REKLAMA

Jeździłem najnowszym Renault Clio. 106 800 zł i to nawet nie jest ono

Renault Clio szóstej generacji powiedziało poprzednim pięciu generacjom, że wyglądały za słabo. To już nie jest tylko miejski samochód.

Jeździłem najnowszym Renault Clio. 106 800 zł i to nawet nie jest ono
REKLAMA

Piąta generacja Clio już wysyłała ten komunikat, że jest czymś więcej niż miejskim samochodem, ale ciągle wyglądała jak Clio. Szósta postanowiła zaakcentować to z przytupem. Nowe Renault Clio nijak nie przypomina poprzedniego. To nie jest auto, do którego się przyzwyczailiśmy. Nie ma co do tego wątpliwości, gdy patrzy się w ten rozwarty pyszczek.

REKLAMA

Jak się wygląda jak Renault Clio?

Żeby Clio wyglądało jak Clio, musi być bardziej stonowane. Przód musi sprawiać wrażenie, że wszystkie drogi prowadzą do rombu, który jest dominującą częścią końca maski, a sam pojazd komunikować, że auto segmentu B to rozsądny wybór dla osób, które nie pragną się wyróżniać za wszelką cenę. Pięć generacji Clio potrafiło to zrobić, szósta odmówiła współpracy.

Jeździłem hybrydowym Renault Clio w wersji Alpine. Nie będziecie go oglądać szczególnie często na ulicach. Przykryją go tańsze wersje wyposażenia i tańsze wersje napędowe. Szczególnie w tej wysokiej wersji wyposażenia widać jak bardzo Clio nie chce być rozsądnym, miejskim samochodem. Kontrowersyjnej urody grill i nietypowe dla tego modelu tylne oświetlenie mają zrobić z niego przedmiot pożądania, a nie pojazdu typu „a w sumie do segmentu B też się jakoś zmieszczę i zaparkować mi będzie łatwiej, nie jest tak ciasno, ta noga wcale mi tak bardzo nie wystaje na bok".

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Kierownica bogactwa

Wnętrze też nie spadło z półki z wnętrzami dla nudnych samochodów kupowanych z rozsądku. Spodziewałem się popisów, ale mieniący się element na boczku drzwi trochę mnie jednak zaskoczył.

Kierownica mniej, spodziewałem się jej. Wieniec o tym trochę nieokrągłym kształcie znamy z innych modeli tej marki. Gąszcz dźwigienek umieszczonych za nią również. Można w ciemno obstawiać zakłady, że każdy użytkownik przynajmniej raz będzie próbował przełączyć kierunek jazdy (nie uda się), chcąc zmienić ustawienie wycieraczek. W najtańszej wersji z będzie musiało wyglądać to inaczej ze względu na ręczną obsługę biegów. Tam się nie zakładamy.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Całe wnętrze jest bardziej nowoczesne. Pionowy ekran z szerokimi ramkami, zastąpiony został przez przyjemniejszą w odbiorze taflę, również już nam znaną. Ważne są tu dwie rzeczy, może trzy. Klimatyzację obsłużymy fizyczny przyciskami (zniknęły pokrętła) i bardzo łatwo personalizuje się (czyli wyłącza) systemy ostrzegające kierowcę.

System jest oparty na usługach Google. Mimo że wbudowana nawigacja od Google nie zachowywała się tu idealnie, to i tak dobra wiadomość. Nie wiem, czy równie doskonałą informacją jest zapowiadana obecność asystenta AI, Gemini, który pojawi się po aktualizacji oprogramowania.

A gaz, jeszcze lepszą

Mało kto obecnie oferuje tyle wariantów napędowych w aucie tego segmentu, bo znajdziemy ich kilka. Choć wspomnijmy też, że poprzednie generacje Renault Clio oferowały nawet po kilkanaście wariantów napędowych.

Jazdy testowe w tę mroźną zimę odbywały się autami z napędem hybrydowym, opartym na benzynowym silniku 1.8 i akumulatorach o pojemności 1,4 kWh. Nazywa się ładnie, bo full hybrid E-Tech 160 KM.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Dostępny będzie też 3-cylindrowy silnik TCe 115 KM o pojemności 1.2 litra, który będzie można połączyć z ręczną (6 biegów) lub automatyczną skrzynią biegów. A najlepszą wiadomością jest, że pojawi się też wersja ECO-G z instalacją LPG, ale też z automatyczną skrzynią EDC. Będzie przyspieszać do setki w 10,1 s i już nie mogę się jej doczekać. Dotychczas w Clio z gazem musieliśmy machać ręką, co było smutne. Teraz pojedziemy jak panisko, z LPG i automatem.

Układ hybrydowy szczyci się mocą 160 KM. Wyższą mocą mogło chwalić się tylko Clio RS, czyli jest to najmocniejsze cywilne Clio w historii. Auto nie jest powolne, ale nie czuć, by tej mocy było aż tyle. Do setki rozpędza się w 8,3 s, czyli w sam raz. Silnik obsługuje skrzynia kłowa, jest więc przyjemniej niż samochodach hybrydowych ze skrzynią e-CVT. Nie ma wycia przy przyspieszaniu, układ pracuje dość płynnie. Możemy rozpędzić się aż do 180 km/h, jeśli ktoś ma takie życzenie.

Ile paliwa zużywa hybrydowe Renault Clio?

Hybrydowe Renault Clio szóstej generacji potrafi pochwalić się zużyciem paliwa poniżej 4 litrów. Jak na zimowe warunki, to bardzo przyzwoity rezultat. W trakcie jazdy po drodze ekspresowej można już przekroczyć 6 litrów. Auto na pewno nadaje się też do jazdy pozamiejskiej. Jest wystarczająco stabilne i ciche.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Już w poprzedniej generacji znikło wrażenie, że jadąc autostradą wybraliśmy się poza naturalne środowisko tego samochodu i trzeba czym prędzej wracać na miejskie uliczki. Gdyby w tym samochodzie było więcej miejsca z tyłu i łatwiej było się tam dostać, uniwersalność tego pojazdu znacznie by wzrosła.

Jest dość uniwersalne z powodu tego jak jeździ, ale jeszcze nie z powodu oferowanej przestrzeni, choć tej i tak przybyło. Życzyłbym sobie, żeby moje uda miały więcej podparcia, bo trochę wisiały w powietrzu, gdy kierowałem. Trudno mi narzekać, że w aucie tego segmentu kolanem mocno naruszam strefę komfortu konsoli środkowej, ale fotele da się zaprojektować lepiej. Raczej nie padniemy z wrażenia, porównując miejsce w środku między piątą a szóstą generacją. W wersji hybrydowej bagażnik ma 309 litrów, czyli raczej nie za wiele. Wersja wyłącznie spalinowa mieści 391 litrów. Różnica jest duża.

Ile kosztuje nowe Renault Clio?

Jest to jedno z najpopularniejszych aut w Europie, ale tej popularności nie zdobyło za sprawą najdroższych wersji wyposażenia i napędów. Ceny tej generacji zaczynają się od 84 900 zł. Za wariant hybrydowy trzeba zapłacić minimum 106 900 zł. Cen wersji z instalacją LPG jeszcze nie znamy.

W podstawowej wersji nie dostaniemy systemu z wbudowanymi usługami Google. Nie będzie gąszczu dźwigienek za kierownicą, a to przyjazne miejsce na konsoli środkowej zostanie zajęte częściowo wybierakiem dźwigni zmiany biegów. Mimo tego auto wyraźnie ma znacznie wyższe aspiracje niż bycie przeciętniakiem segmentu B. Wyróżnia się na drodze, niezależnie od tego co myślimy o przednim grillu.

Wnętrze z panelem ekranów sprawia, że myślimy o tym samochodzie, jakby był niezwykle technologicznie zaawansowany. Oferuje też fizyczną obsługę najważniejszych funkcji i jest przyjazny w użytkowaniu. To są duże atuty, a jeszcze nie jest dostępna wersja z LPG (także z automatyczną skrzynią biegów). Taka hybryda po polsku. Przydałoby się, żeby taki zestaw podrażnił trochę hity typu Toyota Yaris. Ma na to papiery.

REKLAMA

Wymiary Renault Clio szóstej generacji:

  • długość: 4116 m
  • szerokość: 1768 m
  • wysokość: 1451 m
  • rozstaw osi: 2591 m
  • przedni zwis: 859 mm
  • tylny zwis: 667 mm
  • prześwit: 142 mm bez obciążenia (119 mm z obciążeniem)
  • masa: od 1155 kg
  • pojemność bagażnika: 391 litrów (zależnie od zespołu napędowego)
  • wysokość progu załadunku: 735 mm
  • masa holowanej przyczepy: 900 kg
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-05T12:25:38+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T11:54:14+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T07:50:21+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T16:56:59+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T15:46:12+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T11:09:05+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T10:32:11+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T07:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-03T19:07:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-03T18:35:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-03T16:36:25+01:00
Aktualizacja: 2026-02-03T10:53:23+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T19:56:20+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T18:28:10+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T15:44:40+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T14:47:43+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T13:12:44+01:00
Aktualizacja: 2026-02-02T11:16:02+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA