Chińczycy podbili kolejny kraj. Obrali ciekawą strategię
Kto by pomyślał, że producenci obecni w Europie od dekad tak szybko stracą swoją pozycję w starciu z chińskim gigantem. W 2025 roku Albania została zdominowana przez BYD.

Albania to niewielki kraj leżący w południowo-wschodniej Europie. Większość z nas kojarzy ją z pięknymi plażami, gościnnymi mieszkańcami i dobrą kuchnią, jednak to także ciekawy region z motoryzacyjnego punktu widzenia. Łatwo spotkać tam starsze, zniszczone samochody, które w pewnym sensie stały się częścią lokalnej kultury. Oczywiście istnieje tam rynek nowych aut, ale jak zaraz zobaczycie, nawet tam Chińczycy wyczuli żyłę złota.
BYD rządzi w Albanii
Na platformie X pojawiły się interesujące dane dotyczące sprzedaży nowych samochodów w Albanii w 2025 roku, opublikowane przez profil @lovecarindustry. Z zestawienia stworzonego na podstawie informacji tamtejszej Generalnej Dyrekcji Usług Transportu Drogowego (DPSHTRR) wynika, że wejście na tamtejszy rynek było z perspektywy Chińczyków strzałem w dziesiątkę.
W ubiegłym roku w Albanii sprzedano 10 584 nowych pojazdów, co oznacza wzrost o 27 proc. względem 2024 roku. Teoretycznie może to brzmieć, jak nic wielkiego, bo przykładowo w tym samym czasie w Polsce było to aż 597 428 nowych samochodów. Trzeba jednak pamiętać o skali, ponieważ w całej Albanii jest zarejestrowane łącznie nieco ponad 1 mln pojazdów, a w Polsce to blisko 23 mln.
Pora jednak przyjrzeć się statystykom, na których szczycie w 2025 roku znalazło się BYD. W zeszłym roku chiński producent sprzedał tam 3422 pojazdy, co oznacza wzrost aż o 531 proc. względem 2024 roku. Wtedy BYD znalazło się na piątym miejscu, przeskakując na nią z trzynastej pozycji w 2023 roku.
Na drugim miejscu w 2025 roku w Albanii znalazł się Volkswagen, który sprzedał łącznie 1660 pojazdów, dzięki czemu niemiecki producent może powiedzieć o wzroście o 9 proc. Niżej niestety nie jest już tak kolorowo – Skoda, Fiat, Hyundai, Kia i Dacia poszybowały w dół. Ostatnia z wymienionych marek odnotowała największy spadek wynoszący 41 proc. Audi, Ford i Mercedes chyba śmiało mogą mówić o szczęściu.
- BYD – 3422 szt., +531 proc.
- Volkswagen – 1660 szt., +9 proc.
- Skoda – 841 szt., -3 proc.
- Fiat – 540 szt., -35 proc.
- Hyundai – 422 szt., -29 proc.
- Audi – 322 szt., +39 proc.
- Kia – 302 szt., -20 proc.
- Dacia – 266 szt., -41 proc.
- Ford – 220 szt., +7 proc.
- Mercedes – 207 szt., +1 proc.

To dopiero początek zaskoczeń
Jeśli te dane zwaliły was z nóg, lepiej jeszcze chwilę zostańcie na ziemi, żeby dwa razy nie wstawać, bo dominację BYD widać jeszcze bardziej na liście najpopularniejszych modeli. Sześć z dziesięciu najczęściej wybieranych propozycji to produkty BYD. Na liście nie zabrakło też Volkswagena ID.4 i ID.3, Fiata Tipo i Dacii Sandero.
- BYD Dolphin Surf – 801 szt.
- BYD Song Plus – 677 szt.
- BYD Yuan Up – 469 szt.
- Volkswagen ID.4 – 465 szt.
- BYD E2 – 452 szt.
- BYD Song L EV – 423 szt.
- Volkswagen ID.3 – 336 szt.
- Fiat Tipo – 248 szt.
- Dacia Sandero – 219 szt.
- BYD Yuan Plus – 193 szt.
Jak widać na grafikach, nie przy każdym modelu w zestawieniu opisano procentowy wzrost, ale widać za to wszystkie, które wyraźnie straciły. Sprzedaż ID.4 spadła o 28 proc., o tyle samo co Dacii Sandero. Dla Fiata Tipo w 2025 roku spadki wyniosły 20 proc. i co ciekawe, na tej liście znalazła się nawet jedna propozycja od BYD, Yuan Plus, którego sprzedaż spadła o 41 proc.
Można więc stwierdzić, że BYD absolutnie nie ma na co narzekać w Albanii. Warto dodać, że na liście dziesięciu najpopularniejszych grup i koncernów nie zabrakło także chińskiego Geely i SAIC, choć znalazły się one kolejno na dziewiątym i dziesiątym miejscu. Najbliższe lata mogą okazać się kluczowe na albańskim rynku samochodów. Kto wie, jeśli BYD radzi sobie tam tak łatwo, może w przyszłości następne chińskie marki skupią się na biedniejszych państwach, żeby zbudować sobie grunt na skuteczniejszy podbój reszty Europy.
Należy też zauważyć, że w zestawieniu modeli nie bez powodu królują samochody elektryczne. Stają się one coraz bardziej popularne w Albanii, ponieważ tamtejszy rząd promuje elektromobilność zniesieniem podatku VAT na import elektryków, dzięki czemu producenci mogą oferować swoje auta w niższych cenach. W efekcie tamtejsi klienci wolą zdecydować się na propozycje z Chin, które coraz częściej w kwotach zbliżonych do europejskich modeli oferują lepsze wyposażenie.
Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:



















