REKLAMA

Pojedziesz szybciej na A4. Najpierw poczekaj na buldożery

Bramki na tym odcinku autostrady A4 irytują kierowców od prawie trzech lat, ale już niedługo się to zmieni. GDDKiA szuka kogoś, kto zrówna je z ziemią.

Pojedziesz szybciej na A4. Najpierw poczekaj na buldożery
REKLAMA

Czas to pieniądz, dlatego nikt nie lubi bezsensownie go tracić. Oczywiście nie mówię tu o leżakowaniu na kanapie w sobotnie popołudnie, tylko o niepotrzebnym staniu w korkach i zwalnianiu, gdy jedną mądrą decyzją dałoby się tego uniknąć. Na szczęście kierowcy jadący autostradą A4 z Gliwic w kierunku województwa opolskiego wkrótce będą mogli odetchnąć, bo GDDKiA ogłosiło przetarg na usunięcie bramek utrudniających płynny przejazd.

REKLAMA

GDDKiA ogłasza przetarg na likwidację bramek na A4

A4 to najdłuższa autostrada w Polsce, ale wśród kierowców bardziej niż z tego faktu, zasłynęła ona za sprawą płatnego odcinka z Krakowa do Katowic oraz niepotrzebnych już bramek, które cały czas stoją między Gliwicami a granicą województwa opolskiego.

Na tym fragmencie opłaty dla pojazdów o DMC do 3,5 tony oraz motocykli zniesiono 1 lipca 2023 roku, a kierowcy samochodów ciężarowych i autobusów o DMC powyżej 3,5 tony korzystają z elektronicznego systemu e-TOLL. Mimo to od prawie trzech lat na trasie wciąż znajdują się uporczywe bramki, które wydłużają przejazd i zmuszają do zwalniania, by bezpiecznie pokonać zwężenia, co jest denerwujące zwłaszcza w godzinach szczytu.

Znając życie, gdyby było taka możliwość, kierowcy sami utworzyliby wydarzenie na Facebooku i samodzielnie zdemontowali niepotrzebną infrastrukturę w kilka dni po zniesieniu opłat. Niestety, ale tak się nie da, bo cała operacja jest czasochłonnym procesem wymagającym logistyki. Możecie być jednak spokojni, bo już niedługo autostrada A4 między Gliwicami a granicą województwa opolskiego zrobi się bardziej przejezdna.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła bowiem przetarg na rozbiórkę miejsc poboru opłat na tym odcinku. Do 25 maja zbierane będą oferty od wykonawców chętnych podjęcia się likwidacji bramek, przywrócenia drogi do standardów odpowiednich dla jej klasy oraz zmiany organizacji ruchu.

Później będzie z górki

Prace skupią się na bramkach w Żernicy, Bojkowie, Ostropie, Kleszczowie i Łanach. Wykonawca będzie miał 12 miesięcy na ich wykonanie liczone od momentu podpisania umowy, więc jeszcze przez pewien czas kierowcy muszą wykazać się cierpliwością. Nie pozostaje nic innego jak czekać, aż fragment państwowej autostrady A4 od Gliwic w stronę Wrocławia jak najszybciej stanie się przejezdny, jednak na tym pozytywne wiadomości wcale się nie kończą.

Przypominam, że od 16 marca 2027 roku prywatny koncesjonariusz Stalexport Autostrada Małopolska przestanie być właścicielem wcześniej wspomnianego odcinka Kraków – Katowice, który zostanie wtedy przejęty przez GDDKiA. Oznacza to zniesienie opłat dla kierowców pojazdów o DMC do 3,5 tony, którzy aktualnie muszą płacić aż 36 zł za przejazd w jedną stronę (18 zł na bramkach w Balicach i drugie tyle w Mysłowicach).

Jednocześnie GDDKiA planuje poszerzyć fragmenty autostrady A4, na których często występuje większe natężenie ruchu, co oznaczałoby budowę trzeciego pasa w obu kierunkach, ale prace budowlane są planowane dopiero na lata 2029–2035. Tu również należy wymienić ponad 60-kilometrowy odcinek od Katowic do Krakowa, choć łączna długość wszystkich poszerzonych tras w województwie małopolskim i śląskim ma wynieść niemal 120 km, a kwota przeznaczona na ten cel to 10 mld zł. Czyli w skrócie – coś się dzieje, ale żółwim tempem.

REKLAMA

Dowiedz się więcej o autostradach w Polsce:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-16T12:45:03+02:00
Aktualizacja: 2026-04-16T09:19:07+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T17:40:23+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T16:36:11+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T14:08:24+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T12:21:19+02:00
Aktualizacja: 2026-04-15T10:08:26+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA