Stellantis wjeżdża na grubo. Nowe SUV-y wchodzą do Europy
Koncern Stellantis uzbroił się na tegoroczne targi w Brukseli tak, jakby miał sam stanąć do walki o kształt motoryzacji w Europie. Praktycznie każda marka ma jakieś premiery, mniejsze lub większe, a jedna przychodzi z dwoma SUV-ami i jednym hatchbackiem. Ależ się będzie działo.

Będzie głośno, będzie radośnie, będzie się działo. To hasło najwidoczniej przyświeca władzom koncernu Stellantis, które postanowiły pokazać w Brukseli sporo nowości. Pominiemy milczeniem kolejną limitowaną edycję Alfy Romeo Giulia, bo okaże się, że produkcja regularnych odmian była błędem. Nie stawiajmy w blasku fleszy Jeepa, który coś tam pokazał, ale zrobił to po amerykańsku, czyli przeprowadził niewielkie zmiany. Peugeota omówiliśmy w osobnym artykule, a teraz czas na najmłodsze i jednocześnie najbardziej perspektywiczne dziecko Stellantis, czyli Leapmotor. I nie ma tu ani grama przesady, bo marka istnieje na rynku zaledwie parę lat, a w zeszłym roku dostarczyła 600 tysięcy samochodów, a w tym roku idzie po pierwszy milion rocznie. Mają jej w tym pomóc nowe propozycje.
Leapmotor B03X - nowy SUV wjeżdża na salony
Do Brukseli przyjechał przedstawiciel elektrycznego segmentu B. Mierzy 4,2 m długości, 1,8 m szerokości i 1,6 m wysokości. Rozstaw osi to ponad 2,6 m, co jest naprawdę dobrym wynikiem w tym segmencie. Niestety producent nie ujawnia zbyt wiele szczegółów technicznych. Wiemy, że ma mieć zasięg około 550 km, a moc silnika elektrycznego znajdującego się przy tylnej osi to około 200 KM.

Drugą premierą jest hatchback B05, który należy do segmentu C. Jest ładny, nowoczesny. Do setki rozpędza się w 6,7 s. Bateria ma pojemność 67,1 kWh, zasięg auta wynosi 460 km, a moc ładowania ma przekraczać 170 kWh. Producent chwali się najnowocześniejszymi technologiami z zakresu bezpieczeństwa oraz wyposażeniem godnym segmentu premium. We wnętrzu znajdziemy ekran centralny 14,6 cala i 12 głośników, które mają zapewnić świetne wrażenia słuchowe.

Ostatnią premierą jest hybrydowa odmiana dobrze znanego SUV-a B10. Występuje z 1,5-litrowy silnikiem spalinowym jako range extenderem. Wyposażony jest w akumulator o pojemności 18,8 kWh, zapewnia zasięg 80 km na prądzie oraz zasięg łączny do 900 km. Wyróżnikiem ma byc cena - zaczyna się od 29 900 euro, co brzmi naprawdę nieźle. Jeździliśmy elektryczną odmianą, więc jeżeli chcecie poznać nasze wrażenia, to zapraszamy do pełnego testu.

Co ciekawe - Leapmotor podzielił się liczbami - w ciągu jednego roku obecności w Europie udało mu się sprzedać 35 tys. egzemplarzy swoich modeli. 2026 r. ma być jeszcze lepszy i patrząc na nowe premiery trudno się nie zgodzić. Chińczycy przyszli z sensowną ofertą.







































