REKLAMA

Nowy Xpeng wjeżdża do Europy. Na brzdęk wystarczy 196 300 zł

Podczas targów Brussels Motor Show 2026 odbyła się europejska premiera Xpenga P7+. Za 196 300 zł dostaniecie pięciometrowego luksusowego liftbacka.

Nowy Xpeng wjeżdża do Europy. Na brzdęk wystarczy 196 300 zł
REKLAMA

Xpeng to producent, który nieprzerwanie od 2020 roku coraz śmielej czuje się na europejskim rynku. Od zeszłego roku jest też dostępny w Polsce, a minimalistyczny design jego samochodów może się podobać. Aktualnie klienci mogą kupić model P7, G6 oraz G9, jednak targi Brussels Motor Show 2026 wiązały się z europejskim debiutem kolejnych nowych modeli. Jednym z nich jest Xpeng P7+ wyceniony na 196 300 zł. Zobaczcie, jak wygląda i co oferuje chiński liftback.

Jak widać w tle, Polski też nie zabrakło.
REKLAMA

Nowy Xpeng P7+ zadebiutował w Europie

Xpeng P7+ został zaprezentowany w Chinach już w listopadzie 2024 roku, ale jego oficjalny europejski debiut odbył się dopiero podczas targów Brussels Motor Show 2026. Liftback mierzący 5071 mm długości, 1937 mm szerokości i 1512 mm wysokości z rozstawem osi wynoszącym 3000 mm spróbuje zagrozić bardziej znanym propozycjom takim jak Mercedes-Benz EQE, Audi A6 e-tron czy Tesla Model S. Co ciekawe, bagażnik oferuje aż 573 litrów z możliwością rozszerzenia do 1931 litrów.

Samochód wyróżnia się gładkimi powierzchniami i listwami świetlnymi. Ciekawie wygląda też dach polakierowany na czarno i charakterystyczny spojler. Równie dobrze prezentuje się wnętrze 8,8-calowym ekranem dla kierowcy i 15,6-calowym wyświetlaczem do obsługi systemu informacyjno-rozrywkowego. Standardowo Xpeng P7+ oferuje elektryczną regulację podgrzewanych i wentylowanych foteli z pamięcią, oświetlenie ambientowe, pompę ciepła, dwustrefową klimatyzację, bezprzewodową ładowarkę, sterowanie głosowe, cyfrowy kluczyk, Apple CarPlay i Android Auto.

Oczywiście w Xpengu P7+ nie zabrakło też wielu systemów wspomagających kierowcę. W ich skład wchodzą radary, dwanaście czujników ultradźwiękowych, kamera 360 oraz sześć zwykłych kamer. Kierowca może skorzystać z adaptacyjnego tempomatu, asystenta utrzymania i zmiany pasa ruchu oraz asystenta prędkości. Samochód potrafi ostrzegać przed kolizją, monitoruje odległość, ma asystent martwego pola oraz ostrzega o otwarciu drzwi, gdy nie będzie to możliwe. Xpeng P7+ ma też asystenta parkowania i tryb „przezroczystego podwozia”, który pokazuje, co znajduje się pod samochodem.

Galeria: 5 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Trzy wersje do wyboru

Po oficjalnym debiucie wiadomo już, że Xpeng P7+ pojawi się na 25 europejskich rynkach w kwietniu 2026 roku i będzie produkowany w zakładzie w Grazu. Co ciekawe, jest już nawet dostępny w niektórych konfiguratorach, dlatego już teraz można podejrzeć, jakich dokładnie wersji się spodziewać. Na przykładzie Niemiec widać, że Xpeng 7+ jest tam oferowany w trzech wersjach – RWD Standard Range, RWD Long Range i AWD Performance bazujących na architekturze 800 V.

Pierwsza z nich korzysta z akumulatora o pojemności 61,7 kWh, a 245 KM i 450 Nm trafia tylko na tylną oś. Samochód w tej konfiguracji może przejechać 455 km według WLTP i przyspiesza do 100 km/h w 6,9 sekundy. Pośredni wariant – ten z większym zasięgiem – ma akumulator o pojemności 74,9 kWh, który pozwala przejechać 530 km. Taki Xpeng P7+ ma jednak więcej mocy, bo w jego przypadku będzie to aż 313 KM, które skraca czas przyspieszenia do 100 km/h do 6,2 sekundy.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Ostatnia odmiana jest najdroższa, ale i najmocniejsza. Ma ten sam akumulator o pojemności 74,9 kWh, ale jej moc to już 503 KM i 670 Nm, które trafiają na cztery koła. W efekcie zasięg obniża się do 500 km, ale przyspieszenie spada aż do 4,3 sekundy. Dla każdego z tej trójki maksymalna moc ładowania prądem DC wynosi 350 kW, dzięki czemu ładowanie od 20 do 80 proc. zajmuje 10 minut. Moc ładowania prądem AC to 11 kW. Co ciekawe, Xpeng P7+ oferuje technologię V2L. Według niektórych źródeł, w przyszłości ofertę może uzupełnić ostatnio zaprezentowana odmiana EREV z silnikiem 1.5 o mocy 150 KM i akumulatorem o pojemności 49,2 kWh. W Chinach taka konfiguracja przejeżdża łącznie 1550 km i 430 km na samym prądzie.

Na polskich klientów czeka więc nie lada gratka. Niewykluczone, że polskie ceny Xpenga P7+ będą zbliżone do tych, które pojawiły się w niemieckim konfiguratorze. Gdyby tak było, kwoty wynoszące kolejno 46 600 euro, 49 600 euro i 53 600 euro przełożyłyby się na mniej więcej 196 300 zł, 209 000 zł oraz 225 800 zł. Dodatkowych opcji nie ma zbyt wiele – właściwie wlicza się do nich elektrycznie składany hak za 1190 euro, czyli jakieś 5000 zł. Szkoda, że standardowo Xpeng P7+ będzie polakierowany na biało, bo każdy inny kolor wymaga dopłaty w wysokości 800 euro. Ciekawe, jak będzie to wyglądać w Polsce.

REKLAMA

Więcej o marce Xpeng przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-09T12:46:22+01:00
Aktualizacja: 2026-01-09T10:41:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T20:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T17:49:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-08T09:07:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T17:48:33+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T15:48:41+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T13:35:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T12:00:06+01:00
Aktualizacja: 2026-01-07T09:57:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T18:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T14:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-06T09:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T12:44:18+01:00
Aktualizacja: 2026-01-05T11:22:15+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA