REKLAMA

W Europie kochamy LPG. Słupki poleciały w górę

Według danych za 2025 r. sprzedaż samochodów z fabryczną instalacją gazową wzrosła względem roku poprzedniego. Dzieje się to, pokazując umiłowanie wielu kierowców, choć niektórzy mają na temat LPG zgoła odmienne zdanie.

W Europie kochamy LPG. Słupki poleciały w górę
REKLAMA

Choć ekolodzy nienawidzą go jak elektrowni węglowych, to oszczędni kierowcy kochają jak własne matki. Skroplony gaz petrochemiczny, czyli skrótowo LPG, jest rozwiązaniem dla tych, którzy preferują kulturę pracy i osiągi silników benzynowych, choć jednocześnie zazdroszczą niższych wydatków, jakie ponoszą ich koledzy posiadający auta z silnikami wysokoprężnymi. Choć często bywa wyśmiewany, to jego popularność nie słabnie.

REKLAMA

Europa coraz chętniej kupuje auta z LPG

Zgodnie z danymi zebranymi przez ekspertów z firmy badawczej Dataforce, w 2025 r. w Europie sprzedano 347 717 nowych samochodów wyposażonych w fabryczną instalację LPG. Oznacza to wzrost o 9,8 proc. względem 2024 r.

Kto był liderem wśród producentów, zapewne każdy z łatwością się domyśli - została nim grupa Renault, sprzedając 89 proc. wszystkich nowych aut na gaz. Jeżeli chodzi o konkretne marki, to całą śmietankę spiła jednak Dacia: w 2025 r. na Starym Kontynencie kupiono 228 962 aut z fabrycznym autogazem, z czego ponad połowę wolumenu stanowił model Sandero. Nie zapominajmy jednak, że każdy spalinowy model Dacii ma swoim katalogu wersję Eco-G - naturalnym wyjątkiem jest elektryczny Spring.

Dacia Sandero

Jeżeli zaś chodzi o geografię, to LPG było najczęstszym wyborem kolejno we Włoszech, Hiszpanii, Francji i Rumunii. Na Półwyspie Apenińskim sprzedano 141 147 aut na autogaz, co jednak oznacza spadek o 2,4 proc. po wycofaniu tej opcji z lokalnej oferty lidera rynku w postaci Fiata. Ogromnymi wzrostami mogą się za to pochwalić Hiszpanie - 77 proc., oraz Rumuni - 47 proc.

Ale nie każdy gaz lubi...

Unia Europejska co prawda nie mówi bezpośrednio o zakazie LPG, jednak dążenia do znacznej redukcji emisji CO2 do 2030 r. oraz niemal całkowitej do 2035 r. nie oznaczają niczego innego. Pozostawia to bowiem niewielkie pole manewru dla silników spalinowych.

Aczkolwiek LPG ma też pewne zalety i pod tym względem: obecność instalacji gazowej pomaga zmniejszyć emisję CO2 przez układ napędowy średnio o około 10 g/km w porównaniu ze standardowym silnikiem benzynowym - wszystko dzięki drugiemu zbiornikowi i zoptymalizowanemu wtryskowi paliwa.

Ale czy to oznacza, że przed LPG jest świetlana przyszłość? Nie. Są to niestety zbyt małe liczby, żeby ktoś stwierdził, że to "ekologia". Ale to nie przeszkadza w popularności fabrycznych instalacji - póki Renault będzie je ładować do samochodów, to oszczędni kierowcy dalej będą z radością kupować kuchenki samochody na gaz. Chyba że ktoś wynajdzie, jak podczepić instalację do elektryków.

REKLAMA

Więcej o LPG przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-22T17:57:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T17:16:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T16:15:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T12:20:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-22T11:02:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T20:43:49+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T18:30:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T17:01:54+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T15:58:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T12:22:05+01:00
Aktualizacja: 2026-01-21T09:33:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T19:46:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T18:04:18+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T15:08:05+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T14:01:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T12:14:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T11:27:45+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T19:56:43+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T18:55:15+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T14:23:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T11:28:45+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA