REKLAMA

Nowy SUV Skody już jest. Pozazdrościsz pasażerom z tyłu

Skoda zaprezentowała Kushaqa po liftingu. Odświeżony SUV segmentu B wygląda jeszcze lepiej, a przy okazji ma masaż w tylnych siedzeniach. Co to za samochód?

Nowy SUV Skody już jest. Pozazdrościsz pasażerom z tyłu
REKLAMA

Nigdy nie myślałem o wycieczce do Indii, ale gdy zobaczyłem nową Skodę Kushaq wiem już, że chyba warto się tam wybrać. Czeski producent postanowił odświeżyć niedużego SUV-a, zmieniając jego stylistykę i dodając niecodzienne wyposażenie. Masaż w tylnych fotelach brzmi egzotycznie, zwłaszcza w tak tanim aucie, ale to niejedyne, czym zaskakuje Kushaq po liftingu.

Galeria: 10 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
REKLAMA

Nowa Skoda Kushaq stawia na Modern Solid

Skoda Kushaq może wydawać się nieco egzotyczna dla entuzjastów marki z Europy, ale w rzeczywistości to po prostu odpowiednik Kamiqa czy T-Crossa. Podobnie jak one, SUV bazuje na platformie MQB A0, choć z dopiskiem IN, co oznacza, że jest ona specjalnie dostosowana na rynek indyjski. Kushaq, produkowany w Chakan w Indiach, został zaprezentowany w marcu 2021 roku, więc od tego czasu zdążyło już upłynąć trochę wody w Gangesie. Właśnie dlatego Skoda pokazała odświeżonego Kushaqa ze stylistyką Modern Solid, który prezentuje się naprawdę dobrze.

Nowy Kushaq wyróżnia się zmienionymi reflektorami LED połączonymi z podświetlaną atrapą chłodnicy. Poniżej wciąż znajdują się drugie światła, ale mają inny kształt. Skoda postanowiła zrezygnować z bocznym wlotów powietrza, jednak nie ucierpiał na tym wygląd Kushaqa. Indyjscy klienci mogą zdecydować się też na sportową wersję Monte Carlo z żeberkami grilla, siedzeniami, zaciskami i tapicerką w kolorze czerwonym.

Oczywiście Skoda przeprojektowła też tył SUV-a segmentu B. Główną zmianą są nowe reflektory połączone listwą świetlną z podświetlanym logo. Odblaski, które wcześniej znajdowały się na wysokości listwy bagażnika, przeniesiono jeszcze niżej, na plastikową część zderzaka. Pojawiły się też nowe wzory 16- i 17-calowych felg oraz trzy nowe kolory nadwozia, Shimla Green, Cherry Red i Steel Grey. Oprócz małego szyberdachu Kushaq oferuje też duży przesuwny panoramiczny dach w wersji, ale tylko w wersji wyposażenia Prestige i Monte Carlo.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Z tyłu jest jak w limuzynie

Skoda nie pokusiła się o duże wizualne zmiany we wnętrzu Kushaqa, ale z drugiej strony to dobrze, bo wciąż widać w nim wiele fizycznych przycisków i sprawdzonych rozwiązań. Pojawiły się za to nowe cyfrowe zegary, które zamiast 8 cali mają teraz 10,25 cala. Skoda zdecydowała się też na odrobinę większy wyświetlacz systemu informacyjno-rozrywkowego. Wcześniej miał on 10 cali, a teraz ma on 10,1 cala. Co więcej, system obsługuje teraz sztuczną inteligencję Gemini od Google.

Odświeżony Kushaq ma też nowe tapicerki siedzeń, elementy dekoracyjne i dwukolorowe oświetlenie ambientowe. Najważniejszą zmianą jest jednak wprowadzenie masażu w tylnych siedzeniach. Chyba sami przyznacie, że o takim rozwiązani raczej nie słyszy się często, zwłaszcza w tym segmencie cenowym. Niestety jednocześnie Skoda Kushaq nie oferuje masażu z przodu, co wydaje się raczej dziwnym podejściem. Może producent chce, żeby pasażerowie z tyłu czuli się wyjątkowi jak w luksusowej limuzynie? Producent chwali się, że nowy Kushaq oferuje też ponad 25 funkcji bezpieczeństwa, ale w wyższych wersjach wyposażenia ich liczba wzrasta aż do 40. Jednocześnie we wszystkich z nich Skoda ma automatyczną klimatyzację i sześć poduszek powietrznych.

Samochód jest dostępny z tymi samymi jednostkami spalinowymi. Słabsza z nich to 1.0 TSI o mocy 115 KM. W zależności od upodobania klienta Kushaqa z tym silnikiem można mieć z sześciobiegową manualną skrzynią lub z zupełnie nową ośmiobiegową automatyczną skrzynią z konwerterem momentu obrotowego. Mocniejsza jednostka to natomiast 1.5 TSI generujące 150 KM połączona z siedmiobiegową skrzynią DSG. Raczej żaden z tych wariantów nie będzie demonem prędkości, ale wszyscy wiemy, jak duży ruch panuje na indyjskich ulicach. Niesamowite, że w 2026 roku na rynku wciąż pojawiają się tak proste i analogowe samochody. Kto składa się na bilet do Indii?

REKLAMA

Dowiedz się więcej o marce Skoda:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-20T18:04:18+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T15:08:05+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T14:01:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T12:14:12+01:00
Aktualizacja: 2026-01-20T11:27:45+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T19:56:43+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T18:55:15+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T14:23:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T11:28:45+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T11:03:13+01:00
Aktualizacja: 2026-01-18T15:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-18T12:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-18T11:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-18T10:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T20:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T18:31:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T17:08:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T09:23:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T20:22:09+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T19:21:01+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T17:34:59+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T16:26:50+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T15:23:53+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA