To nadwozie rządzi w Europie. Ale oklaski należą się komuś innemu
Według ostatnich danych Dataforce sześć na dziesięć samochodów sprzedanych w Europie to SUV-y. Mimo to najczęściej wybieranym modelem okazało się auto o innym rodzaju nadwozia.

Kilkanaście lat temu motoryzacyjne realia w Europie wyglądały zupełnie inaczej. Na ulicach rządziły małe, tanie i oszczędne samochody, którymi dało się zaparkować praktycznie wszędzie, a na ewentualne zarysowania zderzaka po prostu machało się ręką. Od kilku lat jednak swoją pozycję coraz silniej zaznaczają SUV-y, a najnowsze dane Dataforce tylko to potwierdzają. Zwróćcie jednak uwagę na to, jaki model był najczęściej wybierany w Europie.

Dacia Sandero nie ugięła się pod ciężarem SUV-ów w Europie
SUV-y kojarzą się głównie z bezpieczeństwem, dużą mocą, przestronnością i możliwościami terenowymi, ale w rzeczywistości z każdym kolejnym rokiem ich definicja tylko się poszerza. W efekcie na rynku można znaleźć też nieduże samochody z małym silnikiem, którymi można pokonać jedynie polną drogę. Przypomina to trochę opis hatchbacka i po części trochę tak jest, ponieważ obecnie wystarczy wziąć pierwszy lepszy samochód i nieco go podwyższyć, by nazywać go SUV-em. Ostatnie dane pokazują, że takie podejście działa, bo liczba SUV-ów na europejskich drogach stale rośnie.
Według nowego raportu Dataforce przytoczonego przez Motor1 w 2020 roku SUV-y stanowiły 41,3 proc. wszystkich samochodów sprzedanych w Europie. W 2025 roku było to już 59,2 proc. To oznacza, że sześć na dziesięć samochodów sprzedanych w Europie to SUV-y. Przekroczenie okrągłych 60 proc. wydaje się kwestią kilku miesięcy, jednak was zapewne bardziej ciekawi to, jakie modele znalazły się na szczycie. Pierwsze miejsce należy do Volkswagena T-Roca. Do listopada 2025 roku jego sprzedaż wzrosła o 4,5 proc. i sprzedano 196 123 egzemplarze. Równie dobrze poradził sobie Volkswagen Tiguan. Sprzedano 180 562 egzemplarze, co oznacza wzrost o 1 proc.

To śmiech przez łzy
Mimo niezaprzeczalnie dobrych wyników SUV-ów trzeba wspomnieć o bohaterach, którzy wciąż walczą o dobre imię innych rodzajów nadwozia i osiągnęły nawet lepsze wyniki niż T-Roc czy Tiguan. Gwiazdą 2025 roku została bowiem Dacia Sandero, której sprzedano aż 225 862 egzemplarze, mimo że i tak mowa o spadku wynoszącym 8,7 proc. Drugie miejsce z wynikiem wynoszącym 206 583 egzemplarze i wzrostem o 5,2 proc. względem 2024 roku należy natomiast do Renault Clio. Oba samochody to hatchbacki segmentu B, a na ich duży sukces z pewnością składa się cena. Dacię Sandero można kupić już za 63 900 zł. W przypadku nowego Renault Clio, które zaprezentowano dopiero pod koniec roku, będzie to 84 400 zł.
Fakt, że najczęściej sprzedawanym samochodem w Europie w 2025 roku został hatchback, jest pocieszający, ale niestety statystyki pokazują, że całościowo segment ten radzi sobie coraz gorzej. W 2020 roku w Europie sprzedano 4,2 mln egzemplarzy hatchbacków, a rok temu było to zaledwie 2,9 mln egzemplarzy. Nie inaczej jest w przypadku innych rodzajów nadwozia – dobrym przykładem są sedany, których w ubiegłym roku sprzedano 426 tys. egzemplarzy, gdy w 2020 roku było to jeszcze 565 tys. samochodów. Coraz czarniejsze chmury pojawiają się także nad nadwoziem kombi. W 2020 roku jego udział w rynku wynosił 10,2 proc., ale w 2025 roku wynik spadł do 7,1 proc. Niektórzy producenci nie byli obojętni na słabnące wyniki sprzedażowe, w związku z czym całkiem niedawno pożegnaliśmy Volvo V90. Ciekawe, co przyniosą kolejne lata…
Więcej o motoryzacji w Europie przeczytasz tutaj:







































