REKLAMA

Nowy SUV ma podbić Europę. Jedno tankowanie i przejedziesz Polskę dwa razy

Xpeng zaprezentował w Europie swojego nowego dużego SUV-a. G7 dojedzie z Gdańska do Zakopanego i z powrotem na jednym tankowaniu, a przy okazji kusi ceną.

Nowy SUV ma podbić Europę. Jedno tankowanie i przejedziesz Polskę dwa razy
REKLAMA

Targi Brussels Motor Show 2026 są dla chińskiego Xpenga idealną okazją do wprowadzenia swoich nowych modeli na Stary Kontynent. To właśnie w Belgii odbyła się dziś oficjalna europejska premiera liftbacka P7+ i dużego SUV-a, czyli G7. Pierwszego już omówiliśmy, jednak patrząc na to, jakie nadwozie cieszy się w Europie największą popularnością, to druga propozycja może okazać się bardziej rozchwytywana. Zwłaszcza że potrafi przejechać 1704 km na jednym tankowaniu.

Galeria: 7 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
REKLAMA

Nowy Xpeng G7 mówi Europie ni hao

Po debiucie elektrycznego Xpenga G7 w Chinach na początku 2025 roku przyszedł czas na premierę wersji hybrydowej, która będzie dostępna w Europie. G7 to SUV segmentu E mierzący 4918 mm długości, 1925 mm szerokości i 1655 mm wysokości, a jego rozstaw osi to 2890 mm. Jego pas przedni i tylne reflektory przypominają te z nowego Xpenga P7+. Najwięcej różnic widać z kolei w budowie dachu, który w G7 nie opada aż tak gwałtownie.

Wnętrza tych samochodów są do siebie jeszcze bardziej podobne. Króluje tu 15,6-calowy wyświetlacz służący do obsługi systemu informacyjno-rozrywkowego umieszczony centralnie. Co ciekawe, Xpeng wspomina też o 87-calowym ekranie przeziernym w G7. Zresztą, nawet pasażerowie z tyłu mają swój własny 8-calowy wyświetlacz. Znajdą się też ozdobne wstawki z prawdziwego drewna.

Xpeng G7 ma inteligentne amortyzatory, tryb komfortowego hamowania, elektryczne, podgrzewane i wentylowane fotele z funkcją pamięci i masażem, bezprzewodową ładowarkę 50 W, oświetlenie ambientowe, 20 głośników, ogrzewanie kierownicy, asystenta AI, a nawet tryb karaoke – wszystko w standardzie. Do tego dochodzi duży bagażnik o pojemności 779 litrów z możliwością zwiększenia przestrzeni do 2237 litrów.

To i tak nie wszystko, bo G7 oferuje też układ wspomagania jazdy AI, radary milimetrowe i ultradźwiękowe oraz kamerę 360. Znajdą się też asystenci utrzymania i zmiany pasa ruchu, asystent parkowania, tryb zdalnego parkowania i „przywołanie samochodu”. Oczywiście SUV potrafi też ostrzegać o zbliżającym się zagrożeniu, ma monitorowanie martwego pola i rozpoznaje znaki drogowe. Tak właściwie, to chyba łatwiej byłoby wymienić to, czego w nim nie ma.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Po takiej trasie sami zapragniecie postoju

Xpeng G7 był już dostępny jako wersja elektryczna, jednak nas interesuje wariant z silnikiem spalinowym. To dzięki niemu SUV potrafi przejechać 1704 km według CLTC, czyli w praktyce będzie to raczej 1400 km. Jeśli tak, G7 zdoła przejechać trasę z Gdańska do Zakopanego i z powrotem – czyli dwa razy po 694 km – na jednym zbiorniku paliwa mieszczącym 60 litrów. W teorii jego pojemność nie jest duża, ale 1,5-litrowy silnik o mocy 150 KM nie potrzebuje więcej, by zasilić akumulator o pojemności 55,8 kWh.

Jednostka spalinowa w Xpengu G7 nie ma bowiem bezpośredniego połączenia z kołami i służy jako generator prądu. Łączna moc całego układu wynosi 296 KM i 450 Nm i jest przenoszona wyłącznie na tylną oś. To pozwala przyspieszyć do 100 km/h w 6,9 sekundy, a prędkość maksymalna to 202 km/h. Zastosowanie architektury 800 V wpłynęło korzystnie na wydajność Xpenga G7. Jadąc tylko przy użyciu energii elektrycznej można przejechać do 430 km według CLTC. Ładowanie prądem stałym od 10 do 80 proc. zajmuje z kolei 12 minut.

Trzeba przyznać, że Xpeng G7 zapowiada się naprawdę obiecująco i może zagrozić wielu popularnym SUV-om w Europie. Chiński producent zapowiedział, że P7+ będzie dostępny na 25 europejskich rynkach od kwietnia 2026 roku. Na liście znalazła się również Polska. Nie wiadomo dokładnie, kiedy ofertę uzupełni G7, jednak niewykluczone, że też pojawi się jeszcze w tym roku.

Co do cen, w Chinach startują one od 195 800 juanów, a za droższą wersję trzeba zapłacić 205 800 juanów. To odpowiednio 101 600 zł i 106 800 zł, jednak w Polsce należy spodziewać się wyższych cen. Dobrym odniesieniem może być nowy Xpeng G6, który kosztuje 194 900 zł, co oznacza, że nieco większy G7 mógłby startować od 200 000 zł. Ciekawe, jak to będzie w rzeczywistości.

REKLAMA

Dowiedz się więcej o marce Xpeng:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-09T18:22:29+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T15:57:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T14:24:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T12:46:22+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T10:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T20:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T17:49:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T09:07:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T17:48:33+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T15:48:41+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T13:35:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T12:00:06+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T09:57:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T18:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T14:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T09:00:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA