REKLAMA

Porsche pozbywa się Bugatti. Są nowi inwestorzy

Porsche sprzedaje swoje udziały w Bugatti Rimac i Rimac Group. Nabywcą jest konsorcjum pod wodzą nowojorskiego funduszu HOF Capital. Stuttgart skupia się na „core business” – co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że musi ratować własne wyniki.

Rimac Nevera
REKLAMA

Wydaje się, że w Porsche przyjęli nieoficjalnie nową strategię: mniej zaangażowania w ryzykowne spółki joint venture, większa koncentracja na tym, co przynosi pieniądze. Problem w tym, że to drugie też ostatnio niespecjalnie wychodzi – ale do tego jeszcze wrócimy.

Najpierw fakty: 24 kwietnia 2026 roku Porsche AG podpisało umowę sprzedaży dwóch pakietów udziałów: 45-procentowego w Bugatti Rimac oraz 20,6-procentowego w Rimac Group. Nabywcą jest konsorcjum prowadzone przez HOF Capital – nowojorski fundusz zarządzający aktywami przekraczającymi 10 mld dolarów, współzałożony przez przedstawiciela egipskiej rodziny Sawiris, która plasuje się w ścisłej czołówce najbogatszych na świecie. W konsorcjum uczestniczy też BlueFive Capital – firma private equity z Abu Zabi, z biurami w Zatoce Perskiej, Londynie i Pekinie.

REKLAMA

Kwota transakcji nie została ujawniona, choć Bloomberg informował, że wycena Bugatti Rimac, którą proponował sam Mate Rimac przy wcześniejszych rozmowach, przekraczała nieco 1 mld euro. Transakcja wymaga jeszcze zgody regulatorów, a jej finalizację przewiduje się przed końcem 2026 roku.

Bugatti ma zostać Bugatti

Dla samego Bugatti ma to być tylko zmiana struktury, bez wpływu na tożsamość marki. Po domknięciu transakcji Rimac Group przejmie kontrolę nad Bugatti Rimac i nawiąże strategiczne partnerstwo z HOF Capital oraz BlueFive Capital. Ta pierwsza stanie się jednocześnie największym zewnętrznym udziałowcem samej Rimac Group, obok założyciela firmy Mate Rimaca.

Chorwat nie był zbyt wylewny w podziękowaniach dla Porsche. Standardowa formułka o „kluczowym partnerze” i fundamentach, które Stuttgart pomógł zbudować. Zaraz potem dodał, że teraz będzie mógł „działać jeszcze szybciej przy realizacji wizji długoterminowej”. Dyplomacja w najczystszej formie, ale najwidoczniej trudno się było powstrzymać.

bugatti mistral

Bugatti Rimac jako joint venture powstało w 2021 roku. Porsche wniosło do spółki dostęp do kapitału, know-how i prestiż. Rimac Group zaoferowała 55-procentowy pakiet większościowy, technologię elektrycznych układów napędowych i osobowość Mate Rimaca – Chorwata, który zaczął od przerobienia starego BMW na elektryka w przydomowym garażu, a skończył jako CEO Bugatti i dostawca technologii dla Porsche, Hyundaia i Aston Martina. Spółka zatrudnia ponad 2000 osób i działa na obrzeżach Zagrzebia, gdzie produkuje hypercary Bugatti i elektryczne modele Rimac, a poza tym dostarcza systemy bateryjne, elektronikę i układy napędowe jako dostawca Tier-1 dla innych producentów.

Co Porsche zrobi z uwolnionym kapitałem?

No właśnie. CEO Michael Leiters powiedział, że sprzedaż udziałów to sygnał skupienia się na „core business”, czyli głównej działalności. Brzmi strategicznie. Tło finansowe jest natomiast mocno przyziemne: Porsche AG zakończyło 2025 rok z przychodami 36,27 mld euro (wobec 40,08 mld rok wcześniej), a zysk operacyjny grupy runął z 5,64 mld do zaledwie 413 mln euro. Marża operacyjna wyniosła 1,1 proc. (wobec 14,1 proc. w 2024 roku). Dostawy do klientów skurczyły się o ponad 10 proc. do 279 449 aut.

Porsche przeżywa zatem coś, co w marketingu nazywane jest „rokiem transformacji”. Powrót do głównej działalności oznacza w praktyce lepiej zarabiające auta z mniejszą liczbą kosztownych sojuszy. Leiters – który w styczniu 2026 roku zastąpił na stanowisku prezesa Olivera Blume – zaprezentował Strategię 2035, której cel streścił jednym zdaniem: firma ma być „elastyczniejsza i szybsza, a jej produkty jeszcze bardziej pożądane”. Najpierw musi jednak odwrócić trend i zacząć zarabiać.

REKLAMA

Bugatti w nowych rękach: co dalej?

Dla miłośników Bugatti najważniejsze pytanie brzmi: czy coś się zmieni w kwestii samochodów? Odpowiedź brzmi: prawdopodobnie nie, a przynajmniej nie od razu. Marka od debiutu Chirona w 2016 roku konsekwentnie gra kartą skrajnego luksusu i wyjątkowości. Mistral – ostatni roadster w portfolio – kosztował astronomiczne kwoty i rozszedł się w mig. Nowi inwestorzy, sądząc po wypowiedziach, są raczej zainteresowani pielęgnowaniem legendy niż jej rozmontowywaniem. HOF Capital mówi o „stuleciu dziedzictwa i innowacji”. BlueFive Capital – o „pomniku motoryzacyjnej obsesji”. Na razie to tylko retoryka, ale retoryka właściwa.

Rimac tymczasem ma zyskać teraz więcej swobody operacyjnej i nowych partnerów z głębokimi kieszeniami. Dla Chorwata to szansa na przyspieszenie. Dla Bugatti – ciągłość. A dla Porsche – jedna pozycja mniej w arkuszu kosztów i jedna rozmowa mniej na walnym zgromadzeniu. Każdy dostaje, czego chciał. Przynajmniej na papierze.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-26T14:07:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-26T10:24:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T19:16:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T17:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T12:03:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-25T09:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T19:56:40+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T17:47:05+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA