REKLAMA

Skoda pokazała nam Epiqa. Renault 4 niech nie fika

Jeden z najbardziej wyczekiwanych modeli 2026 roku właśnie nam się objawił. Elektryczna Skoda Epiq ukazała się w nieco kreskówkowy sposób, aczkolwiek możemy z tych wizualizacji wysnuć przydatne informacje.

Skoda Epiq
REKLAMA

Nieco się już wyczekaliśmy na najmniejszą elektryczną Skodę. Epiq, czyli miejski crossover podobny rozmiarami do znanej i kochanej Fabii, został nam pokazany w formie szkicu. Wcześniej można było go oglądać jedynie w kamuflażu, kiedy to udostępniono go także do krótkiego testu:

Jako kreskówka wygląda dobrze

Forma w jakiej przedstawiono nam Epiqa jest dość optymistyczna - na takim szkicu auto będzie wyglądać bardziej muskularnie, a co za tym idzie - lepiej niż w rzeczywistości. No chyba, że Skoda faktycznie pokaże nam tak napompowany model, z kołami wielkości orbity Urana, ale osobiście bym wykluczył taką ewentualność.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Najważniejsze jest tu jednak wnętrze, które wcześniej nie było nam przedstawiane nawet w kamuflażu. Jego układ wygląda podobnie do tego w Volkswagenie ID. Polo - widzimy podobną, "dwupiętrową" deskę rozdzielczą, spory ekran centralny o przekątnej 13 cali, kilka fizycznych przycisków sterujących systemem klimatyzacji czy dwuramienną kierownicę.

Oprócz prezentacji designu, Skoda pochwaliła się, że Epiq będzie wyposażony w ładowarkę bezprzewodową (co widzimy też na szkicu), oświetlenie ambientowe, a wnętrze będzie wykończone ekologicznymi materiałami. Czyli w sumie dalej bez sensacji.

A co wiemy oprócz tego?

Skoda Epiq ma się opierać na płycie podłogowej MEB+, autorstwa koncernu VAG. Oprócz czeskiego auta, na jej bazie opracowano Volkswageny ID. Polo i ID. Cross, a także Cuprę Raval.

Gama układów napędowych Epiqa zacznie się od wariantu 35, oferującego moc 116 KM z pojedynczego silnika. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h ma trwać 11,2 s, a akumulator ma mieć pojemność 38,5 kWh, - jego pełne ładowanie pozwoli na zasięg do 315 km. Maksymalna moc ładowania będzie wynosić 50 kW.

Ponad 35 znajdzie się wariant 40 o mocy 135 KM - ten przyspieszy od 0 do 100 km/h w 9,8 s. Model ten wykorzystuje ten sam akumulator co odmiana podstawowa, a co za tym idzie jego zasięg również będzie ten sam. Jednak będzie można go ładować prądem stałym o większej mocy 90 kW.

Topowy Epiq 55 będzie oferować moc 211 KM. Dostanie też większy akumulator o pojemności 55 kWh, który będzie można ładować mocą do 133 kW, a pełna bateria pozwoli na zasięg do 430 km. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h ma zająć 7,4 s.

Pierwsze egzemplarze elektrycznej Skody trafią wyjadą z fabryk w tym roku - produkcja ma się odbywać w Pampelunie w Hiszpanii. Zaś na oficjalną premierę musimy poczekać do 19 maja, a będzie się on odbywać w szwajcarskim Zurychu.

Więcej o Skodach przeczytasz tutaj:

Marek Stawski
Redaktor

Od 2024 r. redaktor portalu Autoblog. Zajmuje się tematyką motoryzacji rosyjskiej, chińskiej, a także samochodami klasycznymi i nietypowymi. Po pracy, na imprezach porywa towarzystwo ciekawostkami o fabrycznych oznaczeniach radzieckich samochodów. Miłośnik włoskiej motoryzacji, hawajskich koszul i wszystkiego, co smakuje miętą.