Wykluczyli 3 mln kierowców z tanich paliw. Branża w kłopocie
LPG znalazło się poza CPN. Wysoka cena litra autogazu nie jest największym kłopotem branży. Wali im się cała koncepcja.

Polska Izba Gazu Płynnego domaga się włączenia LPG do pakietu CPN. Nie dziwię się w ogóle. Jest wiosna, najlepszy czas na montaż instalacji gazowej, a ceny gazy zniechęcają do podjęcia takiej decyzji. Mimo że cena litra LPG wcale nie wzrosła tak radykalnie, nie jest dobrze.
Pakiet CPN bez LPG
Rząd wprowadził pakiet CPN, czyli Ceny Paliw Niżej. Składa się z obniżenia stawki podatku VAT, wysokości akcyzy na paliwa i ręcznej regulacji cen. Efekt mogliśmy podziwiać na stacjach od dziś (wtorek). Nie wszyscy kierowcy się ucieszyli, bo około 3 mln kierowców jeździ na paliwie, którego pakiet CPN nie objął.
W ramach CPN mniej zapłacimy za benzynę (Pb95 i Pb98) oraz za olej napędowy. Ich ceny w dniu pisania tekstu nie mogą przekroczyć następujących kwot:
- Benzyna Pb98 — 6,76 zł za litr
- Benzyna Pb95 — 6,16 zł za litr
- ON — 7,60 zł za litr.
Wspaniale dla prywatnych kierowców, ale pominięto całkowicie inny bardzo popularny w Polsce rodzaj paliwa, czyli LPG. Dostawy tego gazu również są zakłócane przez wojnę na Bliskę Wschodzie, ale nie doczekał się rządowego wsparcia.
Branża apeluje
Branża autogazu ma swoje rozwinięcie skrótu CPN. Dla nich znaczy on Cena Pominiętego Napędu. W tym momencie cena litra gazu do samochodów przekracza połowę ceny benzyny Pb95. Liczbę kierowców korzystających z LPG organizacja szacuje na 3 mln.
Apel do rządu, by CPN (ten właściwy) objął również ceny LPG, wystosowała Polska Izba Paliw Płynnych. Upomina się w nim o los najuboższych.
Rządowy pakiet CPN miał być odpowiedzią na rosnące w szybkim tempie ceny paliw. Jedną decyzją Ministra Finansów z CPN wykluczonych zostało 3 milinów kierowców korzystającym z LPG. To tyle Polek i tylu Polaków, ile łącznie mieszka w pięciu dużych miastach wielkości Krakowa, Łodzi, Wrocławia, Poznania i Lublina. - Paweł Bielski, prezes Polskiej Izby Gazu Płynnego (PIGP)
Zarzucają rządowi brak troski o obywateli spoza dużych ośrodków aglomeracyjnych, nierzadko z rodzin o niższych dochodach – to właśnie oni najczęściej korzystają z LPG.
W obliczu tej troski o rodziny o najniższych dochodach, zobaczmy, jak bardzo zbiednieli.
Cena gazu do samochodów
Najpierw zerknijmy na ceny paliw, tych które załapały się na rządową interwencję. 28 lutego 2026 r. ich hurtowe ceny przedstawiały się następująco:
- benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 - 4466 zł za 1000 m sześciennych
- Benzyna bezołowiowa Super Plus 98 - 4984 zł
- Olej Napędowy Ekodiesel - 4809 zł
31 marca kosztują tyle:
- benzyna Pb95 5450 zł
- benzyna Pb98 6006 zł
- olej napędowy 6796 zł
W przypadku benzyny Pb 95 jest to wzrost o 22 proc., a w przypadku oleju napędowego aż o 41 proc.
Natomiast autogaz w hurcie kosztuje obecnie około 3,05 zł za litr, a według stawek obowiązujących 28 lutego kosztował około 2,30 zł za litr. W tym przypadku wzrost to 32 proc.
Cena autogazu wzrosła bardziej niż cena benzyny Pb 95. A to właśnie auta zasilane tym rodzajem paliwa są najczęściej przerabiane na gaz.
Słaba relacja, słaby zapotrzebowanie na montaż
W dodatku cena litra autogazu przekracza połowę wartości ceny benzyny, co czyni montaż instalacji gazowej kontrowersyjnym pomysłem. Jest to proporcja krytyczna dla tej branży i zawsze połowa wartości była uważana za wartość graniczną.
Już w 2021 roku mówiło się o spadku opłacalności, gdy mieliśmy do czynienia ze wzrostem cen gazu w wyniku ataku Rosji na Ukrainę, a relacja ceny autogazu do ceny benzyny była lepsza niż dziś.
Im bardziej pogarsza się ta relacja, tym mniej osób może decydować się na montaż instalacji LPG do samochodu. Branżę na pewno martwi los osób mniej zamożnych, ale też martwi ich to, że nie zostawią swoich ciężko zarobionych pieniędzy w stacjach montażu instalacji gazowych.
Rząd dopłaca do benzyny i ignoruje autogaz. Cena gazu nie zachęca do montażu instalacji gazowej, bo oczekiwanie na zwrot tej inwestycji się wydłuży. Instalowałbyś dziś?



















