Oto nowy SUV Toyoty. Jest kompletnie nie do poznania
Toyota zaprezentowała całkowicie nowe wcielenie swojego siedmiomiejscowego SUV-a, na razie tylko w wersji na rynek USA. Największa niespodzianka kryje się pod maską.

Oferowana do niedawna także w Polsce Toyota Highlander 4. generacji oficjalnie doczekała się następcy. Nowy model ma o wiele ciekawszy design, przestronniejszą kabinę oraz… napęd elektryczny. Tak, to nie pomyłka. Toyota postanowiła porzucić hybrydę i stworzyć godnego rywala dla Hyundaia Ioniq 9 oraz Kii EV9.

Do wyboru będą trzy konfiguracje
Klienci (na razie tylko amerykańscy) zainteresowani zakupem nowego, w pełni elektrycznego Highlandera otrzymają do wyboru dwie wersje napędu (na przednie lub wszystkie koła) oraz dwie pojemności baterii (77,0 kWh lub 95,8 kWh). Poniżej prezentujemy bardziej szczegółowe dane:
FWD 77,0 kWh
- moc 221 KM
- moment obrotowy 268 Nm
- zasięg 462 km
AWD 77,0 kWh
- moc 338 KM
- moment obrotowy 438 Nm
- zasięg 435 km
AWD 95,8 kWh
- moc 338 KM
- moment obrotowy 438 Nm
- zasięg 515 km

Nowy Highlander trochę urósł
Mierzy 505,0 cm długości, 198,9 cm szerokości i 170,9 cm wysokości, a jego rozstaw osi to 305,1 cm. Jest zatem o prawie 10 cm dłuższy od poprzednika, a odległość między osiami wzrosła z kolei aż o 20 cm. Zyskał też o wiele bardziej wyrazisty wygląd z bardziej kanciastą bryłą nadwozia i ostrzejszymi przetłoczeniami.

Przód auta jest utrzymany w stylistyce zapoczątkowanej przez aktualnego Priusa, natomiast tył… Jak dla mnie, przypomina trochę powiększonego Hyundaia Kona – też ma wąski paski świetlny i dodatkowe, trapezoidalne lampy w zderzaku.


W środku – nowocześnie i cyfrowo
Kokpit w nowym Highlanderze został urządzony o wiele bardziej minimalistycznie niż w dotychczasowym modelu i jest zbliżony do tego w RAV4. Znajdziemy tu mniej fizycznych przycisków, a potężna wajcha do zmiany biegów ustąpiła miejsca niewielkiemu przełącznikowi. Sam tunel środkowy jest dość mocno rozbudowany i znalazła się na nim m.in. podwójna ładowarka indukcyjna do smartfonów.

W standardzie kierowca ma przed sobą cyfrowy zestaw wskaźników z wyświetlaczem o przekątnej 12,3 cala, a w centralnym punkcie deski rozdzielczej zamontowano nowoczesny system inforozrywki Toyota Audio Multimedia z 14-calowym ekranem dotykowym. Na pokładzie nie zabrakło również długiej listy zaawansowanych systemów wsparcia kierowcy.

Nowa Toyota Highlander będzie dostępna z układem siedzeń 2+2+2 lub 2+3+2. Można spodziewać się, że dzięki elektrycznej platformie kabina będzie więcej miejsca w środku – producent zapewnia, że w trzecim rzędzie jest dość przestrzeni dla dwóch dorosłych osób. Nie precyzuje jednak, czy chodzi o Amerykanów na fastfoodowej diecie, czy raczej o drobnych Japończyków.

No dobrze, ale ile to będzie kosztowało
Tego na razie nie wie nikt poza przedstawicielami Toyoty. Jeśli jednak elektryczny Highlander miałby trafić do naszego kraju i nawiązać walkę z koreańską konkurencją, jego ceny powinny startować poniżej 300 000 zł.






































