Fiat Grande Panda zyska moc. Klienci chcą go na surowo
Fiat planuje wprowadzenie wersję Grande Pandy opatrzoną logo jej nadwornego tunera - Abartha. Co ważne, w przeciwieństwie do innych modeli Abartha ma mieć napęd spalinowy.

Sprzedaż modeli Abartha trudno nazwać satysfakcjonującą dla Fiata i koncernu Stellantis. Obecnie oferowane są dwa model - 500 i 600, obydwa wyłącznie z napędem elektrycznym. Fiat planuje nieco podratować sytuację swojego tunera z tradycjami, rozszerzając gamę w dwójnasób.
Grande Panda w wyczynowej wersji
Po pierwsze, modelem który miałby zostać specjalnie potraktowany przez Abartha jest Grande Panda. Jak podaje brytyjski Autocar, tuner pracuje nad usportowioną odmianą wielkiego niedźwiadka, choć jeszcze nie zatwierdzono ostatecznie jego wprowadzenia do produkcji.

Szef europejskiego oddziału Fiata Gaetano Thorel w rozmowie z Autocarem powiedział enigmatycznie, że chce wykorzystać dziedzictwo Abartha w "czymś innym", jednak źródła wewnątrz firmy mówią właśnie o Grande Pandzie.
Fiatowi Pandzie niezależnie od generacji, uroku i praktyczności odmówić nie można. Trudno jednak nazwać go modelem o sportowych aspiracjach - w ciągu trzech generacji miała tylko jedną, szybszą od reszty gamy odmianę o nazwie 100 HP. Była to wyjeżdżająca z Tychów Panda II, z wolnossącym silnikiem 1.4 o mocy - no nie zgadniecie - 100 KM.

Była opatrzona drapieżnie wyglądającymi zderzakami, spoilerem, felgami, a także kilkoma zmianami w technice - nieco obniżonym zawieszeniem, 6-biegową skrzynią biegów, czy hamulcami tarczowymi na czterech kołach. Od 0 do 100 km/h przyspieszała w 9,5 s, a maksymalnie osiągała 185 km/h - nieźle, jak na Pandę. Choć pamiętam, że miała inny niż w bazowej odmianie prędkościomierz wyskalowany do 260 km/h i nie będę ukrywać, że jako siedmiolatek myślałem że naprawdę tyle osiągnie.
Abarth Grande Panda pomruczy silnikiem
Oczywiście Grande Panda od Abartha też raczej nie osiągnie 260 km/h. Może jednak sprawić inną, miłą niespodziankę, w postaci silnika spalinowego pod maską.
Wyżej wspomniany pan Gaetano Thorel i dyrektor generalny Fiata i Abartha Olivier François otwarcie przyznali, że Abarth rozważa powrót do aut z silnikami spalinowymi, ze względu na zapotrzebowanie na takie modele ze strony klientów. Zapytany o możliwość wytwarzania spalinowych modeli Abartha, François przyznał Autocarowi, że choć "samochody elektryczne to najlepsze, co można zaoferować", to jednocześnie "klienci Abartha oczekują również dźwięku i surowych wrażeń z jazdy, dlatego szukamy sposobów, aby zadowolić tych klientów".
To fakt, Abarth nigdy nie oferował samych osiągów. To było często takie czyste, autentyczne doświadczenie z jazdy małą, drogową wyścigówką. Nieważne, czy mówimy o Fiacie 500 z lat sześćdziesiątych, Autobianchi A112 z osiemdziesiątych, czy współczesnym Abarcie 595. I chociaż zawsze popieram takie pomysły, to ciężko mi sobie wyobrazić że uda się zrobić z Grande Pandy jakąś sportową bestyjkę. No ale z drugiej strony - dekady temu o Fiatach 500 i 600 mówiono to samo.
Więcej o Fiatach przeczytasz tutaj:



















