REKLAMA

Zrobili z Opla terenówkę. Ok, próbowali

Opel Frontera, czyli model cieszący się niekoniecznie pozytywnymi recenzjami, zyskał właśnie nowe, ciekawsze oblicze. Na swój warsztat wzięła go firma tuningowa Irmscher znana z Opli, nadając mu nieco terenowe oblicze.

Zrobili z Opla terenówkę. Ok, próbowali
REKLAMA

Opel Frontera z lat dziewięćdziesiątych był naprawdę fajną terenówką. Oparty na ramie kratownicowej samochód potrafił wjechać w wiele miejsc całkiem daleko od asfaltu, a przy tym kosztować mniej od większości samochodów o podobnych zdolnościach (gdyby jeszcze ta rama tak nie sympatyzowała z korozją...).

Kiedy Opel i Vauxhall przywróciły nazwę Frontera, nadając ją miejskiemu crossoverowi, błyskawicznie pojawiły się głosy o marnowaniu potencjału. Niektórzy jednak spróbowali jakoś poprawić sytuację.

REKLAMA

Tymi "niektórymi" jest firma Irmscher

Irmscher to znany tuner zajmujący się głównie modelami Opla, choć na swoim koncie ma też własne konstrukcje, przeróbki Wartburga, a ostatnio także ciekawą modyfikację Leapmotora. Jednak inspirując się ś.p. Zbigniewem Wodeckim, Irmscher wrócił tam, gdzie był, czyli do przerabiania Opli. Najnowszym dziełem Irmschera jest zatem Frontera z przydomkiem Cross, czyli propozycja dla tych, którzy w nowym Oplu Frontera szukają starego.

Najważniejsze są tutaj 18-calowe felgi aluminiowe Cross Star autorstwa Irmschera, dedykowane właśnie dla Frontery. Ich drapieżny design ma przywodzić na myśl auta terenowe, a w połączeniu z nowymi oponami faktycznie zapewnić trakcję poza asfaltem.

Dołożono również oldschoolowe orurowanie z przodu z czarnej stali nierdzewnej - prawdopodobnie z powodu doświadczeń ze starą Fronterą. Oprócz wyglądu będzie ono mieć zastosowanie wybitnie praktyczne, zatrzymując Fronterę Cross na słupkach na parkingu pod centrum handlowym.

Z boku zaś znalazły się owalne progi z tego samego materiału, które pomogą dzieciom przy wsiadaniu i wysiadaniu pod ich szkołą. Z tyłu dojrzymy nieco mniej terenowy dodatek - jest to dynamicznie stylizowany, rozdzielony spojler dachowy, który pewnie za wiele dociskać nie musi (i pewnie nawet nie dociska), ale przynajmniej fajnie wygląda.

Mocy jak nie było, tak nie ma

Pod spodem Frontera również może dostać nieco udoskonaleń. Irmscher oferuje bowiem opcjonalny pakiet optymalizacji podwozia, który na życzenie klienta może zapewnić nieco więcej sportowych wrażeń bądź stabilność w lekkim terenie. Ceny tej opcji, jak i całego zestawu, pozostają nieznane.

Niestety, żadnych przeróbek silnika już nie dostaniemy - oznacza to, że nasza bądź co bądź dobrze wyglądająca Frontera Cross, musi sobie radzić co najwyżej układem hybrydowym o mocy 145 KM. Boli to szczególnie, kiedy przypomnimy sobie, że stara Frontera miała nawet silnik V6. Ech.

REKLAMA

Więcej o Oplach przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-28T15:12:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-28T11:57:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T21:47:03+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T20:46:37+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T15:33:48+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T14:35:01+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T12:21:53+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T11:07:58+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T10:26:14+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T08:31:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-27T07:46:56+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA