Mercedes legendarnego kierowcy na sprzedaż. Za 1 mln zł poczujesz się jak trzykrotny mistrz F1
Mercedes 190 E 2.3-16 to ciekawy samochód sportowy, choć materiałem na plakaty na ścianę chłopięcego pokoju nazwać go trudno. Miał jednak słynnego miłośnika - ś.p. Ayrtona Sennę, którego prywatny egzemplarz trafi niedługo na aukcję.

Mercedes-Benz 190 E 2.3-16 - pod tą nieco enigmatyczną nazwą kryje się konwersja nieco nudnego, konserwatywnie stylizowanego auta, na jednego z najlepszych sportowych sedanów lat osiemdziesiątych. Jego nazwa jest iście niemiecko uporządkowana (choć za auto odpowiada brytyjski Cosworth); 2.3 to pojemność skokowa silnika, a 16 oznacza liczbę zaworów. Dzięki przemyślanej konstrukcji, jednostka napędowa mogła się kręcić wysoko, bowiem aż do 7000 obr/min.
Moc nie powalała na kolana - maksymalne wartości to 183 KM i 190 Nm momentu obrotowego. Jednak dzięki wielowahaczowemu zawieszeniu tylnemu, mocniejszym hamulcom, sztywniejszym tulejom i głowicy zmodyfikowanej przez Coswortha, 190 E mógł się pochwalić fantastycznym prowadzeniem. Do tego same osiągi też były niezłe - w testach z tamtego okresu przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajęło nieco poniżej 8 s, a maksymalna prędkość została określona na 230 km/h.
Miłość od pierwszego wyścigu
Sława byłego właściciela podnosi wartość samochodu. I tak jest w przypadku Ayrtona Senny i jego Mercedesa 190 Cosworth.

Przyjaźń Ayrtona Senny z Mercedesem 190 E 2.3-16 rozpoczęła się w deszczowym, niemieckim miasteczku Nurburg w 1984 r. Wówczas zorganizowano wyścig pokazowy z okazji otwarcia toru Nurburgring, po jego gruntownej przebudowie, w którym dwudziestu kierowcom Formuły 1 wręczono identyczne Mercedesy. Zwyciężył nieopierzony debiutant - niemal nieznany Brazylijczyk, zostawiając w tyle wyjadaczy, wśród których znalazło się dziewięciu mistrzów F1 - m.in. Keke Rosberg, czy Niki Lauda, ale także przyszły mistrz Alain Prost. Właśnie wtedy Senna miał ten samochód pokochać.
Rok później prosto z fabryki Coswortha, wraz ze swoim przyjacielem Mauricio Gugelminem, odebrał nowiutkiego Mercedesa 190 E 2.3-16 w kolorze Smoke Silver. Razem pojechali swoimi nowymi autami do domu Senny w Surrey, wyglądając jak dzieci, którym rodzice kupili nowe, wymarzone zabawki.

Teraz ten Mercedes może być twój
31 lat po tragicznej śmierci Senny, jego Mercedes trafi na aukcję. Auto ma dobrze udokumentowaną historię - są fabryczne umowy przekazania auta pierwszemu właścicielowi o nazwisku Senna. Jest i książka serwisowa, a także autograf Nikiego Laudy w komorze silnika, którą mistrz podpisał w 2016 r. przy okazji Grand Prix Australii, w hołdzie dla swojego dawnego kolegi po fachu.

Jako, że Mercedes był codziennie używany przez Sennę (możliwe, że też przez kolejnych właścicieli), auto nie ma typowego dla takich ofert, znikomego przebiegu - licznik pokazuje 154 302 mile (248 tys. km). Auto posiada swój oryginalny metaliczny lakier w kolorze Smoke Silver, wnętrze jest obite czarną skóra, na desce rozdzielczej znajduje się oryginalne radio Becker Mexico, a w bagażniku znajdziemy kompletny, nienaruszony zestaw narzędzi. Samochód swoje ostatnie lata spędził w Australii, a ze względu na niezgodności z tamtejszymi przepisami trzeba było wymontować zestaw klimatyzacji, jednak cały osprzęt jest dostępny wraz z autem i potencjalny właściciel może go ponownie zainstalować.

Mercedesa wystawia znany dom aukcyjny dla biednych inaczej - RM Sotheby's. Przewiduje się, że auto osiągnie cenę między 295, a 335 tys. dol., co po przeliczeniu na polską walutę da 1,09-1,221 mln zł. Kwoty robią wrażenie, ale czy w przypadku takiego auta może być inaczej? Moim zdaniem - absolutnie nie.
O trochę nowszych Mercedesach przeczytasz tutaj: