Ten samochód był hitem sprzedaży. Teraz producent go odkupi
Indyjski producent Mahindra wypuścił na swój lokalny rynek model BE 6 w specjalnej edycji nawiązującej do superbohatera Batmana. Jednak wprowadzenie tej tak ciekawej odmiany odbiło się producentowi czkawką - teraz musi je odkupywać od właścicieli.

Mahindra BE 6 to dobry przykład, jakich postępów dokonuje indyjski przemysł motoryzacyjny. To futurystycznie stylizowany SUV coupe o napędzie elektrycznym, z zasięgiem sięgającym niemal 700 km. W sierpniu 2025 r. Mahindra pokazała jego najciekawszą odmianę, o nazwie Batman Edition. Tak, chodzi o TEGO Batmana.
Batmobil jak się patrzy
Zanim pojawią się jakieś oparte na stereotypach zarzuty: edycja specjalna powstała we współpracy z koncernem Warner Bros. Discovery Global Consumer Products i nie jest jakąś hinduską zrzynką bez licencji. Daje nam to bardzo ciekawą propozycję dla fanów jednego z najsłynniejszych bohaterów z uniwersum DC.
Wizualnie Mahindra BE 6 Batman Edition wyróżnia się nawiązującym do człowieka-nietoperza czarnym odcieniem Satin Black z błyszczącą czarną grafiką z postacią superbohatera, czarnymi nadkolami czy 20-calowymi felgami aluminiowymi oraz zaciskami hamulców w kolorze Alchemy Gold.







Kontynuację tego klimatu znajdziemy we wnętrzu - tam dominuje czarny zamsz i skóra, z którymi kontrastują złote akcenty. Nawiązania do Batmana znajdą się także w animacji powitalnej na ekranie systemu informacyjno-rozrywkowego, unikalnych dźwiękach systemów samochodu, a nawet podświetlanym logo nietoperza w szklanym dachu.

Jeżeli chodzi o stronę techniczną, to Batman Edition opierał się na topowej odmianie BE 6. Oznacza to silnik elektryczny o mocy 282 KM, wykorzystujący energię zgromadzoną w akumulatorach o pojemności 79 kWh autorstwa BYD, których pełne ładowanie pozwala na przejechanie 682 km. Początkowo planowano produkcję jedynie 300 egzemplarzy - te rozeszły się błyskawicznie.
Unikatowość to bardzo ważna cecha - przynajmniej dla klientów
W marcu 2026 r. Mahindra postanowiła jednak wyprodukować kolejną partię BE 6 Batman Edition - miało być to spowodowane ogromnym zainteresowaniem tym modelem. Tym razem powstało ich 999: wyprzedały się jeszcze szybciej niż pierwszych 300, gdyż - jak informuje Mahindra - zamówienie na model nr 999 przyszło 135 s po otwarciu.
Mamy zatem spragnionych auta klientów, którzy dostali to, o czym marzyli, a Mahindra sobie zarobiła. No to w czym problem? A no w tym, że klienc,i którzy załapali się na pierwszą partię, poczuli się pokrzywdzeni przez Mahindrę, która swoim ruchem umniejszyła unikatowość samochodów. Niezadowolenie szybko zapełniło indyjskie media społecznościowe.
Nie podoba ci się? Oddawaj
Producent musiał szybko zareagować. Poczynił dość bezprecedensowy krok: każdemu niezadowolonemu właścicielowi Mahindry BE 6 Batman zaoferował 30 dni na zwrot auta od momentu ogłoszenia - komunikat wydano 18 marca, zatem czas jest do 17 kwietnia. Ci, którzy się na to zdecydują, otrzymają 27,79 lakh rupii (ok. 110 tys. zł), czyli całą, pierwotną cenę auta.
Oczywiście nie ma gwarancji, że każdy niezadowolony się na to zdecyduje. Już krótko po wyprzedaniu modeli pierwszej serii zaczęły się one pojawiać na portalach z ogłoszeniami - i to w cenie wyższej niż oryginalna, nawet o jedną trzecią. Nie zdziwiłbym się, jeśli niezadowoleni klienci zdecydują się właśnie na taki ruch.
Więcej o samochodach elektrycznych przeczytasz tutaj:



















