Nowy Freelander w końcu się pokazał. Obiecał, że trafi do Europy
Po jedenastu latach przerwy nazwa Freelander powróci na rynek. Za nowym modelem, niemającym zbyt wiele wspólnego z poprzednikiem, również stoi Land Rover, lecz tym razem z chińską pomocą.

Po miesiącach spekulacji i wróżenia z fusów w końcu go dostaliśmy. Pierwszy model nowej marki Freelander, będącej wspólnym dziełem grupy Jaguar Land Rover i koncernu Chery, został oficjalnie zaprezentowany Chinach. Jak wskazuje jego nazwa, Concept 97 jest na razie prototypem, ale warto przyjrzeć się mu bliżej.
Bardziej Defender, ale z subtelnym nawiązaniem
Nazwa Concept 97 pochodzi od roku debiutu oryginalnego Land Rovera Freelandera - 1997. Za design odpowiadają zespoły z Chin i Wielkiej Brytanii i choć nie nosi on emblematów Land Rovera, jego design nadal mocno opiera się na wizualnym języku brytyjskiej marki, od razu przywodząc na myśl aktualnego Defendera.





Concept 97 przedstawił się w dwóch wariantach: w kolorach Glacier Blue i Thousand Mountain Green. Oba charakteryzują się aluminiowym wykończeniem maski, grilla, osłony podwozia i klapy bagażnika. Z boku znajdziemy gustowny akcent w postaci tylnych drzwi otwieranych pod wiatr. Z tyłu umieszczono osłonę podwozia identyczną jak z przodu, a na dachu znajduje się wyraźny spojler.

Jednak moim ulubionym elementem nowego modelu jest pochylony słupek D - ewidentne nawiązanie do oryginalnego Freelandera w wersji trzydrzwiowej. Innym mini-hołdem jest układ reflektorów z czarnym obramowaniem, który pojawił się we Freelanderze po liftingu w 2003 r. Tylne światła również wpisano w czarną ramkę.
We wnętrzu znajdziemy aż trzy rzędy siedzeń, gwarantujące razem sześć miejsc, z ostatnim rzędem harmonijnie wkomponowanym w kabinę, przypominając kanapę w domu. Z przodu klasyka - ogromny ekran dotykowy, choć nad nim umieszczono rozciągnięty na całe podszybie większy ekran. Pasażerom drugiego rzędu przygotowano kolejny ekran, tym razem opuszczany z sufitu.





To zapowiedź całej serii modeli
Co do napędu, to na razie wiadomo niewiele - jedynie to, że będzie najprawdopodobniej opierać się na układach hybrydowych plug-in, elektrycznych i elektrycznych z przedłużaczem zasięgu autorstwa Chery.
Przedstawiciele Freelandera deklarują, że w ciągu najbliższych pięciu lat powstanie sześć modeli nowej marki. Każdy model będzie produkowany w fabryce Chery-JLR w Changshu, zastępując wkrótce wycofane z produkcji Land Rovera Discovery Sport i Range Rovera Evoque - ostatni egzemplarz tego drugiego zjechał z taśm tuż przed premierą nowego Freelandera. Najpierw pojawią się oczywiście w Chinach, ale następnie trafią na cały świat - polscy klienci już mogą go wypatrywać na lotnisku.
Więcej o chińskich samochodach elektrycznych przeczytasz tutaj:



















