REKLAMA

Nowe Audi pod znakiem zapytania. Wszystko przez problemy Porsche

Niepewność Porsche co do przyszłości elektrycznego 718 może odcisnąć się na nowym sportowym Audi. Wszystko przez wspólną platformę.

Nowe Audi pod znakiem zapytania. Wszystko przez problemy Porsche
REKLAMA

Ostatnio w sieci pojawiły się informacje, że Porsche rozważa rezygnację z dalszego rozwoju elektrycznego 718 Caymana i Boxstera kolejnej generacji. Jeśli producent naprawdę porzuci projekt, możemy nie doczekać też nowego sportowego Audi, które miało korzystać z tej samej platformy. Nie zdziwię się, jeśli niektórzy uznają to za dobrą wiadomość.

Produkcyjna wersja Audi Concept C miałaby zadebiutować w 2027 roku.
REKLAMA

Decyzja Porsche może wpłynąć na sportowe Audi

Trudno powiedzieć, czy to, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami niemieckich producentów, można już nazwać efektem motyla, ale chyba jesteśmy bardzo blisko tego. Kilka dni temu Bloomberg poinformował, że osoby zaznajomione z wewnętrzną sytuacją Porsche dowiedziały się, że producent zastanawia się nad całkowitą rezygnacją z elektrycznego 718 Caymana i Boxstera nowej generacji. Powodem mają być rosnące koszty, bankructwo dostawcy akumulatorów i liczne opóźnienia.

W efekcie warianty te miałyby nie zadebiutować, a Porsche skupiłoby się wyłącznie na produkcji spalinowych odmian 718 Caymana i Boxstera. O tym, że będą one oferowane wiadomo od września 2025 roku. Dla fanów Porsche raczej nie jest to zła wiadomość. Jeśli jednak plotki okażą się prawdziwe i projekt zostanie porzucony, może ucierpieć na tym również Audi. Wszystko dlatego, że produkcyjny Concept C miał dzielić zmodyfikowaną platformę PPE z elektrycznym 718.

Według Handelsblatt głównym powodem problemów Porsche były błędne decyzje podejmowane przez byłego dyrektora generalnego i zbyt długie podtrzymywanie wątpliwego projektu przy życiu. Jeśli Michael Leiters, który 1 stycznia 2026 roku zastąpił Olivera Blume’a podejmie stanowczą decyzję i zrezygnuje z elektrycznego 718 Caymana oraz Boxstera, Audi może stracić w oczach części klientów.

Trzeba to odkręcić albo pociągnąć

We wrześniu ubiegłego roku, gdy Audi oficjalnie zaprezentowało Concept C, będący czymś na wzór połączenia TT z R8, zbudowało wokół niego wyjątkową otoczkę. Ze strony producenta z Ingolstadt pojawiły się bowiem zapowiedzi, że minimalistyczna stylistyka konceptu będzie niemal identyczna w produkcyjnej wersji samochodu, a w przyszłości trafi też do innych modeli.

Audi przyznało się wtedy, że trochę się pogubiło i design jego wcześniejszych samochodów nie do końca był zgodny z tym, czego chciano. Problem w tym, że w rzeczywistości wielu klientów przez lata przyzwyczaiło się do charakterystycznej stylistyki i wcale im ona nie przeszkadza. Jeśli więc Audi finalnie też by nie zadebiutowało, nie wszyscy będą nad tym ubolewać.

Oczywiście nikt nie broni Audi rozwoju produkcyjnej wersji Conceptu C na własną rękę. Z drugiej strony użycie platformy i architektury Porsche wiązałoby się z zaoszczędzeniem dziesiątek milionów euro. Najgorsze jest jednak to, że nawet jeśli Audi skończyłoby projekt samodzielnie, finalnie i tak mógłby on spotkać się z negatywnymi opiniami ze strony entuzjastów marki i słabą sprzedażą. Co gorsza, Audi w przeciwieństwie do Porsche i modelu 718 nie zapowiedziało alternatywy w postaci spalinowych odpowiedników elektrycznego Conceptu C.

Wiele osób stwierdzi zapewne, że projekt Audi od początku był zbyt kontrowersyjny, dlatego możliwość rezygnacji z niego nie jest złą wiadomością. Z drugiej strony, co jeśli naprawdę byłby to udany samochód sportowy mimo napędu elektrycznego? Zarówno Porsche, jak i Audi nie odniosło się jeszcze do informacji podawanych przez media – być może w ciągu najbliższych tygodni wyjaśni się coś więcej. Pozostaje więc wyznawać zasadę, czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.

REKLAMA

Dowiedz się więcej o marce Audi:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-06T10:13:35+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T07:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T20:06:21+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T19:10:16+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T15:40:43+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T15:07:38+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T12:25:38+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T11:54:14+01:00
Aktualizacja: 2026-02-05T07:50:21+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T16:56:59+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T15:46:12+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T11:09:05+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T10:32:11+01:00
Aktualizacja: 2026-02-04T07:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-03T19:07:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-03T18:35:08+01:00
Aktualizacja: 2026-02-03T16:36:25+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA