REKLAMA

Tesla pracuje nad małym SUV-em. A cóż to się stało, że nagle nabrał sensu?

Nie dalej jak dwa lata temu Elon Musk stwierdził, że produkowanie taniego samochodu elektrycznego dla ludzi jest obecnie „bezsensowne” i „głupie”, skoro za chwilę nadejdzie era robotaksówek. Robotaksówki jednak (jeszcze) nie nadeszły, za to nadeszły wyniki sprzedaży, które najwidoczniej zmusiły do refleksji.

Tesla pracuje nad małym SUV-em. A cóż to się stało, że nagle nabrał sensu?
REKLAMA

Liczne niezależne źródła podają, że Tesla pracuje nad zupełnie nowym, kompaktowym SUV-em elektrycznym. Nie wariantem Modelu 3 ani Modelu Y, nie zubożoną wersją z zasłoniętym szyberdachem i bez radia – o czym pisaliśmy przy okazji Modelu 3 – lecz zupełnie nowym pojazdem, projektowanym od zera. Pojazdem, który ma być mniejszy, lżejszy i – co najważniejsze – znacznie tańszy od wszystkiego, co amerykański producent ma aktualnie w ofercie.

REKLAMA

Mniej, ale taniej

Według przecieków nowy model ma mierzyć około 4,28 metra długości, czyli blisko pół metra mniej niż Model Y ze swoimi niemal 4,8 m. Takie gabaryty plasowałyby go w segmencie kompaktowych crossoverów, obok m.in. Hyundaia Kony Electric czy Volvo EX30. Masa docelowa ma wynosić około 1,5 tony – aż o 25% mniej od Modelu Y. Tak silne odchudzenie wymaga dużych zmian i podobno Tesla jest na nie gotowa. Do nowego „malucha” ma trafić mniejszy akumulator i pojedynczy silnik elektryczny, co oznaczałoby rezygnację z napędu na obie osie. Zasięg też będzie krótszy, ale za to cena ma spaść wyraźnie poniżej progu, od którego zaczynają się obecne Tesle.

O jakim progu mowa? Model 3 startuje w Stanach od 37 000 dolarów, a w Chinach od 34 000. Dwóch informatorów Reutersa twierdzi, że nowy SUV ma być wyceniony „znacznie poniżej” tej kwoty. Gdyby udało się złamać 30 tysięcy USD, byłby to pierwszy w historii naprawdę przystępny cenowo samochód Tesli. Dotychczasowe próby obniżenia cen polegały głównie na usuwaniu (albo zakrywaniu) kolejnych elementów wyposażenia z istniejących modeli, a efekty były co najwyżej kosmetyczne.

Mariaż z Chinami

Produkcja miałaby wystartować w szanghajskiej Gigafactory, a z czasem rozszerzyć się na zakłady w Stanach Zjednoczonych i Europie. Trzy z czterech źródeł wskazują na Szanghaj jako punkt startowy, co wydaje się mieć sens – chiński rynek EV jest najbardziej konkurencyjny na świecie, a Tesla zaczyna na nim przegrywać z lokalnymi rywalami, którzy od lat produkują pojazdy za ułamek ceny Modelu Y. Niemniej może to też zwiastować konkretne problemy, ale o tym zaraz.

Projekt znajduje się we wczesnej fazie rozwoju. Reuters nie był w stanie potwierdzić, czy Tesla dała zielone światło dla rozpoczęcia produkcji. Firma odmówiła komentarza, co – biorąc pod uwagę, że to Tesla – można interpretować na dwadzieścia różnych sposobów.

Elon swoje, Tesla swoje

Cała historia jest o tyle ciekawa, że jeszcze w październiku 2024 roku Musk publicznie ogłosił koniec planów stworzenia taniego elektryka za 25 tysięcy dolarów (nazywanego przez fanów „Modelem 2”). Według Elona takie tanie auto dla ludzi nie ma sensu, ponieważ lada moment na ulice całego świata wyjadą autonomiczne robotaksówki. Postawa ta stała w kontrze do rekomendacji niemal wszystkich starszych menedżerów firmy, ale Musk – jak to Musk – wiedział lepiej.

Minęło półtora roku. Robotaksówki działają w wersji pilotażowej jedynie w Austin w Teksasie, w ściśle wyznaczonej strefie. Rewolucja transportowa nie zdążyła się rozpędzić, a rachunki trzeba płacić. Rachunki, które – powiedzmy szczerze – wyglądają coraz gorzej. Tesla osiągnęła szczyt sprzedaży w 2023 roku na poziomie 1,81 miliona pojazdów. W 2024 liczby spadły do 1,79 miliona, co było pierwszym rocznym spadkiem od ponad dekady. W 2025 roku dostarczyła już tylko 1,64 miliona samochodów – o ponad 150 tysięcy mniej rok do roku. Pierwszy kwartał 2026 zakończył się wynikiem 358 tysięcy sztuk, ponownie poniżej oczekiwań analityków. Prognozy są niewesołe.

Jeden z pracowników Tesli miał zdradzić Reutersowi, że nowy samochód ma być „bezzałogowy, ale z opcją kierowania przez człowieka”. Wygląda to na kompromis w narracji. Tesla próbuje desperacko podtrzymywać wizję, że przyszłość to jazda bez kierowcy. Jednocześnie dodaje jednak, że przez jakiś czas trzeba będzie pozwolić ludziom prowadzić. Robotaksówki – nawet jeśli w końcu nadejdą – nie pokryją dzisiejszych rachunków. Za to może to zrobić mały SUV o dużej dostępności. Wygląda to na szukanie sposobu, żeby jednocześnie sprzedawać auto klientom i zachować twarz przed inwestorami, którym od lat obiecuje się pełną autonomię.

Tylko czy coś z tego będzie?

Krytycy – a jest ich sporo – zwracają uwagę, że Tesla ma bogatą tradycję zapowiadania pojazdów, które potem latami nie powstają. Przykładami mogą być zaprezentowane w 2017 roku modele Roadster i Semi – ten pierwszy nadal nie istnieje, a ciężarówka nigdy nie trafiła do masowej produkcji.

Tesla Semi
REKLAMA

Do tego dochodzi jeszcze kwestia amerykańskich dotacji. Federalna ulga podatkowa na samochody elektryczne w wysokości do 7500 dolarów nie obejmuje pojazdów z częściami pochodzącymi z krajów objętych restrykcjami – a Chiny się do nich zaliczają. Produkowany w Szanghaju kompaktowy SUV prawdopodobnie nie załapałby się na tę ulgę w USA (chyba że Trump znów zaliczyłby jakiegoś spektakularnego fikołka, czego nigdy nie można wykluczyć). Potencjalna utrata dotacji rzędu 1/4 ceny auta musi wpłynąć na potencjał sprzedażowy. O ile nowa mini-Tesla ma w ogóle trafić do Stanów.

Ale nawet wobec tych zastrzeżeń sam fakt, że Tesla ponownie myśli o tanim samochodzie dla zwykłych kierowców, jest sygnałem, na który branża czekała od lat. Model 3 zadebiutował w 2017 roku, Model Y w 2020, i od tamtej pory firma nie wprowadziła na rynek ani jednego nowego modelu masowego. Kolejne lata to nowe warianty i Cybertruck, o którym można powiedzieć bardzo wiele, ale na pewno nie to, że jest propozycją dla masowego odbiorcy. Dlatego kompaktowy SUV za mniej niż 30 tysięcy dolarów mógłby być najważniejszą premierą Tesli od sześciu lat.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-10T16:09:24+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T13:05:40+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T10:12:07+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T09:22:59+02:00
Aktualizacja: 2026-04-10T08:05:26+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T19:03:36+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T16:40:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T14:09:05+02:00
Aktualizacja: 2026-04-09T10:41:49+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA