możliwe, że moc urośnie, ale pamiętajcie, że SUV nie stanie się nagle demonem prędkości – chodzi głównie o poprawę dynamiki i optymalizację zużycia paliwa.
Klienci czekający na premierę nowego Tucsona muszą przygotować się na podwyżkę cen. Aktualnie model ten kosztuje minimum 138 900 zł, a jako HEV 161 900 zł. Z kolei PHEV to wydatek rzędu przynajmniej 199 900 zł. Mówi się, że samochód zadebiutuje w połowie roku. Do tego momentu musimy zadowolić się jedynie wizualizacjami SUV-a segmentu C i trzymać kciuki, by oficjalny projekt obrał podobną drogę.
Dowiedz się więcej o marce Hyundai:



















