Auto którego nikt nie chce ma nową wersję. Trzeci pedał ma przyciągnąć klientów
Lancia Ypsilon dostała nową wersję. Nosi nazwę Turbo 100 i z samym silnikiem benzynowym połączonym z manualną skrzynią biegów będzie pełnić rolę nowej odmiany podstawowej.

Lancia miała stawać nogi, rozpoczynając od nowego Ypsilona. Problem w tym, że na tą zbyt drogą odmianę Peugeota 208 dotychczas nie znajdowało się zbyt wielu klientów. Trzeba więc było poszukać czegoś by rozszerzyć gamę modeli - po prostu nie tworzyć nowej odmiany topowej, a zaczynając od jej podstaw.
Tak powstała Ypsilon Turbo 100
Nowa najtańsza Lancia Ypsilon nosi nazwę Turbo 100. Nie znajdziemy w niej układu tzw. miękkiej hybrydy (MHEV), a jedynie zwykły silnik spalinowy. A rzeczoną jednostką jest oczywiście czołowy produkt Stellantis, czyli turbodoładowany, trzycylindrowy silnik o pojemności 1,2 l - następca niesławnego PureTecha, znany choćby z Peugeota 208, Opla Corsy i Fiata Grande Pandy. Generuje on moc 100 KM i moment obrotowy 205 Nm.





Co jest nowością w gamie małej Lancii, moc jest przenoszona na przednią oś za pośrednictwem sześciobiegowej, manualnej skrzyni biegów. Jeśli chodzi o osiągi, Ypsilon Turbo 100 przyspiesza od 0 do 100 km/h w 10,2 s, a przestaje on przyspieszać po osiągnięciu 194 km/h.
Poza silnikiem i skrzynią, wszystko jest na swoim miejscu
Wygląd zewnętrzny wersji Turbo 100 jest taki sam, co wersji MHEV. W kabinie zaszły jednak pewne zmiany - oczywiście polegają na dodaniu trzeciego pedału, a także dźwigni zmiany biegów, co wymusiło małe przemodelowanie konsoli środkowej.

Żadnych zmian w wyposażeniu jednak nie wprowadzono. Turbo 100 jest dostępny w trzech wersjach: podstawowej, doposażonej LX oraz nibysportowej HF Line z unikalnym pakietem stylistycznym. Wyposażenie jest całkiem niezłe, ponieważ nawet najtańszy model standardowo oferuje dwa 10,25-calowe wyświetlacze (na konsoli środkowej i z panelem wskaźników), automatyczną klimatyzację, port USB-C, reflektory w technologii full LED, czy tylne czujniki parkowania.
Zastosowanie prostszego układu napędowego ma swój efekt w postaci niższej ceny - czegoś, czego Ypsilon potrzebuje jak tlenu. Wszystkie wersje Turbo 100 na rynek włoski są o 3000 euro (12,7 tys. zł) tańsze, niż odmiana MHEV z automatyczną skrzynią biegów. Ceny startują od 22 200 euro (94 tys. zł) za wersję podstawową i 25 200 euro (106,6 tys. zł) za wersje LX i HF Line.
Chociaż popyt na hybrydy rośnie, Lancia twierdzi, że nowy wariant jest odpowiedzią na bezpośrednie opinie klientów i analizę rynku włoskiego. I mam nadzieję że nie tylko włoskiego, bo choć Turbo 100 zostało wprowadzone we Włoszech, to myślę że także poza Italią nie brakuje zwolenników bardziej tradycyjnego podejścia do motoryzacji i znajdą się chętni na najtańszego Ypsilona.
Więcej o autach koncernu Stellantis przeczytasz tutaj:



















