Nowy królewski SUV przyłapany. Maska otwiera się jak drzwi od stodoły
Właśnie odkryłem, że mam wiele wspólnego z najnowszym królewskim SUV-em, który został przyłapany podczas drogowych testów. Maska otwiera się w nim jak drzwi od stodoły w rodzinnym gospodarstwie rolnym.

Rolls-Royce Cullinan był czymś wyjątkowym i jednocześnie był swojego rodzaju bluźnierstwem. Marka, która produkowała ultraluksusowe samochody dla najbogatszych tego świata, poszła za modą. Mówcie co chcecie, ale mi się ta szafa gdańska na kołach podoba. Jest pewnego rodzaju deklaracją, palcem wymierzonym w społeczeństwo i modę. Rolls-Royce doszedł do wniosku, że jest za mało kontrowersyjny, więc otrzymaliśmy jeszcze elektryczne auto o pięknej nazwie Spectre. Teraz postanowił połączyć to wszystko do kupy i zrobić coś, co spowoduje światowy kryzys na rynku maści doodbytniczych. Niedługo zobaczymy elektrycznego SUV-a Rolls-Royce'a, ale udało się go już przyłapać na ulicy.
Nowy królewski SUV przyłapany. Maska otwiera się jak drzwi od stodoły
Podobno inspiracją do powstania tego modelu był fakt, że klienci na Spectre narzekali na brak praktyczności. Potrafię to sobie wyobrazić, bo ten samochód nie był stworzony do przewożenia bagażu i całej śmietanki znajomych. Dlatego Rolls-Royce idzie za ciosem i niedługo wprowadzi do oferty elektrycznego SUV-a. Pierwsze zamaskowane egzemplarze tego potwora przemieszczają się po ulicach, a uwagę przykuwa jeden szczegół.
I tutaj:
Ma w sobie typową grację Rolls-Royce'a, czyli mniej więcej taką, jak moja szafa w przedpokoju. Wiemy jednak, że będzie się dobrze sprzedawał, bo bogaci ludzie pożądają nowości. Spectre w pierwszych miesiącach sprzedaży szedł lepiej niż ciepłe bułeczki, więc elektryczny SUV rozbije bank. Przypatrzcie się jednak masce. Wydawałoby się, że jest normalna, ale nie. To drzwi od stodoły. Wszystko zdradza patent.

Maska otwiera się na boki. Ma to znacząco zwiększyć praktyczność nowego SUV-a. Co ciekawe - to tak naprawdę powrót do dawnych czasów, w których Rolls-Royce produkował znacznie masywniejsze i dostojniejsze pojazdy. Najprawdopodobniej pod tą maska znajdzie się dodatkowa przestrzeń bagażowa, a skoro SUV ma być przepastny, to nic dziwnego, że Brytyjczycy zdecydowali się na tak szokujący krok.
Co wiemy o nowym SUV-ie? Będzie miał tylne drzwi otwierane pod wiatr. Jest mocno związany z BMW iX7, więc możemy się domyślać, że długość przekroczy 5 metrów. Z tyłu będą tylko dwa miejsca. Bateria zostanie dostarczona przez Rimac, który robi już je dla nowego BMW i7. Jej pojemność to 110 kWh, a zasięg ma wynosić nawet 800 km. Zadebiutuje już w przyszłym roku.



















