REKLAMA

Skonfigurowałem nowe BMW serii 7. Wyszła mi kawalerka w Sopocie

Od wczoraj można zamawiać nowe BMW serii 7, więc postanowiłem stworzyć jak najdroższą konfigurację. Zadanie wcale nie było takie proste.

BMW serii 7 2027
REKLAMA

W zeszłym miesiącu na światło dzienne oficjalnie wyjechała odświeżona seria 7. Jak to zwykle ostatnimi czasy u BMW, przy okazji liftingu coś wyszło lepiej (przód), a coś bardziej, ekhm, kontrowersyjnie (tył). Zresztą co ja się będę tu produkował, jak red. Barycki wszystko opisał TUTAJ.

O cenach poszczególnych wersji (na razie tylko benzynowej i elektrycznych) też już pisaliśmy, dlatego postanowiłem pobawić się konfiguratorem i zbudować jak najtłustszą Siódemkę.

Bazowy konfig wygląda skromnie

Po otwarciu konfiguratora i zrezygnowaniu z jakichkolwiek opcji wita nas taki widok:

BMW serii 7 2027

Musicie przyznać, że jak na auto za 560 000 zł prezentuje się dość biednie. Dorzuciłbym mu jeszcze czarne stalówki.

Jak szaleć, to szaleć, więc od razu skierowałem się ku najmocniejszej wersji silnikowej – elektryczne i7 M70 xDrive ma 680 KM, osiąga „setkę” w 3,8 s i przejedzie do 686 km na prądzie. Wybór tej odmiany na dzień dobry podbija cenę do 820 000 zł.

BMW serii 7 2027

Następnie dorzuciłem dwukolorowe malowanie BMW Individual (Czerwony Aventurine III / Czarny Szafir) za 62 400 zł, co wbrew pozorom nie jest wcale najdroższą opcją kolorystyczną. Po prostu mi podoba się bardziej niż wariant BMW Individual Dual-Finish (Frozen Tanzanite Blue / Tanzanite Blue), który kosztuje o dodatkowe 10 500 zł więcej.

BMW serii 7 2027

Dalej zaznaczyłem 22-calowe aluminiowe obręcze BMW Individual Aero V-spoke 1099 z ogumieniem Performance (10 600 zł), tapicerkę skórzaną z ekskluzywnym rozszerzeniem BMW Individual Merino Carmel/Atlas Grey (58 800 zł) oraz listwy ozdobne drewno szlachetne lipowe brązowe z otwartymi porami (niestety niewymagające dopłaty).

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Samo to wystarczyło, żeby wywindować cenę zakupu do 951 800 zł, a przecież nawet nie przeszedłem jeszcze do opcji wyposażenia. Tych nie ma za wiele, bo seria 7 już w serii sporo oferuje, ale na szczęście są jeszcze pakiety.

I tak, do listy wyposażenia dodałem pakiet Executive Lounge z ekranem BMW Theatre Scene i fotelem Executive Lounge (61 600 zł), co pociągnęło za sobą też pakiet Executive z m.in. wielofunkcyjnymi fotelami tylnymi z masażem oraz pakiet Connoisseur z m.in. izolacją termiczną i akustyczną szyb oraz funkcjami komfortu dla przednich foteli (16 500 zł).

BMW serii 7 2027

Później zrobiło się trudniej, bo trzeba było zagłębić się w pojedyncze opcje. Automatyczne drzwi? 7800 zł. Szklany dach panoramiczny Sky Lounge? 4900 zł. Do tego spojler tylny M (1900 zł), dywaniki (965 zł) i mata do bagażnika (1040 zł).

Wciąż mało? No to na koniec wjeżdżają nagłośnienie Bowers & Wilkins Diamond Surround Sound System (31 200 zł) oraz komplet 20-calowy felg M Performance Y-Spoke 911 M Jet Black z oponami zimowymi (30 250 zł).

BMW serii 7 2027

Końcowy wynik to 1 107 956 zł brutto. Dałoby się go jeszcze lekko podkręcić (choćby wspomnianym lakierem), ale uzyskanie niemal dwukrotności ceny początkowej mnie satysfakcjonuje.

A jaki jest wasz wymarzony konfig nowej serii 7?

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-29T08:31:09+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T20:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T19:35:34+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T11:55:25+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T10:52:54+02:00
Aktualizacja: 2026-05-28T10:03:12+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T17:51:19+02:00
Aktualizacja: 2026-05-27T16:11:04+02:00