REKLAMA

Kierowca zaklinował się w tunelu. Przyczyna jest znana od lat

Ciężarówka zaklinowana pod wiaduktem lub w zbyt niskim tunelu to taki typ zdarzenia, gdzie winny jest tylko i wyłącznie kierowca. Ostatnie niefortunne zdarzenie w Warszawie przypomniało mi, jak beznadziejnym rozwiązaniem jest tamtejszy tunel.

Kierowca zaklinował się w tunelu. Przyczyna jest znana od lat
REKLAMA

Rzecz wydarzyła się w tunelu pod warszawskim rondem Zesłańców Syberyjskich. Umożliwia on bezkolizyjny skręt w relacji zachód - północ, pomiędzy Alejami Jerozolimskimi a aleją Prymasa Tysiąclecia. Przed wybudowaniem obwodnicy był nawet elementem drogi krajowej nr 7.

REKLAMA

Problem tunelu polega wszakże na tym, że o ile w założeniach wszystko się zgadza, to w praktyce wszystko zostało wykonane na naciąganą tróję. Zamiast upłynniać ruch w tym miejscu, często go wręcz utrudnia i to niekoniecznie w rezultacie kolizji.

Tunel jest za niski dla większości samochodów ciężarowych

Jest to być może zarazem najpoważniejszy problem tego obiektu. Techniczna wysokość tunelu wynosi około 3,5-metra, zaś ustawione przed wjazdem pod ziemię znaki drogowe zabraniają ruchu pojazdom o wysokości przekraczającej 3 metry.

Zrzut ekranu z Google Street View.

Kłopot w tym, że przykładowy ciągnik z naczepą ma niespełna 4 metry wzrostu. Tym sposobem, nie ma fizycznej możliwości, aby pojazdy tego typu korzystały z tunelu. Wspomniany na początku tekstu incydent wynikał właśnie z tej ułomności infrastruktury - naczepa nie zmieściła się pod stropem sufitu.

W rezultacie tego rozwiązania, prawie wszystkie ciężarówki muszą korzystać z kolizyjnego skrzyżowania na powierzchni

Czy zatem bezkolizyjny tunel, którego budowa miała w głównym założeniu rozładować ruch tranzytowy, jest nieprzystosowany do ruchu tranzytowego? Dokładnie tak, a o co chodzi?

Samochody ciężarowe, aby móc wykonać zwrot w tym miejscu, muszą ominąć tunel i pokonać kolizyjne skrzyżowanie, czyli rondo Zesłańców Syberyjskich właśnie. Z podziemnego połączenia mogą korzystać wyłącznie samochody osobowe albo po prostu takie, które mają wysokość poniżej 3 metrów.

Dzisiaj trasa nie znajduje się już w ciągu drogi krajowej, więc i ruch tranzytowy jest mniejszy

Kiedyś, kiedy obwodnica lewobrzeżnej strony Warszawy była dopiero w planach, z tunelu korzystały zastępy ciężarówek… wróć! Miały korzystać, ale tego nie robiły - patrz wcześniejszy akapit.

Powodowało to oczywiście niemałe zatory na tej trasie, bo wszystkie pojazdy ciężarowe musiały ustawić się w kolejce do skrętu na skrzyżowaniu. To z kolei powodowało, że w korku musieli stać solidarnie wszyscy, ponieważ zanim samochody osobowe doturlały się do tunelu, mijały wieki.

Sznurek samochodów ciężarowych oczekujący na skręt.
Zrzut ekranu z Google Street View.

Pomimo ewidentnej wady, taki projekt tunelu istniał od samego początku

Pozornie mogłoby się wydawać, że tak zbudowany tunel to po prostu błąd inżynierski. Jeden wpisał złą cyferkę, drugi nie zauważył, a trzeci wykonał rozkaz bez niepotrzebnych pytań. Tyle, że wysokość przejazdu od początku miała mieć właśnie 3,5 metra, czyli wszystko odbyło się zgodnie z planem.

Przyczyną były leżące pod ziemią kolektory miejskiej kanalizacji, przez które nie istniała możliwość zrobienia głębszego wykopu. Pomimo tego, projekt został zatwierdzony i wdrożony do realizacji.

Z kronikarskiego obowiązku wspomnę, że nieszczęsny tunel zbudowano w 2003 roku

Przeprowadzono wtedy zakrojoną na szeroką skalę przebudowę ronda Zesłańców Syberyjskich, a tunel stanowił jedną z wielu poczynionych modernizacji. Oprócz przekopu pod ziemią, zbudowano również wiadukt w ciągu Alej Jerozolimskich, tworząc trzypoziomowe skrzyżowanie.

Przed przebudową, owe skrzyżowanie było zwykłym rondem o kilku pasach ruchu, nie różniącym się niczym od innych obiektów tego typu. Po modernizacji, poza tunelem, zbudowano też dodatkową jezdnię przez środek wyspy, umożliwiającą skręt w relacji północ - wschód.

Oprócz infrastruktury dla samochodów, zbudowano też sieć podziemnych przejść dla pieszych, które dzisiaj są bardzo krytykowane ze względu na niską funkcjonalność. W tej kwestii się nie wypowiadam, bo nie miałem nigdy sposobności z żadnego korzystać.

REKLAMA

W najbliższym czasie planowana jest kolejna przebudowa, ale z nastawieniem na pieszych i rowerzystów

Tunel, jak był ułomny od samego początku, taki też póki co pozostanie. Dobrze, że większość ruchu tranzytowego skierowano na inną trasę, da się więc nieco odetchnąć.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-18T20:04:44+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T17:59:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T14:28:25+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T11:59:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-18T09:58:54+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T18:58:43+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T13:34:13+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T11:45:04+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T10:52:23+01:00
Aktualizacja: 2026-03-17T09:25:23+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA