Niemcy wszystko mają lepsze. Nawet znaki drogowe
Ci paskudni Niemcy z Zachodu niby przegrali dwie Wojny Światowe, ale zawsze wszystko mieli lepsze. Nawet znaki ostrzegające przed przejazdem kolejowym.

W całej Europie, nie wyłączając z tego rzecz jasna Polski, obowiązują dwa typowe dla wszystkich państw znaki ostrzegawcze związane z przejazdem kolejowym: lokomotywa parowa przed przejazdem niestrzeżonym i płotek w poprzek drogi przed przejazdem z rogatkami. Tak się kiedyś przyjęło i tak zostało, a znaki różnią się między sobą wyłącznie wzornictwem zawartych w nich symboli.
Tymczasem Niemcy żyją na innym poziomie i zamiast kopcącego parowozu mają nowoczesną lokomotywę elektryczną
A nawet elektryczny zestaw trakcyjny, ale to nie portal kolejowy, więc nie bądźmy aż tak drobiazgowi. Od kiedy pamiętam, podczas wycieczek wakacyjnych z rodzicami do naszych zachodnich sąsiadów moją uwagę zwrócił fakt, że w Polsce mamy znak z ciuchcią, a w Niemczech lokomotywą elektryczną. Już wtedy postrzegałem Niemcy jako kraj o zupełnie innym poziomie życia i ów znak był w tej kwestii dodatkowym smaczkiem - Polak tłucze się starym żelazem na parę, podczas gdy Niemiec wozi pupsko nowoczesną lokomotywą na prąd.

Taki wzór znaku drogowego wprowadzono na terenie Niemiec w 1992 roku
Wcześniej, cóż za zaskoczenie, obowiązującym znakiem ostrzegawczym była lokomotywa parowa. Taki wzór obowiązywał zarówno na terenie RFN, jak i dawnej NRD. Znaki nieznacznie różniły się między sobą wzornictwem, ale ich treść była taka sama.


Tradycyjnie, znak z lokomotywą odnosił się do niestrzeżonego przejazdu kolejowego. Tak samo stary, jak i nowy wzór. Przejazd z zaporami był obwarowany znakami przedstawiającymi płotek w poprzek drogi, czyli również była to klasyka gatunku.

Nowy znak miał swoje korzenie na początku lat 80., kiedy w RFN podjęto decyzję o reformie oznakowania
“Reforma” to może zbyt poważne słowo w odniesieniu do rewizji wzornictwa znaków drogowych, nie zmienia to wszakże faktu, że zapadła wówczas decyzja o aktualizacji oznakowania na bardziej przystające do czasów współczesnych.
Chodziło przede wszystkim o symbolikę, która przedstawiała obrazki w postaci pieszego w niemodnym kapeluszu, jednośladu o kształcie przedwojennego motocykla Zundapp czy ciężarówki wyglądającej niczym stary Borgward. Na liście wstydu był też przejazd kolejowy i ciuchcia parowa, których w Niemczech już od lat nie eksploatowano.
Od 1992 do 2013 roku rozróżniano dwa znaki ostrzegawcze: przejazd z zaporami i przejazd bez zapór
Po roku 2013, w rezultacie kolejnej reformy oznakowania na niemieckich drogach, zniesiono podział na dwa rodzaje przejazdów kolejowych. Od tego momentu w obu przypadkach ustawia się znak ostrzegawczy z lokomotywą, zaś tego z symbolem płotu już się oficjalnie nie stosuje.
Oprócz Niemiec, w Europie nowoczesny typ lokomotywy na znaku ostrzegawczym ma jeszcze Hiszpania
Z tym, że w Hiszpanii obowiązuje podział na przejazdy strzeżone i niestrzeżone, dlatego oprócz znaku z lokomotywą, spotkać można również taki z płotkiem ostrzegający o przejeździe z rogatkami.

Poza Europą bywa różnie, chociaż dominujący motyw również stanowi parowóz. Niemniej, wybiórczy przegląd oznakowania w losowych państwach losowych kontynentów wyróżnił kilka wyjątków, jak np. spalinowóz w RPA czy fragment torów wpisany w symbol skrzyżowania w Brazylii.


Zostawiam Was z tą bezcenną dawką bezużytecznej wiedzy.



















