Samochód roku przeszedł zmiany. Przybyło mocy i bajerów
Firefly, samochód elektryczny chińskiej firmy Nio, może poszczyć się tytułem Światowego Samochodu Miejskiego. Żeby przełożyć tytuł na dalsze zainteresowanie klientów, przeszedł właśnie kilka zmian na rok 2026.

Na koniec 2024 r. chiński producent Nio, znany z wprowadzenia w swoich samochodach wymiennych akumulatorów, wydzielił nową markę. Nosi ona nazwę Firefly, czyli "świetlik", a jej jedynym modelem jest miejskie auto elektryczne bez żadnej dodatkowej nazwy modelu, skierowane do młodzieży. Nie minęło 1,5 roku, a właśnie przeszło ono aktualizację, polegającą na udoskonaleniu nadwozia, wnętrza, czy układu napędowego.
Jest bardziej kolorowo
Odświeżony Firefly wyróżnia się dopracowanymi detalami stylistycznymi, w tym nowym kolorem nadwozia o nazwie Maillard. Jest to ciekawe nawiązanie, bowiem odnosi się do brązowawego koloru przybieranego przez żywność poddawaną obróbce cieplnej - proces ten nosi nazwę Reakcji Maillarda. Jednak producent twierdzi, że kolor jest zainspirowany przez cegły używane w budynkach zabytkowej starówki portugalskiego miasta Porto. Też ładnie.

Innymi nowościami dla estetów są dwukolorowe felgi aluminiowe Star-Track i dolna część zderzaka pomalowana na czarny mat, a niektóre warianty kolorystyczne mają być dostępne z dolną częścią w lamparcie cętki w kolorze szarym. Na lusterkach znajdziemy zaś niebieskie, LED-owe paski sygnalizujące aktywny, inteligentny system wspomagania kierowcy. Na swoim miejscu zostały też charakterystyczne, potrójne światła przypominające obiektywy aparatów fotograficznych w smartfonach.
We wnętrzu najważniejszą zmianą Firefly'a jest nowy system multimedialny Aster 1.4.0. Pozwolił on na aplikację nowych funkcji, obejmujących panoramiczny lokalizator parkingowy, przesyłanie obrazu z konsoli Nintendo Switch, konfigurowalne dźwięki blokady drzwi, pierścień świetlny Firefly Band, inteligentną regulację kąta nachylenia podczas parkowania oraz śledzenie toru jazdy. W wyposażeniu znajdziemy również m.in. system monitorowania ciśnienia w oponach, ukryty schowek dla pasażera z przodu, czy automatycznie ściemniające się lusterka z funkcją pamięci ustawień.

Mocy też jest więcej
Zmodernizowany "świetlik" jest napędzany silnikiem elektrycznym o mocy 161 KM. Jest to 20 KM więcej niż dotychczas. Przełożyło się to na poprawę przyspieszenia od 0 do 100 km/h o 0,2 s (do 7,9 s). Bez zmian pozostał akumulator o pojemności 42,1 kWh, zapewniający zasięg na poziomie 420 km, choć według chińskiej, optymistycznej normy CLTC.
Ceny pozostają bez zmian i podstawowa odmiana Free kosztuje od 119 800 juanów (63,7 tys. zł), a doposażona Glow od 125 800 juanów (66,9 tys. zł). Jest też możliwość zakupu samochodu bez baterii (jedynie je wynajmując), co obniży cenę do odpowiednio 79 800 (42,4 tys. zł) i 85 800 (45,6 tys. zł) juanów. Co ważne, według różnych informacji już w tym roku Firefly miałby trafić do Polski. Czekamy.
Więcej o chińskich samochodach przeczytasz tutaj:



















