Chytry plan Seata. Będzie zaklinał rzeczywistość
Seat nie radzi sobie obecnie zbyt dobrze - niedawno stracił nawet pozycję lidera w ojczystej Hiszpanii. Stare modele odchodzą, a nowych za bardzo nie widać. Na parę pytań odpowiedział Markus Haupt, prezes Seata i Cupry, nakreślając nieco plany obydwu marek.

Seat ma obecnie bardzo bardzo ograniczoną gamę modeli - po wycofaniu SUV-ów Tarraco i Ateca (choć tego drugiego znajdziecie jeszcze u dealerów - ale lepiej się pospieszcie) w ofercie pozostały tylko trzy modele: niedawno odświeżone Ibiza i Arona oraz Leon, będący najświeższym autem hiszpańskiej marki (wprowadzonym w 2020 roku).
Przez parę lat będzie spokój
Obecne plany Seata nie są zbyt dalekosiężne. Na przyszły rok zaplanowano wprowadzenie do oferty nowych układów tzw. miękkiej hybrydy dla Ibizy i Arony - i w zasadzie tyle.

Na szczęście w rozmowie z brytyjskim magazynem Autocar, prezes Seata i Cupry Markus Haupt przyznał, że w końcu zobaczymy też zupełnie nowe modele. Stwierdził, że obecnie nie wyobraża sobie zamknięcia Seata, choćby ze względów historycznych i znaczenia marki dla motoryzacji w rodzimej Hiszpanii. Na pytania o finanse stwierdził zaś, że nie ma pilnej potrzeby rozważania rentowności tej marki.
Problem pojawi się dopiero w okolicach roku 2030, gdy regulacje dotyczące emisji CO2 staną się bardziej rygorystyczne. Wtedy będzie moment na dyskusje o przyszłości Seata. Zaś zapytany o sprzedaż Seata w granicznym roku 2035 roku, Haupt odpowiedział krótko: "mam nadzieję".
Odrębność od Cupry będzie się pogłębiać
Obecnie macierzysty koncern VAG kieruje większość zasobów i inwestycji na szybko rozwijającego się, bardziej sportowego brata - Cuprę. Haupt podkreślił odmienne pozycjonowanie Seata i Cupry, celujących w zupełnie inne grupy klientów.

Od wydzielenia marki Cupra z obrębu Seata, ta sportowa alternatywa zyskuje coraz większą autonomię - wygląda na to, że będzie ona nadal rosła. Zapytany o perspektywę potencjalnej sprzedaży przez Seata tańszej wersji elektrycznego modelu Raval, Haupt odpowiedział, że jest to niemożliwe, gdyż trzeba zachować odrębność obu marek, które powinny zachowywać swoje DNA. Raval zawsze będzie więc Cuprą.
Co więcej, wszystkie nowe modele Cupry będą jak "szyte na zamówienie", coraz mocniej porzucając sportowe odmiany Seatów, jak Leon, czy Ateca. Pan Haupt uznał, że był to dobry ruch na rozpoczęcie działalności, jednak przyszłość marek Cupra i Seat rysuje się z perspektywą całkowicie odrębnych portfolio.
Problem w tym, że obecnie wygląda to tak, że tylko Cupra obchodzi kogokolwiek w zarządzie firmy, a Seat jest traktowany po macoszemu. Dopóki nic w starszej z marek się nie zmieni, dopóty jej przyszłość będzie się kształtować w szarych barwach.
Więcej o Seatach i Cuprach przeczytasz tutaj:



















