REKLAMA

Tyle zapłacimy przy dystrybutorze w czwartek 23 kwietnia. Znamy nowe maksymalne ceny paliw

Wiadomo już, jakie ceny zobaczymy na stacjach paliw w czwartek 23 kwietnia. Obniżki wyhamowały, ale nie dla wszystkich.

Tankowanie
REKLAMA

Ogłoszony pod koniec marca rządowy pakiet „Ceny Paliw Niżej” (w skrócie CPN) został przygotowany w odpowiedzi na rosnące ceny paliw na stacjach, spowodowane konfliktem na Bliskim Wschodzie i zamknięciem Cieśniny Ormuz. Pakiet ten zawiera następujące rozwiązania:

  • obniżenie stawki podatku VAT z 23 proc. na 8 proc.,
  • obniżenie wysokości akcyzy do minimalnego dopuszczalnego prawem poziomu,
  • wprowadzenie mechanizmu maksymalnej ceny, ustalanej codziennie (z jednodniowym wyprzedzeniem) przez ministra energii.
REKLAMA

Z poniższego artykułu dowiecie się, jakie będą ceny maksymalne paliw w czwartek 23 kwietnia, na jakiej podstawie są one ustalane oraz co grozi stacjom, które ich nie przestrzegają, a także do kiedy pakiet CPN będzie obowiązywać.

Ile kosztuje paliwo w czwartek 23 kwietnia?

Zgodnie z najnowszym obwieszczenia ministra energii Miłosza Motyki, w czwartek 23 kwietnia 2026 roku maksymalne ceny za litr benzyny bezołowiowej 95 i 98 oraz oleju napędowego wynoszą:

  • benzyna 95 – 5,97 zł/l,
  • benzyna 98 – 6,56 zł/l,
  • olej napędowy – 6,71 zł/l.
REKLAMA

Po krótkim sezonie obniżek znów obserwujemy drobny wzrost cen benzyny 95 (o 2 grosze na litrze) oraz 98 (o 6 groszy) względem środy. Jedynie olej napędowy utrzymuje jeszcze tendencję spadkową, taniejąc o 5 groszy.

Jak obliczane są ceny maksymalne?

Mechanizm cen maksymalnych nie ma charakteru uznaniowego. Do ustalania poziomu kwot przewidziano specjalny algorytm, który obejmuje:

  • średnią arytmetyczną cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku,
  • stałą kwotę pokrywającą koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,30 zł na litr,
  • opłatę paliwową,
  • podatek akcyzowy,
  • podatek VAT.
REKLAMA

Jakie kary za nieprzestrzeganie cen maksymalnych?

Na podstawie obowiązujących przepisów wszystkie stacje muszą przestrzegać maksymalnych cen detalicznych paliw. Nierespektowanie tego obowiązku, czyli sprzedaż powyżej ustalonego poziomu, jest zabronione i grozi karą w wysokości do 1 mln zł. Stacje podlegają regularnym kontrolom Krajowej Administracji Skarbowej, która do tej pory stwierdziła nieprawidłowości w tym zakresie w ponad 100 punktach sprzedaży paliw w całym kraju.

Krytyka pakietu CPN

Najczęściej powtarzany zarzut dotyczący pakietu CPN odnosi się do tego, że nie obejmuje on swoim zakresem LPG – w efekcie ceny gazu i benzyny na stacjach zbliżyły się do siebie na tyle, że jazda na tym pierwszym paliwie w zasadzie przestała się opłacać. Różnica cenowa stała się zbyt mała, by z nawiązką rekompensować wyższe spalanie LPG w porównaniu z benzyną.

REKLAMA

Do tego dochodzą jeszcze zmiany postulowane przez przedstawicieli branży paliwowej. Eksperci wskazują, że ustawodawca powinien zróżnicować paliwa zwykłe i premium, ponieważ obecnie stacje są zobligowane do sprzedaży standardowych paliw, jak i tych zawierających dodatki uszlachetniające w tej samej cenie.

Kolejnym postulatem branży jest wyłączenie stacji przy trasach szybkiego ruchu z pakietu CPN ze względu na wyższe koszty utrzymania niż w przypadku punktów zlokalizowanych w miastach czy przy drogach niższej rangi. Ponadto często wskazuje się na dodatkowy mechanizm pozwalający obniżyć ceny – obniżenie podatku od sprzedaży detalicznej oraz opłaty emisyjnej.

REKLAMA

Niewykluczone, że jeśli okres obowiązywania pakietu CPN będzie się przedłużał, rząd wprowadzi zmiany w programie. Teraz trudno jednak wyrokować, które z postulatów branży i w jakiej formie mogłyby faktycznie zostać wprowadzone.

Do kiedy będzie obowiązywał pakiet CPN?

Ze względu na wciąż niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na powyższe pytanie. Z zeszłotygodniowych wypowiedzi ministra energii można natomiast wywnioskować, że pakiet CPN zostanie z nami aż do momentu unormowania się poziomu hurtowych cen paliw.

Mateusz Łubiński
Redaktor

Z motoryzacją związany od dziecka - rodzinna legenda głosi, że jego pierwsze pełne zdanie wypowiedziane w języku polskim dotyczyło Fiata Tipo. W 2018 roku rozpoczął współpracę z redakcją tygodnika Motor, a przez kilka ostatnich lat pisał dla Wyboru Kierowców. Specjalizuje się w prezentowaniu i testowaniu motoryzacyjnych nowości, ale graciarstwo też nie jest mu obce. W swoim garażu trzyma między innymi Mercedesa W115, dwa Maluchy i Mustanga. W wolnym czasie przeważnie serwisuje swoje wozy albo jeździ nimi na zloty i rajdy, a czasami zdarza mu się nawet samemu zorganizować jakąś imprezę dla zabytków.

REKLAMA
REKLAMA