Nawet CPN nie powstrzyma tych cen. 62 grosze więcej

Pakiet „Ceny Paliw Niżej” zostaje z nami na kolejne tygodnie. Minister finansów Andrzej Domański potwierdził dziś przedłużenie programu do końca maja – i na tym na razie skończyło się wyprzedzanie faktów.

Tankowanie

Obowiązujący od 31 marca 2026 r. program CPN to zestaw narzędzi fiskalnych, którymi rząd próbuje trzymać w ryzach ceny przy dystrybutorach. Na pakiet składają się: obniżka VAT na paliwa z 23 do 8 procent, redukcja akcyzy do unijnego minimum (29 gr/l dla benzyny, 28 gr/l dla oleju napędowego) oraz mechanizm cen maksymalnych ogłaszany codziennie przez ministra energii. Podstawę prawną stanowią ustawy z 27 marca 2026. Przekroczenie ceny maksymalnej grozi stacji karą do 1 mln zł i nie jest to martwy przepis – Krajowa Administracja Skarbowa wykryła nieprawidłowości już w ponad stu punktach sprzedaży w całym kraju.

Skąd ten cały repertuar? Blokada Cieśniny Ormuz, trwająca od kilku miesięcy, wywołała trzęsienie ziemi na rynkach surowcowych. Baryłka ropy Brent oscyluje w okolicach 104 dolarów, a kulminacja paniki z końca marca przełożyła się na ceny przy dystrybutorach, przy których niejeden kierowca zaczął przeglądać oferty na gustowną lycrę, rozważając wskoczenie na rower. Na to nakładają się długofalowe skutki konfliktu bliskowschodniego, który nie skończy się tylko dlatego, że stacje benzynowe mają problem z marżą.

Jak nam idzie?

Efekty programu na tle Europy wyglądają całkiem nieźle. Według danych z cotygodniowego biuletynu Komisji Europejskiej, 4 maja 2026 r. litr benzyny 95 w Polsce kosztował 1,506 euro, czyli o 16,8 proc, poniżej średniej unijnej (1,809 euro za litr). W zestawieniu 27 krajów UE tańsze paliwo sprzedaje Malta (1,340 euro za litr, z własną polityką subsydiów) i Bułgaria (1,48 euro za litr). Na przeciwległym biegunie stoi Holandia, gdzie litr kosztuje 2,389 euro, czyli niemal sześćdziesiąt procent więcej niż u nas.

Wicepremier Kosiniak-Kamysz ogłosił na platformie X, że ceny są „ok. 20% niższe niż przed programem”. To porównanie ma sens, jeśli za punkt odniesienia przyjąć szczytową panikę z końca marca. Bankier.pl wskazuje jednak, że benzyna 95 kosztuje dziś o 62 gr/l więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku. CPN chroni przed szokiem ale nie cofa nas do czasów, gdy paliwo było tanie.

Utrzymanie programu kosztuje budżet ponad 1,5 mld zł – i to po niespełna dwóch miesiącach. Rząd przygotowuje podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, którego wpływy mają przekroczyć 4 mld zł. Decyzja o ewentualnym przedłużeniu CPN na lato zapadnie w czerwcu, w zależności od geopolityki. Chociaż nikt raczej nie spodziewa się wielkich zmian.

I na koniec ciągnące się od początku całego tego ambarasu kuriozum: pakiet CPN nie obejmuje LPG, przez co różnica cenowa między gazem a benzyną skurczyła się do poziomu, przy którym jazda na gazie przestaje się po prostu opłacać. Wyższe spalanie nie jest już kompensowane niższą ceną. Posiadacze instalacji gazowych dostali od rządzących przykrą lekcję – jeśli już masz „tanio”, to rząd nie będzie się kwapił, żeby dodatkowo ci pomóc. Detal, owszem. Ale detal widoczny na każdym rachunku milionów Polaków, dla których LPG jest paliwem narodowym.

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-13T13:53:57+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T12:29:14+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T08:30:29+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T16:17:16+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T13:32:49+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T11:45:13+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T07:47:10+02:00