REKLAMA

Pożegnajcie reklamy aut spalinowych. Bezsensowny pomysł wszedł w życie

W Amsterdamie wszedł w życie bardzo kontrowersyjny przepis. Z dniem 1 maja 2026 roku w stolicy Królestwa Niderlandów wprowadzono zakaz reklamowania wielu artykułów, w tym samochodów spalinowych.

Pożegnajcie reklamy aut spalinowych. Bezsensowny pomysł wszedł w życie
REKLAMA

Amsterdam, jako pierwsza europejska stolica, z początkiem maja wprowadził bardzo rygorystyczny zakaz. Podczas gdy w Warszawie rozpalano grille i wspominano towarzysza Gierka, Holendrzy żegnali się z reklamami produktów, które nie są eko.

REKLAMA

Zakaz reklam samochodów spalinowych i mięsa

Z amsterdamskich billboardów i wiat przystankowych zniknęły reklamy samochodów benzynowych i wysokoprężnych, ale też burgerów czy linii lotniczych. Było to możliwe dzięki ustawie, którą przyjęła w styczniu rada miasta głosami przedstawicieli dwóch ugrupowań - proekologicznej GroenLinks oraz prozwierzęcej Partij voor de Dieren.

Projekt nowego prawa miał na celu wsparcie osiągnięcia przez Amsterdam neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla do 2050 roku oraz zmniejszenie przez miejscową ludność spożycia mięsa o połowę w tym samym okresie.

Oczywiście zainteresowane środowiska szybko się sprzeciwiły tym zmianom - protestują organizacje przedsiębiorców, takie jak Holenderskie Stowarzyszenie Mięsne czy Holenderskie Stowarzyszenie Agentów Podróży i Organizatorów Wycieczek, twierdzące, że to ograniczenie wolności handlowej.

Zwłaszcza że sam zakaz jest jak gaszenie ogniska przez wóz strażacki - jak podaje wiceburmistrz Amsterdamu Melanie van der Horst z centrowo-liberalnej partii D66, reklamy związane z paliwami kopalnymi (rejsy, linie lotnicze, samochody) stanowią jedynie 4,3 proc., a mięsa jedynie promil. Zamiast tego w reklamach dominowały marki odzieżowe, plakaty filmowe i telefony komórkowe.

Jednak to wielu środowiskom wystarczyło - zamiast nuggetsów z McDonald's, BMW X7 i Ryanaira, zobaczymy wegańskie burgery z soczewicy, BYD Dolphina Surf i Rijksmuseum.

To po prostu jest bez sensu

Sam fakt zakazu reklam grupy produktów nie jest najbardziej oburzający - kiedyś przecież papierosy reklamowali Filnstonowie, a dzisiaj jest to już zakazane w każdej formie i dodatkowo na paczkach umieszczane są rzucające się w oczy obrazki zniechęcające do palenia. W Polsce też walczy się z reklamami alkoholu, gdzie nawet promocje na drugi czteropak piwa gratis są krytykowane przez część opinii publicznej, nie mówiąc o mocniejszych trunkach.

I pomińmy nawet to jakich produktów dotyczy zakaz - dla wielu już samo to może być głupie. Tymczasem te nowe przepisy są jeszcze bardziej bez sensu.

Najbardziej absurdalny jest fakt, że reklam tych zakazano wyłącznie w przestrzeni miejskiej. Co z tego, że nie zobaczę jakiejś reklamy na tramwaju czy billboardzie na bloku obok, skoro zaraz i tak wyskoczy mi na TikToku cztery razy w ciągu 15 minut przeglądania, nie mówiąc o jakichkolwiek pozostałych mediach - innych portalach, telewizji czy prasie. To jak kropla w morzu faktycznych potrzeb.

Projekt miał od początku charakter czysto ideologiczny - ugrupowania, które przegłosowały ten projekt, chciały spełnić swoje osobiste aspiracje, implikując swoje pragnienia w mieście. Trudno sobie wyobrazić, że ktoś nie kupi nowego Volkswagena Tiguana w TDI, bo nie zobaczy go na banerze na przejeżdżającym tramwaju. Wypada pogratulować ugrupowaniom GroenLinks i Partij voor de Dieren, bo przynajmniej one odniosły swój sukces.

REKLAMA

Więcej o ekologii przeczytasz tutaj:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-04T18:18:48+02:00
Aktualizacja: 2026-05-04T16:38:19+02:00
Aktualizacja: 2026-05-04T11:54:17+02:00
Aktualizacja: 2026-05-04T09:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-03T19:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-03T14:23:47+02:00
Aktualizacja: 2026-05-03T09:01:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-03T07:59:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-03T07:29:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA