REKLAMA

Nikt nie wie, dlaczego telefoniarze mają zbudować polski samochód. To ja wam powiem

Izera ma nowego partnera i jest nim firma, którą większość kojarzy z... pod-produkcji smartfonów. Wbrew pozorom jednak nie jest to debiut Foxconna w świecie motoryzacji.

Nikt nie wie, dlaczego telefoniarze mają zbudować polski samochód. To ja wam powiem
REKLAMA

O tym, że Izera może ożyć - już wiemy. O tym, że pomoże w tym ewentualnie Foxconn - również. O tym jednak, co ma Foxconn do samochodów, wie już trochę mniej osób.

Przyjrzyjmy się więc, co do tej pory zrobił w tej branży tajwański gigant i czy warto patrzeć na to partnerstwo z jakimkolwiek entuzjazmem. Na początek wyjaśnijmy może jedno:

REKLAMA

Czy Foxconn wyprodukował kiedyś samodzielnie swój samochód?

Jeśli chodzi o auto pod marką Foxconn, to oczywiście nie. Tym bardziej, że o ile Foxconn produkuje każdego roku gigantyczne ilości sprzętu, to w dużej mierze są to realizacje zamówień innych marek. Zresztą chyba każdy kojarzy Foxconna np. z Apple i iPhone'ami.

Nie jest nawet pewne - albo jest wręcz mało prawdopodobne - żeby Foxconn chciał zostać osobną marką samochodów.

Czy Foxconn wyprodukował kiedyś samodzielnie samochód nie pod swoją marką?

Niekoniecznie, ale były takie plany. W tym celu, w 2022 r., została między innymi zakupiona w Stanach Zjednoczonych jedna z byłych fabryk GM, a w tle była współpraca z amerykańskim startupem planującym produkcję elektrycznych samochodów.

Ze współpracy nic wielkiego nie wyszło, z planów związanych z fabryką też. Ostatecznie fabryczne tereny zostały sprzedane i mają stać się bazą pod centrum AI.

Co ciekawe - nie jest to jedyny taki przypadek. Foxconn nawiązał porozumienie z Fiskerem, dla którego miał produkować auta elektryczne. Co się stało z Fiskerem - wszyscy wiedzą.

Co więc faktycznie ma wspólnego Foxconn z motoryzacją?

Wbrew pozorom - naprawdę sporo i miejscami w sposób bardzo zagmatwany. Na tyle sporo, że może poświęćmy każdemu aspektowy nano-rozdział.

Foxtron

Założona w 2020 r. spółka joint venture, w ramach której współpracuje ze sobą Foxconn i pochodzący z tego samego kraju Yulon. Pierwszy wspólnym produktem nie był jednak gotowy samochód, a platforma dla pojazdów elektrycznych wraz z niezbędnym osprzętem.

W 2021 świat miał okazję zobaczyć 3 prototypy. W 2022 r. do produkcji wszedł Foxtron Model T, czyli elektryczny autobus. Studyjny Foxtron Model C ostatecznie trafił w tym samym roku na rynek, ale pod marką Luxgen - należącą do Yulona - z oznaczeniem n7.

Autem, które faktycznie może zadebiutować na rynku z nazwą Foxtron na karoserii, jest natomiast model Bria. Kompaktowe auto elektryczne ma oferować 516 km zasięgu (według NEDC), korzystać z akumulatora LFP o pojemności 57,7 kWh, a do setki rozpędzać się w 6,8 s (229 KM). Według oficjalnej strony producenta pojawi się też jednak wariant Pioneer, z tym samym akumulatorem, ale napędem o mocy 400 KM - tutaj już rozpędzenie się do 100 km/h ma zając zaledwie 3,9 s.

Ładowanie auta ma być możliwe z mocą do 134 kW.

Współpraca z Mitsubishi

Póki co - zapowiadana. Zgodnie z oficjalnymi informacjami Foxtron ma wyprodukować dla Mitsubishi auto elektryczne na rynki Oceanii. Nie podano przy tym zbyt wielu szczegółów, poza tym, że auta będzie produkował Yulon i mają zadebiutować w drugiej połowie tego roku.

Luxgen

Bardzo skomplikowane, bo na papierze wygląda to tak, że Foxtronn, czyli joint venture Foxconna i Yulona, przejmuje Luxgena, czyli założoną w 2009 r. markę... Yulona. Przy okazji - Luxgen podaje, że jest pierwszą tajwańską marką produkującą samochody w historii.

W każdym razie - nie było to zbyt wielkie przejęcie, bo całość miała opiewać na około 25 mln dol., a do tego marka ma już nie produkować samochodów, tylko stać się elementem sieci sprzedaży Foxtronna.

O dziwo przez lata Luxgen wyprodukował całkiem sporo modeli samochodów, próbując zarówno z sedanami, crossoverami, jak i różnymi rodzajami napędów, dość wcześnie eksperymentując też z elektrycznością. Niestety żaden z samochodu Luxgena nie odniósł od 2009 r. oszałamiającego sukcesu.

Future Mobility/Byton

Projekt sięgający swoją historią równo dekadę temu, obejmujący współpracę - a raczej inwestycję - między Foxconnem, Tencentem i dealerem samochodów o nazwie Harmony New Energy Auto. W projekt zainwestował również FAW.

Firmie udało się po dwóch latach zaprezentować model studyjny elektrycznego crossovera, który niedługo później miał wejść do produkcji, i sedana. W pracach brali udział byli pracownicy m.in. Tesli, BMW, Ubera czy Apple'a, a zapowiedzi były naprawdę huczne, wliczając to nieprzyzwoicie wręcz atrakcyjną cenę.

Niestety na hucznych zapowiedziach się skończyło. Kolejne oddziały Bytona w okolicach 2021 r. zaczęły ogłaszać upadłość i ostatecznie cały biznes został zwinięty, zanim jeszcze na drogi wyjechały pierwsze auta.

MIH

Czyli w pełnym brzmieniu - Mobility in Harmony. Utworzone na początku tej dekady konsorcjum, którego założeniem było stworzenie "otwartego ekosystemu dla samochodów elektrycznych". W skrócie - dzięki współpracy między różnymi firmami i trzymaniu się otwartych standardów, znacząco ułatwione byłyby wejście kolejnych graczy do branży motoryzacyjnej. Nie musieliby bowiem opracowywać wszystkiego od nowa - zamiast tego mogliby korzystać przynajmniej z części gotowych rozwiązań.

Przykłady? Platforma MIH, na której powstało większość pojazdów Foxtrona, oferująca modułowość, która pozwala na tworzenie samochodów z różnych segmentów. Zgodnie z opisem ze strony Foxconna, w przypadku MIH możliwe są szerokie zmiany niemal w każdej kwestii - wystarczy tylko zamówienie ze strony klienta. Różne mogą być rozstawy osi, silniki elektryczne, pakiety akumulatorów, nadwozia oraz zawieszenia z przodu i z tyłu. Całość obejmuje przy tym nie tylko część sprzętową, ale również oprogramowanie.

Foxconn zresztą w 2020 r. sam określał MIH jako "Androida na rynku samochodów elektrycznych". Po sześciu latach od tego ogłoszenia niestety nie wygląda na to, że pomysł aż takiego usmartfonowienia producji samochodów zakończył się sukcesem. Aczkolwiek kto wie, co wydarzy się w przyszłości - cały projekt MIH jest w końcu nadal rozwijany.

Współpraca ze Stellantis

Tutaj już mamy trochę mniej kompletnej produkcji samochodów. Ogłoszona pod koniec zeszłego roku współpraca z gigantem Stellantis ma obejmować głównie obszary związane z autonomiczną jazdą i sztuczną inteligencją.

Zgodnie z komunikatem prasowym, Stellantis chce głównie wykorzystać "know-how Foxconn w zakresie elektroniki i integracji systemów".

Nie jest to przy tym pierwsza współpraca tych firm - w 2021 r. Foxconn i Stellantis nawiązały współpracę "w zakresie zaprojektowania i sprzedaży nowych elastycznych półprzewodników dla przemysłu motoryzacyjnego". W tym samym roku ogłoszono też joint venture obu firm, w ramach którego - pod marką Mobile Drive - miały powstawać cyfrowe kokpity.

Współpraca z ZF

Albo raczej - nabycie 50 proc. udziałów w ZF Chassis Modules GmbH. Posunięcie z 2023 r. miało obejmować współpracę "w obszarze systemów podwozi samochodów osobowych" i z jednej strony dać Foxconnowi szansę na wejście do nowego segmentu, z ZF Group - skorzystać z doświadczenia Foxconna z zakresu obsługi łańcucha dostaw.

Aktualnie - według danych z oficjalnej strony - firma nazywa się ZF Foxconn Chassis Modules, zatrudnia ponad 4000 pracowników w 27 lokalizacjach na świecie i w 2023 r. zanotowała sprzedaż na poziomie 4,3 mld euro.

Współpraca z Geely

Nawiązana w 2021 roku współpraca, mająca na celu stworzenie spółki, która będzie dostarczać całe samochody elektryczne i poszczególne komponenty zewnętrznym firmom.

Nie było tutaj planów na budowę samochodu pod własną marką - pomysłem było od początku produkowanie części i samochodów dla innych, według odpowiedniego zamówienia. Albo gotowców do doklejenia znaczka, co doskonale znamy z rynku smartfonów. Interesem Geely w tym wszystkim było oczywiście "udostępnienie" swojej platformy dla samochodów elektrycznych innym firmom.

REKLAMA

I to wszystko?

Nie, lista działań Foxconna w branży motoryzacyjnej - wliczając w to mniej i bardziej udane próby - jest dużo dłuższa. Tyle jednak wystarczy, żeby uznać, że nie jest to firma, którą można kojarzyć wyłącznie z pod-produkcją smartfonów dla Apple'a i innych gigantów.

Czy faktycznie wystarczy to, żeby dać życie polskiemu samochodowi elektrycznemu? Tego akurat nie wiemy - ale już raczej wiemy, że Foxconn świeżakiem w automotive nie jest.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-10T13:50:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-09T18:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-09T16:02:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-09T14:07:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-09T09:56:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-09T08:59:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-08T19:35:21+02:00
Aktualizacja: 2026-05-08T14:36:14+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA