Koncern paliwowy płakał, jak zobaczył te dane. Palą tylko 4 l/100 km
W segmencie najoszczędniejszych aut na rynku dominują hybrydy Toyoty, ale można w nim też znaleźć kilka innych, mniej oczywistych propozycji. Choć jazda tymi modelami nie należy do zbyt ekscytujących, to przynajmniej nie trzeba rwać włosów z głowy przy tankowaniu.

Szaleństwo cenowe na stacjach paliw oraz niedawne doświadczenia z nowym Aygo X Hybrid skłoniły mnie do tego, żeby uważniej przyjrzeć się tematowi najoszczędniejszych samochodów, które można kupić w polskich salonach. Na starcie odrzuciłem hybrydy plug-in (bo w ich przypadku średnie ważone zużycie paliwa wyraźnie rozmija się z rzeczywistością) oraz diesle (ze względu na wysoki ceny oleju napędowego), więc na placu boju zostały tylko benzyniaki z różnymi formami hybrydy. Wybrałem siedem modeli, których spalanie według danych WLTP nie przekracza 4,5 l/100 km.
Toyota Aygo X Hybrid

Spośród wszystkich nowych aut dostępnych na rynku najniższe spalanie oferuje Toyota Aygo X Hybrid – producent podaje, że w cyklu mieszanym mieści się w przedziale 3,7-3,9 l/100 km. Oznacza to, że nawet przy obecnych cenach benzyny można przejechać 100 km za ok. 25 zł.
Japoński maluch jest wyposażony w silnik 1.5 Hybrid Dynamic Force, którego moc systemowa wynosi 116 KM. Za przekazywanie napędu na przednie koła odpowiada skrzynia e-CVT, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 9,2 s.
Cennik hybrydowego Aygo X startuje od 85 400 zł. W standardzie bazowej wersji Active otrzymamy m.in. 17-calowe stalówki z kołpakami, automatyczną klimatyzację, inteligentny tempomat adaptacyjny (iACC), asystenta utrzymania pasa ruchu (LTA), kamerę cofania, trójramienną kierownicę obszytą skórą syntetyczną, a także multimedia Toyota Touch 3 z 9-calowym wyświetlaczem.
Biorąc pod uwagę jego skromne gabaryty (3,78 m długości), trudno uznać to auto za cenową okazję. Z drugiej jednak strony, jeśli ktoś potrzebuje oszczędnego samochodu do miasta, to chyba lepiej nie może trafić.
- Czytaj również: Toyota Aygo X Hybrid – test. Zastanawiam się, czemu ją kupujecie
Mazda 2 Hybrid

Być może niektórzy zdążyli zapomnieć, że to auto w ogóle istnieje, więc jest okazja, żeby sobie o nim przypomnieć. Aktualna Mazda 2 to Yaris w lekko zmienionej odsłonie, ale co ciekawe, według danych katalogowych wykazuje się minimalnie niższym zużyciem paliwa niż jej pierwowzór – 3,8 l/100 km.
Pod maską tej miejskiej Toyoty ze znaczkiem Mazdy znajdziemy tę samą hybrydę co w Aygo X i Yarisie – ma 116 KM i łączy się z bezstopniową skrzynią biegów e-CVT. Na osiągnięcie „setki” potrzebuje 9,7 s.
Za ten mierzący 3,94 m długości samochód trzeba zapłacić co najmniej 101 900 zł. W podstawowej wersji Prime-Line lista wyposażenia zawiera m.in. 15-calowe stalowe obręcze kół, automatyczną klimę, aktywny tempomat, kamerę cofania, elektryczne szyby oraz multimedia z 9-calowym ekranem dotykowym i bezprzewodowymi interfejsami Android Auto/Apple CarPlay.
- Czytaj również: Po nową Toyotę możesz iść do salonu Suzuki albo Mazdy
Toyota Yaris

Toyota Yaris jest sprzedawana w dwóch wariantach napędu hybrydowego – o mocy 116 KM lub 130 KM. Słabszy zużywa średnio 3,9-4,1 l/100 km i przyspiesza do „setki” w 9,7 s. W przypadku mocniejszego jest to odpowiednio: 4,2-4,3 l/100 km i 9,2 s.
Różnice w osiągach nie są może zbyt duże, za to widać je wyraźnie w cennikach. 116-konna odmiana występuje tylko w niższych wersjach i kosztuje od 89 900 zł, natomiast dla 130-konnego wariantu zarezerwowano dwa najwyższe poziomy wyposażenia, przez co jego ceny zaczynają się od 116 100 zł.
Standardowa specyfikacja opisywanego modelu obejmuje m.in. 15-calowe felgi z kołpakami, klimatyzację automatyczną, kamerę cofania, przednie fotele z regulacją wysokości, automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne i elektrycznie składane lusterka boczne, jak również 9-calowy, dotykowy ekran centralny.
Jeśli więc ktoś zastanawiał się, czemu Yaris jest nieporównywalnie popularniejszy od bazującej na nim Mazdy 2, to już ma odpowiedź. Pierwowzór jest tańszy, a do tego nawet nieco lepiej wyposażony.
Renault Clio E-Tech

Nowe, hybrydowe Renault Clio E-Tech katalogowo pali tyle samo, co Yaris – 3,9-4,1 l/100 km. Zamiast skromnego 1.5 z bezstopniową skrzynią ma jednak silnik 1.8 z wielotrybową przekładnią Multi-mode. Moc systemowa tego układu wynosi 160 KM, dzięki czemu nowość z Francji może rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 8,3 s.
Clio jest znacznie większe od Yarisa, bowiem mierzy 4,12 m, ale przez to kosztuje także zauważalnie więcej – od 106 900 zł za podstawową wersję Evolution. Miejskie Renault w tej konfiguracji oferuje seryjnie m.in. 16-calowe stalowe felgi, manualną klimatyzację, tylne czujniki parkowania, światła LED, 7-calowe cyfrowe zegary oraz multimedia OpenR Link z 10,1-calowym ekranem dotykowym.
Największą przewagę tego francuskiego hatchbacka można upatrywać w tym, że jest najświeższym autem w tym zestawieniu, a do tego jako jedyny (wraz z Capturem) posiada nowoczesny infotainment z wbudowanymi usługami Google.
Renault Captur E-Tech

Captur w wersji E-Tech z hybrydowym napędem zużywa tylko minimalnie więcej paliwa od Clio – 4,3-4,5 l/100 km. Jest przy tym największym autem tutaj (4,24 m długości).
Z mniejszym bratem opisywany crossover dzieli układ napędowy składający się z jednostki benzynowej 1.8, dwóch silników elektrycznych i automatycznej skrzyni Multi-mode. Niezmieniona względem Clio moc (160 KM) w połączeniu z większą masą własną (choć zaledwie o 50 kg) przekłada się na trochę gorsze osiągi – od 0 do 100 km/h w 8,9 s.
Oszczędna hybryda jest dostępna dopiero od środkowej wersji Techno, która wymaga wyłożenia 127 000 zł. W zamian możemy liczyć na 18-calowe felgi aluminiowe, klimatyzację automatyczną, przyciemniane tylne szyby, dostęp bezkluczykowy, czujniki parkowania z przodu, z tyłu i z boku, cyfrowe zegary z 10,25-calowym wyświetlaczem oraz system OpenR Link z 10,4-calowym ekranem dotykowy.
MG3 Hybrid+

Jeśli ktoś się bał, że w niniejszym zestawieniu nie będzie żadnego reprezentanta Chin, to w tym momencie może odetchnąć z ulgą. Tytuł najoszczędniejszego samochodu z Państwa Środka trafia do MG3 Hybrid+, które według katalogu potrzebuje średnio 4,4 l/100 km.
Ten chiński hatchback o długości 4,11 m jest wyposażony w autorski napęd hybrydowy MG, który obejmuje benzynowy motor 1.5 i silnik elektryczny, a za przekazywanie największej w tym gronie mocy (195 KM) na przednią oś odpowiada 3-biegowy automat. W efekcie wystarczy mu jedynie 8,0 s, aby przyspieszyć od 0 do 100 km/h.
Podstawowa wersja MG3 o wybitnie pomysłowej nazwie Standard jest obecnie wyceniona na 85 450 zł. Na jej wyposażeniu znajdziemy m.in. 15-calowe stalowe obręcze kół, klimatyzację automatyczną, kamerę cofania z tylnymi czujnikami parkowania, 7-calowy wyświetlacz kierowcy i 10,25-calowy dotykowy ekran środkowy.
Honda Jazz

Jesienią zeszłego roku do sprzedaży wróciła bazowa Honda Jazz w wersji bez zwiększonego prześwitu i terenowej stylizacji, dzięki czemu rzutem na taśmę łapie się do niniejszego zestawienia. Japoński producent deklaruje bowiem, że średnie spalanie w bazowym modelu wynosi 4,5 l/100 km, podczas gdy w uterenowionym Jazzie Crosstar to już 4,8 l/100 km.
Do napędu mikrovana Hondy (jedynie 4,09 m długości) służy hybrydowy układ i-MMD oparty na benzynowym silniku 1.5 i dwóch jednostkach elektrycznych oraz bezstopniowej przekładni. Moc systemowa tej konstrukcji wynosi 122 KM i pozwala na rozpędzenie Jazza od 0 do 100 km/h w 9,4 s.
Ceny opisywanego modelu rozpoczynają się od 101 900 zł, a jego lista wyposażenia standardowego obejmuje m.in. 15-calowe alufelgi, pakiet systemów bezpieczeństwa Honda SENSING, reflektory i tylne światła LED, podgrzewane fotele przednie, system Magic Seats oraz system multimedialny z 9-calowym ekranem dotykowym i nawigacją.



















