Koniec korków na A4. Trzeci pas coraz bliżej
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak potwierdził rozbudowę autostrady A4 między Katowicami a Krakowem. W planach są: dobudowa trzeciego i czwartego pasa ruchu, a także przebudowa węzłów i infrastruktury towarzyszącej. Inwestycja obejmie niemal 120 kilometrów trasy, a jej wartość może sięgnąć około 10 miliardów złotych.

Jazda autostradą A4 od dawna nie jest już przyjemnością. Tłok, korki, nerwowa jazda i wieczne opóźnienia - oto codzienność kierowców, którzy jeżdżą między Katowicami a Krakowem. A do tego trzeba za to wszystko jeszcze płacić.
Na szczęście nadchodzą zmiany
Deklaracje ministra padły w Krakowie podczas briefingu prasowego, a minister podpisał trzy aneksy do dokumentacji inwestycyjnej. Mają one doprecyzować zakres prac projektowych i zaktualizować budżet, który - jak przyznaje resort - musi odpowiadać obecnym realiom kosztowym. Przed rozpoczęciem robót konieczne będzie uzyskanie decyzji środowiskowych oraz przeprowadzenie analiz technicznych. Według zapowiedzi w połowie roku możliwe będzie złożenie wniosku o decyzję środowiskową dla kluczowych odcinków.
Rozbudowa A4 ma być odpowiedzią na obciążenie ruchem. Na niektórych fragmentach między Śląskiem a Małopolską dobowe natężenie sięga nawet 100 tysięcy pojazdów. Jak widać, to poziom, przy którym dwupasmowa autostrada przestaje dawać radę, szczególnie w godzinach szczytu i sezonach turystycznych. Ponieważ mówimy o jednym z kluczowych odcinków w kraju - również dla transportu ciężkiego - potrzebne są inwestycje.
Dlatego pojawią się kolejne pasy - i nie tylko
Zmiany nie ograniczą się wyłącznie do dobudowy pasów. Zapowiedziano przebudowę zjazdów i węzłów, budowę nowych miejsc obsługi podróżnych oraz poprawę dojazdu do lotniska w Balicach. Chodzi przede wszystkim o odcinek między portem lotniczym a zjazdem z A4 w kierunku Zakopanego. W planach jest również budowa nowego mostu na Wiśle oraz układu dróg dojazdowych. Na tę część przedsięwzięcia zabezpieczono około 2,5 miliarda złotych. Inwestycja ma być istotna w kontekście rozbudowy samego lotniska, które przygotowuje się do obsługi nawet 20 milionów pasażerów rocznie.
A to wszystko bez opłat za przejazd
Jednocześnie, umowa z obecnym koncesjonariuszem odcinka Kraków-Katowice nie zostanie przedłużona. Od 16 marca 2027 roku trasą będzie zarządzać Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Oznacza to koniec opłat dla samochodów osobowych oraz likwidację bramek. Według zapowiedzi już około 13 miesięcy przed przejęciem drogi kierowcy mają odczuć zmiany organizacyjne związane z wygaszaniem obecnego systemu poboru opłat.
Czyli: najpierw będzie budowa, korki się jeszcze mocniej powiększą i jazda stanie się trudniejsza. A potem będzie szybko, wygodnie i za darmo. Tylko żeby tak jeszcze kierowcy nauczyli się nie jeździć wyłącznie pasem środkowym...







































