Nissan GT-R powróci. Najlepszy silnik jeszcze zaryczy
Fani Nissana mogą zacząć ocierać łzy rozpaczy. Ich ukochany Nissan GT-R wróci do żywych - prace nad nową generacją trwają. Możliwe też, że powróci wraz z kultowym silnikiem.

Świat motoryzacji już tęskni za Nissanem GT-R. Choć nie minął nawet rok od jego wycofania, wielu fanom brakuje tej "Godzilli" na rynku, a i samemu Nissanowi przydałby się jakiś kolorowy ptak w ofercie pełnej elektrycznych SUV-ów. Trudno więc wyobrazić sobie lepsze rozwiązanie niż przywrócenie do oferty modelu GT-R.
Prace nad nowym GT-R już trwają
Podczas niedawnych targów samochodowych w Nowym Jorku starszy wiceprezes i dyrektor ds. planowania Nissan North America Ponz Pandikuthira wyjawił amerykańskiemu portalowi The Drive kilka faktów o nowej generacji Nissana GT-R. Wyznał przede wszystkim, że w Japonii działa już grupa pracująca nad tym modelem.
Co do samego samochodu, R36 otrzyma nowe podwozie, a układ napędowy też będzie w większości nowy. Istnieje jednak wysokie prawdopodobieństwo, że przyszły GT-R będzie wykorzystywał uwielbiany silnik VR38, stosowany w minionej generacji sportowego Nissana.

Oczywiście, jak zauważył sam Pandikuthira, GT-R R35 nie spełniał norm emisji w niektórych częściach świata. A że nowy model powinien być autem światowym, to powinien być przyjazny środowisku na wszystkich kontynentach - w tym w Europie.
A to oznacza hybrydę
Pandikuthira przyznał, że w związku z zaostrzaniem norm emisji, następna generacja GT-R będzie wymagała pewnego poziomu elektryfikacji. Ale na szczęście nie będzie się to wiązało z całkowitym przejściem na napęd elektryczny.
Cała otoczka wokół samochodu powinna też pozostać bez zmian - bo po co poprawiać ideał? Możemy się zatem spodziewać dziesiątek okrążeń testowych na torze Nurburgring i dalszego śrubowania wyników na tym obiekcie.
A kiedy możemy się spodziewać nowego Nissana GT-R? Pandikuthira, przyznał, że do 2028 roku powinniśmy zobaczyć bardziej konkretne zapowiedzi. A nowe, gotowe do produkcji auto poznamy jeszcze przed rokiem 2030. Nie możemy się doczekać.
Więcej o Nissanach przeczytasz tutaj:



















