Najlepsza Honda przeszła lifting. Teraz jest bardziej Fit
Hondę Jazz w Europie wszyscy znają i kochają. Jest z nami od kilku ładnych lat, a mimo to Honda jeszcze nie zafundowała jej poważnego liftingu. Co innego w Chinach, gdzie tamtejsza Honda Fit dostała nową twarz.

Honda Jazz to jeden z najbezpieczniejszych wyborów, jeżeli chodzi o pewny, niezawodny samochód używany. Od niemalże 6 lat (minie w lutym) produkowana jest czwarta generacja Jazza, która od momentu prezentacji wygląda właściwie tak samo, przez co niektórym jej nieco nieświeży wygląd może przysłaniać zalety.
W Chinach jednak wygląda inaczej
Postanowiono temu zaradzić w Chinach - tam japoński producent działa w ramach dwóch niezależnych spółek GAC Honda i Dongfeng Honda, produkujących odpowiednio modele Fit i Life. Tak się składa, że GAC Honda Fit właśnie przeszła lifting.







Nowa, odmieniona Honda Fit jest dłuższa od modelu przedliftowego - ma 4169 mm długości, w porównaniu do dotychczasowych 4081 mm. Pozostałe wymiary pozostały jednak niezmienione. Tego samego nie można powiedzieć o stylistyce przedniej części nadwozia, której piękno jest moim zdaniem dyskusyjne - chciano uzyskać bardziej agresywny design z masywną centralną częścią zderzaka z niewielkim górnym grillem i wąskimi, dzielonymi reflektorami. Może to tylko moje zdanie, ale poprzedni, uroczy Jazz wyglądał lepiej. Z tyłu nieco inny jest jedynie tylny zderzak.
We wnętrzu nowością są wygodniejsze fotele i nowy, większy ekran do obsługi multimediów (10,1 cala, zamiast 8; u nas ma 9 cali). Co ciekawe, po modernizacji zniknęła jedna z opcji - tempomat. Żadnych zmian nie zaznał natomiast układ napędowy - wciąż jest ten sam wolnossący silnik benzynowy o pojemności 1.5 (podobny do tego w Europie, choć dostosowany do chińskich potrzeb) generujący 124 KM, przenoszący moc na przednie koła za pośrednictwem bezstopniowej skrzyni biegów CVT.

Wersja po liftingu będzie... limitowana
Najdziwniejszym w tym całym liftingu jest to, że nowy Fit ma być limitowany - do sprzedania jest jedynie 3000 egzemplarzy, z których wszystkie mają ten sam silnik, taką samą listę wyposażenia i jedynie różnią się kolorami, których zresztą są jedynie trzy do wyboru. Do tego model sprzed modernizacji już zniknął z konfiguratora na stronie GAC Honda.
W Chinach wywołało to niemałą konsternację. Część tamtejszych ekspertów uważa, że to swoiste pożegnanie modelu z rynkiem, a inni, że tylko chwyt marketingowy (w Europie dobrze znamy różne "first/launch/start edition"), po którym Fit wejdzie do regularnej sprzedaży.
Limitowany czy nie - zainteresowany nową Hondą Fit musi na nią przeznaczyć 66 800 juanów, czyli ok. 35 tys. zł (dla porównania - polskie cenniki Hondy Jazz dla rocznika 2025 startują od 101 tys. zł). Czy to auto w takiej formie trafi także do salonów poza Chinami, pozostaje niewiadomą.
Więcej o Hondach przeczytasz tutaj:







































