Nowe zasady redukcji punktów karnych. 3 czerwca zmienią się przepisy
Od 3 czerwca w życie wchodzą zmiany w zakresie redukcji punktów karnych. Już nie będzie tak łatwo poprawić swoją sytuację. Co się zmienia?

Do tej pory kierowcy, którzy mieli odmienną interpretację przepisów prawa o ruchu drogowym, mogli zdjąć ze swojego konta 6 punktów karnych. Dla niektórych była to jedyna deska ratunku, bo inaczej pożegnaliby się z prawem jazdy. Kursy reedukacyjne stały się żyłą złota dla Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, bo taki kurs kosztował około 1000 zł.
Społeczeństwo jednak słusznie się oburzało, że coś jest nie tak z systemem, jeżeli sprawca wykroczeń może zapłacić odpowiednią kwotę, poświęcić kilka godzin swojego czasu i znów może jeździć jak dawniej. Rząd po długich namysłach postanowił to zmienić.
Na początku mówiło się, że kursy reedukacyjne znikną całkowicie z polskiego krajobrazu, ale rządzący doszli do wniosku, że to zbyt duża ingerencja w życie WORD-ów i ich sposób finansowania. Drugą najbardziej poszkodowaną grupą byliby kierowcy zawodowi, którzy jak się okazuje, uwielbiają przekraczać dozwoloną prędkość.
Dlatego ogłoszono listę wykroczeń, za które punkty nie mogły podlegać redukcji. Wśród nich znalazło się najpopularniejsze wykroczenie, czyli przekraczanie dozwolonej prędkości. Podniosły się głosy oburzenia, że to przesada, że ten projekt wymaga zmian. I oczywiście musiano zrobić to po polsku.
Zmiany w zasadach redukcji punktów karnych. Możesz jeździć szybko, ale bezpiecznie
Ministerstwo zanieczyściło zbroję i poszło na ustępstwa. Kierowcy będą mogli kasować punkty karne za przekraczanie prędkości, o ile nie przekroczyli jej o więcej niż 30 km/h. Według urzędników sam mandat i punkty karne za to wykroczenie są już wystarczającą karą, więc zakaz redukcji punktów z tego tytułu stygmatyzowałby sprawców.
Parsknąłem śmiechem, bo tak naprawdę idąc tym tokiem myślenia, to nie powinniśmy zabraniać redukcji żadnego punktu karnego, w końcu po co narażać sprawcę na dodatkowy stres. Napił się i spowodował wypadek? Dajcie spokój i tak jest mu trudno w życiu. Stoję na stanowisku, że redukcja punktów karnych nie ma żadnego pozytywnego waloru edukacyjnego i jest sposobem na dodatkowy zarobek na sprawcach wykroczeń. To czynność o charakterze fiskalnym - płacę i udaję, że kurs na mnie podziałał.
A jak wygląda lista wykroczeń, które nie znikną po odbyciu kursu?
W związku ze zmianami przygotowanymi przez ministerstwo sytuacja wygląda następująco:
- kierowanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości,
- spowodowanie wypadku lub kolizji drogowej i nieudzielenie pomocy ofiarom,
- nieprawidłowe zachowanie względem pieszych na przejściach,
- większość naruszeń związanych z nieprawidłowymi manewrami wyprzedzania.
Widzicie? Ministerstwo uległo, więc dalej możecie jeździć po bułki, wędliny itd., i mieć w pompie ograniczenia prędkości. Tak to my nigdy do niczego nie dojdziemy.



















