Rolls-Royce z nowym cudem. Budownictwo nadwozi wciąż żyje
W świecie motoryzacji trudno wyobrazić sobie coś bardziej wyjątkowego i prestiżowego, niż limitowany Rolls-Royce. Brytyjczycy postanowili wynieść to na wyżyny, prezentując Project Nightingale - pierwszy model z serii Coachbuild.

Kolekcja Rolls-Royce Coachbuild to limitowana seria ręcznie budowanych pojazdów, które oferują przede wszystkim unikatowe nadwozia produkowane w wąskich seriach. Ma oddać hołd już nieco zapomnianej sztuce budowania nadwozi, tworząc iście mistrzowskie arcydzieła sztuki.
Oto pierwszy z nich - Project Nightingale
Pierwszy model w nowej kolekcji Coachbuild to prawdziwy majstersztyk - Project Nightingale. To masywny roadster, mierzący aż 5,7 m - prawie tyle samo, co flagowa limuzyna Rolls-Royce'a Phantom. Przy czym Project Nightingale to samochód dla tylko dwóch pasażerów. Jeździ na wielkich, 24-calowych felgach, czyli największych, jakie Rolls-Royce'a kiedykolwiek wsadził na samochód.







Stylistycznie auto nawiązuje do tylu Streamline Moderne z epoki Art Deco, popularnego w latach trzydziestych XX w. - charakteryzuje się on opływową linią, opartą o bardzo prostą sylwetkę przypominającą szybki ruch pędzla. Wieńczy ją piękny, spiczasty tył. Subtelnym detalem jest też odrobina czerwieni w logo, czy w postaci czerwonych płatków w lakierze Cote d'Azur Blue.
Jednak sporo dzieje się także z przodu. Standardowy grill Pantheon ma nieco ponad metr szerokości, choć nie ma w nim utworów wentylacyjnych. Składa się z 24 pionowych, aluminiowych listew i w przeciwieństwie do niektórych obecnie produkowanych samochodów Rollsa, nie jest podświetlany. Po jego bokach umieszczono dwa ultrasmukłe, pionowo zorientowane zespoły reflektorów - są one całkowicie unikalne dla tego modelu, a Rolls-Royce twierdzi, że nie da się ich odtworzyć na masową skalę.
Od strony technicznej Project Nightingale jest oparty na tej samej platformie co Rolls-Royce Spectre. Wykorzystuje też jego układ napędowy z dwoma silnikami elektrycznymi, co daje mu taką samą moc co Spectre - 577 KM. Być może jest on nawet mocniejszy, jednak takich szczegółów nie podano.
Niebo dookoła pasażerów
Jak na luksusowe auto przystało, sporo dzieje się też we wnętrzu. Fotele wykończono skórą w pastelowym kolorze Charles Blue z akcentami w kolorze Grace White i wstawkami w kolorze Deep Navy. Składany miękki dach ma natomiast wykończenie w kolorze jasnego srebra. Jako że jest to kabriolet, próżno szukać tu charakterystycznej, gwieździstej podsufitki Starlight. Ale i na to znaleziono sposób - nazywa się on Starlight Breeze Suite i składa się z ponad 10 tys. niby-gwiazd, które rozciągają się od paneli drzwiowych aż za siedzenia, otulając kierowcę i pasażera w kształcie podkowy.





Powstanie takich tylko 100
Rolls-Royce wyprodukuje tylko 100 egzemplarzy Project Nightingale w ramach serii Coachbuild. Wiele użytych tu kolorów i materiałów nie będzie dostępnych w żadnym innym modelu Rolls-Royce'a dostępnym na rynku, co dodaje jeszcze więcej unikatowości (jakby komuś jeszcze jej tu brakowało).
Jak można się spodziewać, niemal każdy egzemplarz Nightingale'a jest już zaklepany. Co do ceny, to tą Rolls-Royce się nie pochwalił. Ale skoro unikatowe egzemplarze firmy osiągają wartość wielu milionów euro, to nie spodziewajmy się wyjątkowych promocji.
Więcej o bardzo drogich samochodach przeczytasz tutaj:



















