Najtańszy SUV z LPG i automatem. Zwycięzcę znasz, ale i tak klikniesz
SUV z automatyczną przekładnią i opcją tankowania LPG, do tego w rozsądnej cenie - brzmi jak marzenie klientów, które producenci będą w popłochu próbowali zaspokoić. Prawda jest niestety inna.

A prawda jest taka, że jeśli chodzi o SUV-y i crossovery, które fabrycznie mogą z salonów wyjechać z LPG i nie zawracać nam głowy zmienianiem biegów, to oferta jest szokująco wręcz skromna. I dodatkowo zdominowana przez jedną albo dwie marki.
Co więc najtańszego ma dla nas rynek w tym zakresie?
Król jest jeden i to Dacia Duster

LPG mamy tutaj nawet w najtańszej wersji, ale ona akurat nie ma przekładni automatycznej, więc nas nie interesuje. Za to w odmianie Expression (od 90 tys. zł) mamy już wariant napędowy Eco-G 120 auto, czyli nic innego jak właśnie nasze wymarzone najtańsze połączenie. Cena w konfiguratorze - 96 900 zł.
W komplecie - trzy cylindry, 1,2 l pojemności skokowej, teoretyczne zużycie paliwa w cyklu mieszanym na poziomie 6,2 l na 100 km i przyspieszenie do setki w 11,6 s. W kwestii wyposażenia - jest system multimedialny z 10-calowym ekranem, centralny zamek, kierownica obszyta skórą, fotel kierowcy z regulacją wysokości, LED-owe reflektory, czujniki parkowania z tyłu, kamera cofania i pakiet systemów bezpieczeństwa.
Niestety, jeśli chcemy dużo lepszego wyposażenia, to musimy dopłacić do 102 900 zł, czyli tego samego napędu, ale już z wersją wyposażenia Extreme. Znajdziemy tutaj m.in. kartę do bezkluczykowego dostępu, przyciemniane szyby, automatyczną klimatyzację i kilka innych dodatków.
Opcjonalnie, jeśli nie jest dla nas kluczowa cena, ale chcemy jeszcze do kompletu napęd na obie osie - w ofercie jest 153-konny hybrid-G, też z automatem i też z LPG. Tyle tylko, że dla wersji Expression lądujemy wtedy już na poziomie 119 900 zł.
Miejsce numer dwa to też Dacia. Tyle że Bigster

Tutaj niestety sprawa trochę się komplikuje, bo Bigstera z Eco-G 120 nie dostaniemy, a jednostka oznaczona jako "mild hybrid-G" nie występuje z przekładnią automatyczną. Zostaje nam więc hybrid-G 150 4x4.
To z kolei oznacza, że - dla wersji wyposażenia Expression - startujemy od poziomu 128 900 zł, co nie jest aż tak przejmującą dopłatą na tle Dustera 4x4 z LPG, ale na tle najtańszego Dustera z LPG i automatem - już tak. Na dobrą sprawę musimy dopłacić niemal 1/3 wartości najlepszego na świecie SUV-a, żeby mieć jego większą wersję.
Na plus - Bigster jest odrobinę przyjemniej wyposażony, jeśli porównać wersję o tej samej nazwie. Ale jednak różnica w cenie jest trudna do pominięcia, szczególnie jeśli komuś nie zależy na większym aucie i 4x4.
I tutaj pojawia się trochę problem
Bo na rynku jest np. Renault Captur - z tego samego koncernu - ale niestety nie da się go zamówić w wariancie LPG plus automatyczna przekładnia. Tak samo jest np. z Hyundaiem Bayon - 1.2 MPI opisane jest jako LPG Ready (6739 zł dopłaty, czyli wyjdzie trochę poniżej 100 tys. zł na gotowo), ale ta jednostka łączona jest wyłącznie z 5-biegową przekładnią manualną. Do tego ma zdecydowanie niezbyt kuszące w obecnych czasach 79 KM.
Co właściwie zostaje? Głównie chiński import drogą włoską, czyli widywany już u nas na ulicach i w mediach DR. Tam uznano, że nie ma powodu, żeby ignorować LPG i taki wariant zasilania znajdziemy właściwie w każdym modelu. Od DR5, przez DR6, Evo Cuatro, Tiger Six, Tiger Eight, Sportequipe S6, Sportequipe S7, aż po Sportequipe S8 GT. To ostatnie, według ulotki ze strony producenta, jest sporym (4,76 m) SUV-em, wycenionym na 177 tys. zł, jeśli zdecydujemy się na wariant z LPG. Odważnie, biorąc pod uwagę, że cenniki wszystkich innych modeli z takim napędem kończą się o wiele, wiele niżej.
Ale przynajmniej dzięki temu będziemy mieli opcję sprawdzić, czy naprawdę dla polskich klientów liczy się cena plus SUV plus LPG plus ewentualnie automat. Jeśli tak, to DR pewnie ma szansę trochę namieszać. Jeśli nie, to może mamy tutaj odpowiedź na pytanie, dlaczego na całym rynku właściwie tylko Dacia próbuje coś z automatem i LPG przepchnąć.
Czytaj więcej o LPG:



















