Chiński SUV w świetnej cenie. Płacisz 113 400 zł i jest twój
Firma z Gdańska oferuje fabrycznie nowe Jaecoo 7 taniej aż o 17 500 zł względem oficjalnego cennika. Jest jednak pewien haczyk, a nawet dwa.

W zeszłym roku Jaecoo 7 było najlepiej sprzedającym się autem koncernu Chery w Polsce i drugim najpopularniejszym modelem z Chin, ustępując tylko MG HS. Nabywców znalazło wówczas 7202 egzemplarzy, co przełożyło się na 1,21 proc. udziału w rynku – lepiej niż chociażby Cupra Formentor. Jednak pomimo świetnych wyników w salonach nadal czekają auta z rocznika 2025 i to w coraz atrakcyjniejszych cenach.
Najtańsze Jaecoo 7 kosztuje teraz 113 400 zł
Taką ofertę przygotowała gdańska firma zajmująca się doradztwem i pośrednictwem w zakupie nowych aut. Podana wyżej cena obowiązuje jednak tylko w przypadku zakupu za gotówkę przez osobę fizyczną. Jeśli natomiast klient zdecyduje się na inną formę finansowania (wynajem, leasing operacyjny lub konsumencki) może wyjechać z salonu nowym Jaecoo za jeszcze mniej – 109 900 zł. Dla porównania, zgodnie z aktualnym cennikiem za Jaecoo 7 trzeba zapłacić oficjalnie minimum 130 900 zł.

Cena wydaje się korzystna, ale…
…od razu pojawiają się dwa problemy. Po pierwsze, za tę kwotę otrzymujemy auto w podstawowej wersji Urban z benzynowym silnikiem 1.6 T-GDI o mocy 147 KM i dwusprzęgłową skrzynią biegów, ale bez napędu 4x4 i z trochę skromniejszym wyposażeniem.

Standardowa specyfikacja Jaecoo 7 oferowanego za 113 400 zł obejmuje bowiem m.in. 19-calowe alufelgi, dwustrefową klimatyzację, aktywny tempomat, kamery 540 stopni z przednimi i tylnymi czujnikami parkowania, światła LED, dach panoramiczny, skórzaną tapicerkę i multimedia z 13,2-calowym ekranem dotykowym. Jednak takie elementy, jak np. podgrzewana przednia szyba, wyświetlacz HUD, audio Sony czy większy ekran centralny (14,8 cala) są zarezerwowane tylko dla wyższej odmiany Offroad.
Po drugie, w ramach wyprzedaży rocznika 2025 za podobne pieniądze można obecnie kupić Hyundaia Tucson. W przypadku koreańskiego SUV-a również możemy liczyć na 1,6-litrowy silnik turbo o zbliżonej mocy (150 KM), ale z ręczną przekładnią i nieco krótszą listą wyposażenia (m.in. 17-calowe obręcze kół, manualna klima, dostęp bezkluczykowy, podgrzewane fotele i kierownica).

Powstaje więc dylemat, z którym coraz częściej muszą mierzyć się polscy klienci. Skoro różnice cenowe zaczynają się zacierać, co lepiej wybrać – bogato wyposażonego SUV-a chińskiej marki czy słabiej skonfigurowane auto od bardziej uznanego, europejskiego lub koreańskiego producenta? Odpowiedź na to pytanie pozostaje otwarta.
Poznaj nasze wrażenia z jazdy Jaecoo 7:







































