REKLAMA

Przyjedź do salonu PureTechem Stellantis, wyjedź nowym Chińczykiem. Bolesna promocja

Chińskie BYD coraz śmielej poczyna sobie na europejskim rynku. Świadczyć może o tym choćby coraz powszechniejszy marketing marki, o czym my Polacy zdążyliśmy się przekonać. Jeszcze mocniejsze wydanie dostali jednak Włosi, którzy dostali ofertę wbijającą szpileczkę koncernowi Stellantis.

Przyjedź do salonu PureTechem Stellantis, wyjedź nowym Chińczykiem. Bolesna promocja
REKLAMA

Hasło "przyjedź starym, wyjedź nowym" ma w samochodowym marketingu już bardzo długą, siwą brodę. Jest ono oczywiście bardzo proste, przejrzyste i logiczne - przyjeżdżasz swoim dotychczasowym autem, wybierasz nowe, zostawiasz stare w rozliczeniu, ewentualnie dopłacasz, bądź nawet dostajesz bonus i jeszcze tego samego dnia możesz wrócić nowiutkim z salonu z butlą zimowego płynu do spryskiwaczy gratis. No nawet dziecko to zrozumie i nie wyjdzie na tym źle.

REKLAMA

BYD jest jednak bardzo konkretny

Na tych samych zasadach chińskie BYD wykreowało we Włoszech swoją akcję o nazwie Purefication. Oferuje on wymianę samochodu na nowe BYD z napędem elektrycznym lub hybrydowym plug-in DM-i z możliwą premią do 10 tys. euro. Ale jest tu pewien interesujący haczyk - bo nie można przyjechać dowolnym samochodem.

Wskazuje na to już hasło umieszczone u góry banera reklamowego - "Problemi con la cinghia? Con BYD la tiri... via!", co oznacza ni mniej, nie więcej niż: "Problem z paskiem? Z BYD to będzie koniec!".

Chodzi o nieszczęsny silnik PureTech

Owy pasek to naturalnie pasek rozrządu. A co w nim wyjątkowego? W samym pasku nic, ale pewne silniki słyną z paska pracującego w kąpieli olejowej, co ma negatywnie wpływać na ich długowieczność - są to jednostki PureTech od Stellantis (a dokładniej z francuskiej jego części - dawnego PSA), których problemy z niezawodnością chyba już przeszły do historii. Nawet nazwa kampanii "Purefication" może na to wskazywać.

Choć podobne rozwiązania stosowały także Honda i Ford, to z jednostkami Japończyków i Amerykanów już nie było takich problemów. Stellantisowi obecnie większość problemów udało się zneutralizować, wymieniając pasek na łańcuch. Ogólnie szkoda trochę tej felernej konstrukcji, gdyż gdy wyłączymy awaryjność, to są dobre jednostki - dynamiczne, o niezłej elastyczności i o niskim zużyciu paliwa.

Problem w tym, że mleko się już rozlało - jak ktoś szukający aut używanych widzi w ogłoszeniu z używanym autem od Stellantis benzynowy silnik o pojemności 1.2, to szybko je zamyka. Co znacznie pogarsza sytuację, to fakt że Stallantis zaczął upychać PureTecha w zasadzie gdzie tylko mógł - Peugeot 208, 308, 3008, Citroen C3, C4, DS 3, 4 i 7, Opel Corsa i Crossland X, czy do całej rodziny kombivanów.

I właśnie na to zareagowało BYD

Tysiące włoskich kierowców pozostaje z autami z problematycznymi jednostkami, które dość trudno doprowadzić do używalności i odsprzedać, co właśnie we Włoszech, czy we Francji, spotyka się z coraz głośniejszymi wyrazami niezadowolenia. A BYD zrobił piękną reakcję marketingową, oferując dwie pieczenie na jednym ogniu - pozbycie się irytującego problemu, nowe auto i jeszcze 10 tys. euro do kieszeni (czyli ok. 42 tys. zł).

W formie kolejnej szpileczki, BYD przy okazji banerów reklamowych podkreśla zatrudnienie w firmie 122 tys. inżynierów badawczo-rozwojowych, 60 tys. zarejestrowanych przez koncern patentów, a przede wszystkim gwarancję mechaniczną na samochody do 250 tys. km - potencjalnemu klientowi ma pokazać, że zna się na technice i nie wciska takiego bubla, jak PureTech.

Jeżeli chcielibyście skorzystać z tejże promocji, musicie naturalnie udać się do Włoch. Tam ten program obowiązuje do końca stycznia.

REKLAMA

Więcej o samochodach BYD przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-14T15:31:28+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T13:56:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-14T10:43:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T18:53:35+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T16:23:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T15:15:39+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T12:05:46+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T11:31:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T10:41:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T09:58:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-13T07:45:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T12:59:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T12:04:02+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T07:57:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T17:09:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T06:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T18:32:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T15:00:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA