Minister nie chce nowych fotoradarów. Na drogach dzieje się zupełnie coś innego
Ostatnio Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak wypowiedział się na temat tego, czy w Polsce potrzeba więcej fotoradarów. Takiej odpowiedzi się nie spodziewaliście.

W Polsce nie brakuje kierowców, którzy przekraczają dozwoloną prędkość, tłumacząc się pustą drogą, pilną sytuacją rodzinną albo spóźnieniem do pracy. By skutecznie łapać ich na gorącym uczynku niezależnie od pory dnia, GITD stale rozbudowuje sieć fotoradarów i odcinkowych pomiarów prędkości na terenie całego kraju. Wygląda na to, że Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak nie do końca popiera ten pomysł.
Minister Infrastruktury o nowych fotoradarach w Polsce
Wczoraj w programie „Gość Radia ZET” wziął udział Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak. W trakcie czterdziestominutowej rozmowy poruszono wiele ciekawych wątków jak chociażby przerejestrowywanie samochodów przez obcokrajowców czy sekundniki na sygnalizacji świetlnej. W pewnym momencie prowadzący zadawał Ministrowi krótkie pytania, na które wymagał prostej odpowiedzi – tak lub nie.
Jedno z nich dotyczyło fotoradarów, a dokładniej tego, czy w Polsce powinno być ich więcej. Większość osób zapewne spodziewała się odpowiedzi „tak”, jednak z ust Ministra Infrastruktury Dariusza Klimczaka padło stanowcze „nie”. Oczywiście nikt nie broni mu wyrazić swojego zdania. Pewnie część słuchaczy i oglądających nawet ucieszyła się z takiej odpowiedzi, wierząc, że może w przyszłości na drogach nie pojawią się już nowe fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości.
Teoretycznie zaprzestanie montowania nowych urządzeń systemu CANARD można by argumentować wprowadzeniem ostrzejszych przepisów, które mają być batem na kierowców. Przypomnijmy, że od 3 marca policjant zatrzyma prawo jazdy na 3 miesiące nie tylko za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym, ale i poza nim, na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej. Tymczasem przez zaledwie dwa tygodnie doszło już do 509 naruszeń tych przepisów…
Będzie więcej fotoradarów
Widocznie dla wielu kierowców kary za szybką jazdę są na tyle łagodne, że opłaca im się przekraczać dopuszczalną prędkość i raz na jakiś czas być złapanym przez policję. Właśnie dlatego z pomocą przychodzą fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości, które mogą łapać kierowców całodobowo.
I wbrew temu, co sądzi Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak, nowe urządzenia wciąż będą regularnie pojawiały się w Polsce. W ubiegłym roku GDDKiA poinformowała, że na polskich drogach pojawi się 128 nowych urządzeń wchodzących w skład systemu CANARD:
- 43 odcinkowe pomiary prędkości z terminem realizacji do 15 czerwca 2026 roku (odebrano 12 urządzeń),
- 70 fotoradarów z terminem realizacji do 29 czerwca 2026 roku (odebrano 21 urządzeń),
- 15 systemów RedLight z terminem realizacji do 21 lipca 2026 roku (odebrano 2 urządzenia).
Mimo że zdaniem ministra nie potrzebujemy nowych fotoradarów, to ciągle ich przybywa i przybywać będzie.
Więcej o bezpieczeństwie na drogach przeczytasz tutaj:



















