Fiat Grande Panda o 40 000 zł taniej. Nie ma co płakać za dopłatami
Na program NaszEauto już się raczej nie załapiecie, ale na taniego Fiata jak najbardziej. Zaraz sami uznacie, że Grande Panda w najwyższej wersji wyposażenia taniej o ponad 40 000 zł brzmi kusząco.

Grande Panda jest dla włoskiej marki ważnym modelem. Dzięki niej w 2024 roku Fiat powrócił do segmentu B, gdzie konkurencja robi się coraz bardziej zażarta. Producent chciał, by samochód był „jakiś”, dlatego niska cena i praktyczność nie wystarczyły. Postawiono więc na oryginalną stylistykę i ciekawe smaczki, które teraz możecie mieć dokładnie o 43 845 zł taniej. I to w najwyższej wersji wyposażenia.

Nowy Fiat Grande Panda Electric La Prima o 40 000 zł taniej
Budżet programu NaszEauto wynoszący 1,1 mld zł wyczerpał się w styczniu, dlatego wnioski złożone w późniejszym terminie są rozpatrywane warunkowo. Na szczęście nie była to ostatnia szansa na zaoszczędzenie przy zakupie samochodu elektrycznego. Ford wymyślił już swoją alternatywę, ale jeśli wolicie coś od włoskiego producenta, też nie będziecie narzekać.
Na stronie internetowej Salon Fiat, zbierającej oferty dealerów marki, można znaleźć bowiem nowe egzemplarze Grande Pandy Electric, na widok których zaświecą wam się oczy. To dlatego, że mowa o najwyższej wersji wyposażenia La Prima. Największy rabat na taki samochód daje salon w Nowym Targu, to aż 43 845 zł. Wcześniej kosztował on 127 000 zł, ale jeśli się pospieszycie, dostaniecie go za 83 155 zł.
Ta konkretna Grande Panda Electric to auto wyprodukowane w 2025 roku. Samochód pokryto lakierem Żółty Limone, co docenią osoby lubiące rzucać się w oczy. Oczywiście nie będzie to demon prędkości – silnik elektryczny zamontowany na przedniej osi ma 113 KM i 122 Nm. Pozwala na przyspieszenie do 100 km/h w 11,5 sekund, więc może w tym czasie nie zdążycie zasnąć. Akumulator ma 44 kWh i zapewnia do 320 km zasięgu według WLTP, czyli wystarczająco na kręcenie się wokół komina.
Nie można zapomnieć o wersji wyposażenia, bo to najwyższa La Prima, za którą przy samodzielnej konfiguracji Grande Pandy Electric trzeba by zapłacić minimum 125 000 zł. Jeśli zastanawiacie się, dlaczego przed rabatem ten egzemplarz kosztował 2000 zł więcej, to zasługa dobranego opcjonalnego Pakietu Zimowego, w skład którego wchodzą podgrzewane fotele, kierownica i przednia szyba.
Samochód ma też asystenta utrzymania pasa ruchu, system awaryjnego hamowania wykrywający pieszych i rowerzystów, czujniki deszczu, 10-calowy ekran, elektryczne i podgrzewane lusterka, 17-calowe felgi, gniazdo ładowania prądem stałym z mocą 100 kW, kamerę cofania, czarne klamki, automatyczną klimatyzację, nawigację i bezprzewodową ładowarkę. Znajdzie się jeszcze LED-owe podświetlenie wnętrza, podłokietnik, USB typu C, a nawet tempomat, tylne czujniki parkowania i system wykrywający zmęczenie kierowcy.

Jest też coś dla kochających prawdziwe silniki
Jeśli mimo wszystko nie jesteście przekonani do elektrycznej Grande Pandy, w podobnych pieniądzach znajdziecie też egzemplarze z benzynowym 1.2 generującym 100 KM, ale w ich przypadku rabaty nie będą tak imponujące, bo ta odmiana kosztuje mniej już na starcie. Najtańszy spalinowy wariant w wersji wyposażenia La Prima to 84 558 zł, czyli oszczędność względem początkowych 91 862 zł to już nie tak spektakularne 7304 zł. Najważniejsze, że jest do wyboru i do koloru, więc nic tylko się rozejrzeć.
Więcej o marce Fiat przeczytasz tutaj:



















