Nowe BMW serii 7 wycenione. 560 000 zł to wstęp do zabawy
BMW opublikowało polski cennik odświeżonej serii 7. Luksusowa limuzyna za minimum 560 000 zł może teraz śmiało rywalizować z klasą S.

Mam nadzieję, że trzymacie się jeszcze po premierze odświeżonej wersji największej limuzyny producenta z Monachium, która odbyła się w zeszłym miesiącu. Wszyscy zadawali sobie jedno pytanie – ile to wszystko kosztuje? Dziś poznaliśmy odpowiedź – za BMW serii 7 po liftingu trzeba zapłacić przynajmniej 560 000 zł. Lepiej zapnijcie pasy.











Odświeżone BMW serii 7 z polskim cennikiem
Jedno jest pewne – seria 7 po liftingu może podobać się bardziej niż nowe BMW i3, ale wizualnie nadal wydaje się bardziej agresywnym autem niż majestatyczna klasa S. Niektórzy klienci lubią, gdy ich samochód budzi respekt na drodze, ale siódemka przed odświeżeniem wydawała się wręcz nieco przesadzona. Teraz BMW serii 7 wygląda zdecydowanie lepiej i wiemy już, ile trzeba za nie zapłacić.
Limuzyna segmentu F zyskała zupełnie nowy przód z bardziej kanciastą i inaczej podświetloną atrapą chłodnicy z poziomymi żebrami. Maska wydaje się jeszcze bardziej wyprofilowana, a między dwoma wgłębieniami znajduje się logo BMW. Z tyłu również sporo się zmieniło, głównie w kwestii wyglądu świateł, które są dłuższe i naprawdę niewiele brakuje, by się połączyły.
Klasa S podniosła poprzeczkę, dlatego że zamiast jednego centralnego ekranu przy okazji liftingu wprowadziła ogromny MBUX Superscreen z trzema wyświetlaczami. Zdaje się, że w BMW serii 7 wygląda to jeszcze bardziej imponująco, głównie za sprawą nieoczywistych kształtów.
W centralnej części deski rozdzielczej znajdują się dwa niesymetrycznie umieszczone ekrany. Ten po prawej ma umilić podróż pasażerowi siedzącemu z przodu. Oprócz tego tuż pod szybą znajduje się długi wąski wyświetlacz 3D Head-Up. Morał z tego taki, że zapanowała tu stylistyka Neue Klasse, która nie ominęła też kontrowersyjnej kierownicy z pionowymi ramionami. Limuzyna to jednak auto stworzone do wypoczynku w długich podróżach, dlatego jeszcze więcej dzieje się z tyłu. Oprócz wygodnych i regulowanych foteli do dyspozycji jest wysuwany wyświetlacz 8K do gier i wideorozmów.
Co do gamy napędowej, klienci będą mieli sporo propozycji do wyboru. Odmiana benzynowa z trzylitrowym silnikiem i układem miękkiej hybrydy to 740 xDrive (400 KM). Wersje elektryczne, czyli BMW i7 z akumulatorem o pojemności 112,5 kWh to 50 xDrive (455 KM), 60 xDrive (544 KM) i M70 xDrive (680 KM). Obecnie tylko one są dostępne w konfiguratorze, ale 30 września dołączą do nich hybrydy plug-in z trzylitrową benzyną – 750e xDrive (489 KM) i M760e xDrive (612 KM) – oraz trzylitrowy diesel z miękką hybrydą 740d xDrive (313 KM).
Benzynowa:
- 740 xDrive – 560 000 zł.
Elektryczna:
- 50 xDrive – 560 000 zł,
- 60 xDrive – 650 000 zł,
- M70 xDrive – 820 000 zł.







Nic więcej nie potrzeba
Aktualnie do wyboru są więc cztery wersje, z czego aż trzy elektryczne. Fajnie, że za taką samą kwotę można mieć zarówno benzynę, jak i odmianę na prąd. Zakładając, że zdecydujecie się na 740 xDrive już w standardzie dostaniecie wszystko, czego potrzeba na co dzień. Lista wyposażenia waszej siódemki będzie składać się między innymi z reflektorów LED, podświetlonego grilla, domykania drzwi, szklanego dachu, wyświetlacza 3D Head-Up, czterostrefowej automatycznej klimatyzacji, dwóch ekranów, adaptacyjnego zawieszenia pneumatycznego i wielu systemów wspomagających kierowcę.
Ale chyba oczywistą kwestią jest fakt, że mało kto opuszcza salon limuzyną bez dobrania ani jednej pozycji z listy wyposażenia dodatkowego. W przypadku BMW serii 7 mogą być to lakiery za 6600 zł, 21 700 zł lub nawet dwukolorowe za 72 700 zł, 21- lub 22-calowe felgi i tapicerki za 12 900 zł bądź aż 60 800 zł. Czasem liczą się jednak drobiazgi, a do nich z pewnością należą listwy ozdobne, na przykład o strukturze drewna za 7300 zł.
Inna kierownica to koszt rzędu 2600 zł, system kamer 360 z asystentem parkowania wyceniono na 6200 zł a pakiety podnoszące poziomu luksusu z tyłu to nawet 61 600 zł. Jeśli chcecie przyciemnione szyby, szykujcie 3200 zł, a hak holowniczy to cennikowe 7500 zł. To tylko ułamek tego, na co można sobie pozwolić, ale zakładając, że zaznaczycie wszystko, co najdroższe, nawet za podstawowe 740 xDrive zapłacicie blisko 900 000 zł. Gdy jako bazę weźmiecie droższą odmianę, milion pęknie bez większego problemu. Odpowiedź na pytanie, co wybrać, zależy od was, ale dodam tylko, że za podstawową S 350 d 4MATIC musielibyście szykować 571 700 zł, czyli o 11 700 zł więcej. To co, którędy droga?
Dowiedz się więcej o marce BMW:



















