Tutaj Fiat i Chevrolet to potęga. Caoa Chery też
Fiat w Europie radzi sobie wręcz fatalnie. Jeden z najważniejszych producentów w XX w. w ciągu ostatniego ćwierćwiecza zjeżdża po równi pochyłej, w ostatnich latach popadając w sytuację iście dramatyczną i zaledwie nieco ponad 2 proc. udziałów europejskim rynku. Na szczęście dla Włochów, gdzie indziej radzą sobie znacznie lepiej.

Brazylia - kraj kojarzony głównie z kawą, telenowelami czy wybitnymi piłkarzami, jak Ronaldinho, Pele, Neymar, czy skład Pogoni Szczecin pod rządami Antoniego Ptaka. Osobiście jednak najbardziej cenię sobie tamtejszy rynek motoryzacyjny, pełen modeli znanych nam marek, które jednak same nigdy się u nas nie pojawiały albo wręcz przeciwnie - były u nas lata temu, a w Kraju Samby dostały drugie życie.
Jak podaje brazylijska firma zajmująca się danymi przemysłu i rynku motoryzacyjnego Fenabrave, w 2025 r. Brazylijczycy kupili 2 549 462 nowe samochody, co oznacza wzrost całego rynku o 2,58 proc. względem roku wcześniejszego. Spośród nich 1 996 531 to samochody osobowe, a 552 931 - dostawcze.
Lider - dla nas zaskakujący
Ponad jedną piątą rynku zagarnął dla siebie Fiat - włoski członek Stellantis sprzedał dokładnie 533 710 samochody, co dało mu udział niemal 10 razy większy, niż w przekroju całej Europy, a także pozycję lidera w Brazylii już piąty rok z rzędu.

Można stwierdzić, że Brazylia utrzymuje Fiata przy życiu - szefostwo dba o ofertę marki, regularnie prezentując tam nowe modele, zupełnie inne niż te, które znamy my (nie licząc 500e i dostawczych Scudo i Ducato). Tamtejszą ofertę otwiera malutki Fiat Mobi o długości niespełna 3,6 m. Najważniejsze jednak są o oczko większe modele z segmentu B - hatchback Argo (na samej górze zdjęcie wersji Trekking), sedan Cronos, SUV-y Pulse i Fastback oraz pickup Strada, stanowiące trzon oferty. Dodajmy do tego większe pickupy Toro i Titano oraz małego dostawczaka Fiorino (w klasycznej formie "bosto") i dostaniemy obfitość, jakiej u nas Fiat nie miał od dobrych dwudziestu lat.

Na dalszych miejscach też się dzieje
W Brazylii od lat miejscami na podium wymieniają się Fiat, Volkswagen i General Motors. Nie inaczej było w 2025 r., gdyż wiceliderem został Volkswagen (436 296 sprzedanych aut), a na najniższym stopniu uplasował się Chevrolet (275 965). Ten ostatni to również nieco zapomniana postać w Europie, która jednak w Kraju Samby ma się bardzo dobrze. W jego ofercie znajdziemy kilka modeli, których nazwy są nam znane, choć są tylko produktami chińskiego koncernu Wulling, ze znaczkiem w kształcie plusa.

Poza czubem tabeli też mamy kilka ciekawostek. Międzynarodowy hegemon - Toyota - jest dopiero piąty, zaś na siódme miejsce załapał się Jeep, a na ósme BYD. Zaraz za pierwszą dziesiątką załapał się twór o nazwie Caoa Chery - to lokalny produkt, powstały w 2017 r., gdy brazylijskie przedstawicielstwo chińskiego koncernu wykupiła firma Caoa, wcześniej współpracująca z Subaru i Hyundaiem. Produkuje ona m.in. znane u nas SUV-y z serii Tiggo w fabrykach w Jacarei w stanie Sao Paulo i Anapolis w stanie Goias. Niezależnie od Caoa, w 2024 r. na rynku pojawiło się Chery samo w sobie, oferując auta marek Omoda, Jaecoo i Exeed.
Na piętnastym miejscu znalazła się marka Ram, czyli amerykański producent pickupów wywodzący się z Dodge'a. Udało mu się wyprzedzić takie marki jak BMW czy Mercedes-Benz, co umówmy się - dla nas Europejczyków może być równie dziwne, co śnieg w lipcu.
Więcej o Fiatach przeczytasz tutaj:







































