Stellantis czci legendę naklejkami. Nie mówcie im, gdzie powstaje

Stellantis otworzył zamówienia na Chryslera Pacificę „America250”. Patriotyczna edycja na 250-lecie niepodległości USA ma obowiązkowe flagi i gwiazdki oraz ekran powitalny America250 na zegarach. Problem w tym, że wcale nie powstaje w Stanach.

Stellantis czci legendę naklejkami. Nie mówcie im, gdzie powstaje

Najnowsza wersja specjalna Pacifiki celebruje 250-lecie Deklaracji Niepodległości USA mniej więcej tak, jak Chrysler świętował w 2025 roku własne stulecie – czyli naklejkami. Tym razem jest ich więcej. Za 2995 dolarów dopłaty za pakiet A250 klient dostaje naklejki z flagą USA na przednich drzwiach i klapie bagażnika, gwiazdki na zderzaku i bokach nadwozia, zaczernione listwy i grill, 20-calowe felgi Foreshadow oraz logo America250 w kilkunastu miejscach.

Wnętrze to już prawdziwa ludowość: czarna skóra z czerwoną nicią, niebieska wstawka prześwitująca przez perforację, pasy bezpieczeństwa w kolorze Dark Ruby, wytłoczone flagi USA na oparciach foteli kierowcy i pasażera oraz animacja powitalna America250 na zegarach. W zestawie breloczek. Jeśli nie chcesz świecić po całym hajłeju swoim pop-patriotyzmem, (to nie kupujesz tej cepeliady Red White and Blue albo) możesz zrezygnować z zewnętrznych naklejek, oszczędzając w ten sposób 495 dolarów. Wnętrze zostaje.

2027 Chrysler Pacifica America250 speszal edyszyn

Pakiet dostępny jest tylko jako rozszerzenie wersji Select. Pacifica Select FWD kosztuje 43 545 dolarów. Z dopłatą za A250 (2995 dolarów) daje to 46 540, a z napędem na cztery koła – 49 535 dolarów (przed podatkami i opłatami za dostawę). Limit produkcji: 2100 sztuk wyłącznie dla amerykańskich klientów detalicznych. Dostawy mają ruszyć tego lata, w sam raz na lipcowe obchody.

Proudly made… w Kanadzie

Tutaj ten tekst mógłby się w zasadzie zakończyć, gdyby nie komiczny aspekt całej tej szopki. Otóż jubileuszowa Pacifica zjeżdża z taśmy fabryki Stellantis w Windsor w prowincji Ontario. Tak, w Kanadzie, gdzie tamtejszy zakład montuje aktualną generację Pacifiki od 2016 roku, a niedawno dorzucono trzecią zmianę pod premierę odświeżonego rocznika 2027.

Ten sam zakład był zmuszony do wstrzymania produkcji na dwa tygodnie w kwietniu 2025 roku, kiedy weszły w życie 25-procentowe cła Trumpa na zagraniczne pojazdy. Czyli minivan upamiętniający 250-lecie niepodległości USA powstaje w zagranicznej fabryce, którą rok temu zatrzymały cła nakładane przez prezydenta USA. Czego nie rozumiesz?

Proudly made… tam, gdzie taniej

Ekipa Trumpa jest znana z bardzo wybiórczego wspierania amerykańskich producentów i firm. Pacifica A250 to nie pierwsza taka próba upakowania patriotyzmu w produkt o dziwnym pochodzeniu. Rok temu synowie prezydenta ogłosili start wirtualnego operatora Trump Mobile i flagowy smartfon T1 za 499 dolarów – na konferencji opisany jako „dumnie zaprojektowany i zbudowany w USA”.

Tydzień później napis „Made in USA” zniknął ze strony. Analitycy zidentyfikowali urządzenie jako przemalowany T-Mobile REVVL 7 Pro 5G produkowany przez chińską firmę Wingtech w Jiaxing, Wuxi lub Kunming. T-Mobile sprzedaje wersję bazową za około 169 dolarów, więc dopłata za odcień złota i logo „T1” wynosi około 330 „zielonych”.

Premiera została przesunięta z września 2025 roku najpierw na „końcówkę 2025 roku”, potem na 2026 rok, a w kwietniu 2026 roku firma zmieniła regulamin: 100-dolarowy depozyt nie gwarantuje już dostawy, tylko „możliwość kupna”, jeśli urządzenie kiedyś powstanie. Według doniesień prasowych około 600 000 osób wpłaciło łącznie około 60 mln dolarów. Jak dotąd żaden klient nie dostał telefonu, a urządzenie wciąż nie ma certyfikatu. I nawet specjalnie mi ich nie szkoda.

W kwietniu 2025 roku, tuż przed wejściem ceł w życie, dziennikarze wybrali się do Trump Store w Trump Tower. Czerwone kamizelki Trump New York – „Made in China”. Pluszowe misie w szlafrokach z logo Trumpa – „Made in China”. Mini biust prezydenta z głośnikiem Bluetooth – „Made in China”. Spodnie Trump New York – Peru. Trumpowska linia ubrań zawierała koszulki z Chin, Bangladeszu, Hondurasu i Wietnamu, polary z Pakistanu i golfowe czapki z Bangladeszu. Garnitury – Indonezja. Oficjalne czapki MAGA faktycznie powstają w południowej Kalifornii. Dobrze, że znalazł się chociaż jeden taki produkt.

Wróćmy do Pacifiki. Stellantis pisze, że minivan powstaje w ramach „oficjalnego partnerstwa amerykańskich marek koncernu z America250”. Patrząc z perspektywy europejskiego sceptyka: koncern jest francusko-włosko-amerykański, siedziba w Holandii, współpracuje w ramach joint-ventures z Chińczykami (Leapmotor, wcześniej GAC FCA), marka Chrysler jest amerykańska, fabryka i produkcja – kanadyjska.

Wygląda na to, że patriotyzm w Pacifice America250 sprowadza się do naklejek, wytłoczeń i kolorków na zewnątrz za jedyne 3000 dolarów, co w sumie idealnie pasuje do ekipy, która go promuje. Bo to najpiękniejszy samochód na 250-lecie, jaki widzieliście. Może najpiękniejszy w historii. Tak mówią ludzie, bardzo mądrzy ludzie. Nigdy nie było takiego samochodu. JU-ES-EJ BEJBE!

Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-13T08:30:29+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T16:17:16+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T13:32:49+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T11:45:13+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T07:47:10+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T06:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-11T18:09:27+02:00
Aktualizacja: 2026-05-11T17:05:22+02:00