Kierowcy odetchną. Dojazd do Szczecina nareszcie będzie szybszy
Mieszkańcy i przyjezdni odwiedzający województwo zachodniopomorskie niedługo będą mogli odetchnąć z ulgą. GDDKiA otrzymało zgodę na budowę ważnego odcinka drogi ekspresowej S10.

Jeśli jedziecie do Szczecina od strony Stargardu, na wysokości osiedla Płonia-Śmierdnica-Jezierzyce na kierowców czeka kilka ograniczeń prędkości przejść dla pieszych i skrzyżowań, które niepotrzebnie spowalniają przejazd. Na szczęście już niedługo utrudnienia zakończą się na dobre, bo GDDKiA dostało zgodę na budowę odcinka omijającego zabudowę miejską.

Szybszy dojazd do Szczecina przez S10
Po co stać na światłach, skoro można tego uniknąć? Kierowcy jadący do Szczecina za kilkadziesiąt miesięcy przestaną zadawać sobie takie pytanie. To dlatego, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała dzisiaj, że wojewoda zachodniopomorski wydał zezwolenie na realizację inwestycji drogowej (ZRID).
W praktyce oznacza to, że w przeciągu kolejnych 30 dni wykonawca, w tym przypadku firma Budimex, będzie mógł rozpocząć pierwsze prace. Będą one polegać na budowie 4,4-kilometrowego odcinka zaczynającego się kawałek za osadą leśną Morawsko, który połączy się z węzłem Szczecin Kijewo, który umożliwia dalszą jazdę do Szczecina lub zjazd na autostradę A6. Swoją drogą, to właśnie tu, kilka kilometrów dalej, znajduje się odcinkowy pomiar prędkości rozsławiony ostatnio na całą Polskę przez błędne działanie.
Inwestycja obejmie też budowę dwóch nowych węzłów – Szczecin Zdunowo i Szczecin Płonia, dwóch górnych przejść dla zwierząt, a nawet mostu biegnącego nad rzeką Płonia z dostępem dla pieszych, rowerzystów i zwierząt, pod jezdnią S10, niedaleko Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapi. Jeśli wszystko pójdzie sprawnie, prace zostaną zakończone w trzecim kwartale 2028 roku, czyli za jakieś dwa lata.
Teoretycznie to sporo czekania jak na możliwość zaoszczędzenia realnie jakichś pięciu minut, ale w grę wchodzi również wyprowadzenie tranzytu z osiedla Płonia, czyli redukcja korków i hałasu. Według GDDKiA, na wysokości ulicy Tomasza Żuka dochodziło też do wielu wypadków, dlatego nie bez powodu w miejscu tym postawiono nawet fotoradar. Widać więc kilka plusów i jeśli mogą na tym skorzystać kierowcy, raczej jest się z czego cieszyć. Szkoda tylko, że najpierw muszą zdać egzamin cierpliwości.
Więcej o GDDKiA przeczytasz tutaj:



















